Ja Cię kocham, a Ty nie śpisz. Sen dzieci 0-36 miesięcy na świecie.

1504303_738595066161854_591030841_o

Druga w nocy. Słyszysz, że lokator małego łóżeczka zaczyna się wiercić, zwlekasz się z łóżka by go uspokoić, a w głowie łomocze Ci pytanie – kiedy on zacznie przesypiać noce?! W końcu nadchodzi ten upragniony poranek gdy ze zdziwieniem odkrywasz, że za Tobą przespana noc. Idylla trwa kilka tygodni/miesięcy po czym miłościwie panujący ponownie zaczyna nocne pobudki. Po kilku tychże spanikowana wertujesz doktora google – bo skoro znowu zaczął się w nocy budzić to chyba jakaś choroba go dręczy, no nie?

No…. nie!

Jest statystycznym dzieckiem. Chcecie wiedzieć jak to wygląda w skali globalnej?

Kiedy dzieci przesypiają noce?
Jedno z badań nad dziecięcym snem wykazało, że około 30% sześciomiesięcznych dzieci objętych badaniem przesypiało noce [1]. Dla równowagi mniej więcej tyle samo półroczniaków nadal budziło się każdej nocy. Jak sądzicie do jakich wartości wzrastał odsetek dzieci przesypiających calutkie noce w momencie ukończenia przez nie trzech lat? Zaskoczę Was jeśli napiszę, że takich dzieci było zaledwie … 38%? Ba! 6,5% trzylatków nadal budziło rodziców każdej nocy.

Co więcej badania pokazują, że w życiu większości maluchów są okresy w których nocne pobudki pojawiają się ponownie lub po prostu nasilają się. Jeden z nich następuje np. w okolicy 9 miesiąca życia [2]. Inne źródła donoszą o nasilonych nocnych pobudkach w okolicy 3-4 miesiąca, 6 miesiąca, 12 miesięcy oraz 18-24 miesięcy. Na szczęście Twoje dziecko raczej nie będzie miało problemów ze snem we wszystkich wymienionych okresach. Niewykluczone jednak, że takie nieprzespane epizody trafią się dwa czy trzy razy w pierwszych kilku latach waszego wspólnego życia.

Powrót do nocnych pobudek jest wypadkową wielu czynników. Małe dzieci nieustanie się czegoś uczą – co może powodować pewien zamęt w ich małych główkach. Palmę pierwszeństwa w tej kwestii dzierżą lęk separacyjny oraz raczkowanie [3]. Udowodniono, że dzieci, które właśnie odkryły, że potrafią raczkować nie tylko częściej się budzą w nocy, ale także pozostają dłużej aktywne w trakcie każdej z tych pobudek – średnio o 10 minut.

Wstaje w środku nocy i chce się bawić
Pół biedy jeśli dziecko się budzi, ale udaje się nam sprawnie i łagodnie wszystkich z powrotem zagonić do łóżka. Niestety fora internetowe są pełne opowieści o dzieciach które budzą się po kilku ledwie godzinach snu i cytuję „oczy jak pięciozłotówki i chce się bawić”. I jak tu żyć panie premierze? No niestety pan premier nic nie poradzi bo to też normalne. Co więcej normalne nie tylko dla dzieci, ale też i dla Was, a przynajmniej tak możemy przypuszczać na podstawie badań. Weseli naukowcy zwerbowali bowiem paru nieszczęśników, zamknęli na dłuższy czas w odosobnieniu i pomanewrowali ich poczuciem czasu. Po jakimś czasie u uczestników badania wykształcił się zupełnie nowy schemat snu, obejmujący dwie około 4-5 godzinne drzemki, pomiędzy którymi było kilka godzin odstępu. Podobno nasi przodkowie nazywali to pierwszym snem i drugim snem [4]. Możliwe zatem, że nasz wewnętrzny zegar jest nieco odmienny od tego który wymusza na nas cywilizacja. Problem w tym, że dorośli zdążyli już przywyknąć do cywilizacyjnego, a dzieci się na zegarach nie znają i żyją jak im biologia każe.

A zasypia sam?!
Kolejnym pytaniem które niezmiernie irytuje rodziców jest a czy zasypia sam? Jeśli nieopatrznie powiesz, że masz taki podły zwyczaj towarzyszyć dziecku przy zasypianiu, zamiast zostawić go w łóżeczku i zamknąć za sobą drzwi to zasadniczo w oczach zadającego pytanie masz przechlapane. Boś rozpieścił kolego. Zupełnie jak z noszeniem. Na szczęście w oczach większości rodziców jesteś zupełnie normalny i nie musisz dręczyć dziecka tak wysublimowaną torturą jaką jest nauka zasypiania metodą cry-it-out. Bardzo duże badania przeprowadzone w skali globalnej, czyli obejmującej kilkadziesiąt tysięcy dzieciaków ze wszystkich kontynentów pokazują, że wśród maluchów od 0 do 36 miesięcy samodzielnie potrafi zasnąć mniej niż 25% dzieci [5]. Czyli zdecydowana mniejszość. Na pohybel wścibskim „życzliwym”!

Co więcej raport jednej z organizacji zajmujących się snem pokazuje, że 54% niemowląt i 24% małych dzieci jest wkładana do swojego łóżeczka dopiero kiedy uśnie [6]. Nie jesteście więc sami z tym noszeniem berbecia i wkładaniem go „na śpiocha” do łóżeczka z nadzieją, że nie obudzi się podczas odkładania. Pocieszeni?

Ciekawostki
– Zbyt wczesne wprowadzenie stałych pokarmów może skutkować skróceniem czasu snu u – uwaga – rocznych i dwuletnich dzieci. Mamy więc kolejny powód by jednak słuchać zaleceń WHO a nie wciskać naszemu borokowi marchew jak tylko skończy 3 miesiące.
– średni czas trwania aktywności w trakcie nocnej pobudki dziecka 6cio miesięcznego to 23 minuty [8].
– Oglądanie TV lub TV puszczony w tle codziennego życia wpływa negatywnie na długość i jakość snu niemowląt i małych dzieci – więcej o tym TU
– Twój niemowlak nagle zaczął więcej spać? Bardzo możliwe, że w ciągu najbliższych 24-48 godzin … urośnie! [9]
– 43% niemowląt i 27% małych dzieci w USA zmienia w trakcie nocy miejsce w którym śpi [6] – domyślam się, że chodzi o przejście/przeniesienie z własnego łóżka do np. łóżka rodziców. Moje niemowlę i moja dwulatka zdecydowanie są w tej grupie. A Wasze?
– badania pokazują, że znakomita większość rodziców uważa, że ich dziecko cierpi na zaburzenia snu – Wy też? Mam nadzieję, że po lekturze powyższego już nie będziecie, a jeśli macie problem z położeniem dziecka spać to tu poczytacie o prostym sposobie naukowców na to jak szybko i skutecznie uśpić dziecko.

Na koniec pozwolę sobie na luźny przekład słów dr Williama Searsa. „Nocne pobudki są wykańczające, ale kiedyś miną, więc nie zostawiajcie dziecka samemu sobie tylko pomożecie uporać mu się z pójściem z powrotem spać bo dzięki temu dacie mu ważną życiowo lekcję, której temat brzmi: mogę polegać na moich rodzicach zawsze, nawet w środku nocy!” Fajna świadomość, no nie? Powtarzaj to jak mantrę kiedy będziesz nocą wdeptywać w klocki lego 😉

Dobranoc! Zdjęcie uroczych śpiochów dzięki fenomenalnej Fotosister.

Zapraszamy również do śledzenia naszego FB – klik.

Mama Pierworodnej (02.12) i Drugorodnego (05.14). Żona Wirgiliusza. W pierwszej ciąży otwarła przewód doktorski, w drugiej go zamknęła i od tego czasu może sobie dopisywać przed nazwiskiem tajemnicze znaczki "dr n. med.". Zafascynowana tym jaki wpływ na rozwój mózgu dziecka mają rodzice. Jak na matkę małych dzieci przystało nie ma absolutnie żadnego hobby. Poza spaniem rzecz jasna. Kontakt: w zakładce kontakt ;)

31 Comments

  • Odpowiedz Sierpień 19, 2014

    Tedi

    Dobrze wiedzieć 😀 moim największym zdziwieniem było obudzenie się samej rano. Rzadko się to zdarza, ale zdarza i wtedy jakoś tak mi nieswojo 🙂

    • Odpowiedz Sierpień 19, 2014

      Alicja

      Tedi ja doskonale pamiętam pierwszą w całości przespaną noc, obudziłam się było jasno i słonecznie i prawie na zawał zeszłam, że pewnie młodej coś się stało, a zanim dobiegałam do łóżeczka i upewniłam się, że moje dziecie smacznie śpi to miałam jeszcze ze trzy zawały 😉

  • Odpowiedz Sierpień 19, 2014

    Nika

    Jakże ciekawy artykuł. Dziękuję! 🙂

  • Odpowiedz Sierpień 19, 2014

    zielona

    czuję ulgę, że w kwestii wkładania śpiącego dziecka do łóżeczka nie jestem sama 😀

  • Odpowiedz Sierpień 19, 2014

    piwnooka

    U nas pobudki w nocy nadal się zdarzają (3 lata) choć ostatnio coraz rzadziej. Syn jako maluch zasypiał sam, skończyło się gdy zaczął sam siadać. Trzeba było siedzieć przy nim i układać do snu, bo wstawał. I tak przez następne miesiące zasypiał mi na rękach, a do łóżeczka trafiał na „śpika”. Obecnie zasypia sam, ale wszedł w fazę strachu przed postaciami z bajek i prosi o włączenie światła w pokoju obok i zostawienie otwartych drzwi. Czyli wszystko w normie :))

  • Odpowiedz Sierpień 20, 2014

    Beata

    No z nieba mi ten artykuł spadł:-) bo właśnie zaczęłam się zastanawiać (przed chwilą była pobudka), co się stało, że moje 3,5-miesięczne dziecię, śpiące często do 5., od kilku nocy budzi się 1.-2. 😀

    • Odpowiedz Październik 16, 2015

      Maja

      widze ze nie jestem sama moja roczna córka budzi się o 2 a czasem o 4 i to juz jest czas do zabawy ręce mi opadają

  • Odpowiedz Sierpień 20, 2014

    DziulkaCrew

    Nigdy nie zapomnę naszej pierwszej przespanej nocy! Córa miała z 6 miesięcy. Obudziłam się o 8, świeża, wypoczęta, uśmiechnięta! Od razu obudziłam męża, żeby mu powiedzieć, że oto nareszcie pierwsza przespana noc, czy to nie wspaniałe? Mąż odburknął tylko, że w nocy karmiłam 3 razy i jeszcze 4 raz mnie obudził, bo chrapałam… I tak jest do dziś 😉

  • Odpowiedz Sierpień 20, 2014

    Kamelia

    U mnie było to samo! 🙂 Pierwsza przespana noc w wieku ok. 6 miesięcy i panika, czy wszystko jest ok, czy dziecku nic się nie stało. Drugiej nocy wzmożona czujność, po tygodniu przywykliśmy. Nocne pobudki wracają podczas ząbkowania i zmian życiowych, jak np. narodziny brata. 🙂
    Poza tym wszystkim mamom zmagającym się z dziećmi niechcącymi zasnąć polecam książkę „Uśnij wreszcie!” dr Eduard Estivill. Nasze życie zmieniło się odkąd nauczyliśmy córkę zasypiać samodzielnie w jej łóżeczku. Z synem jesteśmy już mądrzejsi.

    • Odpowiedz Sierpień 20, 2014

      Alicja

      Nie znam dzieła tego ale tytuł brzmi groźnie 😉

      • Odpowiedz Sierpień 22, 2014

        Kamelia

        Groźny to był stan kiedy całymi dniami i nocami nosiliśmy i bujaliśmy córkę żeby zasnęła. 😉 Chcieliśmy jak najlepiej, a doprowadziliśmy do stanu kiedy wysiadały nam nerwy i kręgosłupy. Przy tym nasze słodkie dziecko spało tak czujnie, że najmniejszy szelest, strzyknięcie kostki przy odkładaniu jej do łóżka powodował nowy atak płaczu.

        • Odpowiedz Sierpień 22, 2014

          Alicja

          Oj to rzeczywiście miała czujny sen. Mam nadzieję, że synek większym śpiochem jest! 🙂 Pozdrawiam!

  • Odpowiedz Sierpień 20, 2014

    Mother of appointment

    Dziękuję za artykuł 🙂 już teraz wszystko jasne…

  • Odpowiedz Sierpień 21, 2014

    Pani Strzelec

    Nie wyobrażam sobie zostawić swojego dziecka malutkiego, bezbronnego ‚do wypłakania’. Jak ktoś chce, żeby dziecko mu nie zajmowało czasu, energii, uwagi, niech nie ‚organizuje’ sobie dziecka.

  • Odpowiedz Wrzesień 1, 2014

    Niciutka

    Mój starszak zasypia przy mnie lub mężu w naszym łóżku i już tak zostaje. Młodsza zasypia przy mnie i zostaje przeniesiona do kołyski, a po pierwszym nocnym karmieniu wraca do naszego łóżka i śpimy tak sobie wszyscy do rana 🙂

  • Odpowiedz Wrzesień 12, 2014

    Iza - łowca zabawek

    U nas całe noce przespane zaczęły się w ok drugim miesiącu, a teraz jak ma 21 miesięcy to od jakiś 3 tyg w nocy budzi się i chce dosypiać u nas w łożku

  • Odpowiedz Listopad 4, 2014

    Bartłomiej Panek

    Cieszę się, że moje chłopaki dali nam pospać w nocy. Teraz, gdy mają 3,5 roku zdarza im się wstać w nocy i przyjść do nas. Nie zawsze tak jest, ale zauważyłem, że ma to też związek z pogodą. Na pewno gorzej śpią jak wieje wiatr, albo zmienia się pogoda. My też wtedy mamy problem ze spaniem, więc słyszymy też wiercące się dzieci w drugim pokoju. No i to co mnie boli, bo chłopaki nie chcą spać długo na weekendzie – 7:00 pobudka (na tygodniu wstają o 6:00). Drogie mamy oraz ty ALICJO, mam pytanie. Czy na późniejsze problemy ze snem dzieci ma wpływ tryb życia mamy w ciąży?

    • Odpowiedz Listopad 4, 2014

      Alicja

      Bartłomieju zależy co masz na myśli pod pojęciem problemy ze snem – bo jak widać do 4 roku życia z tym senem u dzieci bywa różnie. U maluchów rytm noc/dzień i związane z tym wyrzuty melatoniny o których pisałyśmy w jednym z postów ustalają się dopiero jak malec ma kilka miesięcy i tutaj tryb życia mamy w ciąży niewiele zmieni. Natomiast jeżeli kobieta w ciąży miała dużo stresów to owszem może to mieć wpływ na dziecko i przejawiać się m.in. w mniej spokojnym śnie dziecka. Danka pisała o wpływie stresu ciężarnej na dziecko tutaj http://mataja.pl/2014/06/wspomnienie-stresu-z-zycia-plodowego-przyczyna-bolaczek-zycia-mego/.
      I jeszcze abstrahując od Twojego pytania, ale mi się skojarzyło, często ciężarne z przerażeniem czekają na to jak będzie wyglądała aktywność dziecka po porodzie – bo w dzień jest spokojne, a w nocy kopie – to nie ma jakiegoś wielkiego przełożenia – w dzień się ruszamy więc dziecko jest kołysane i śpi, a w nocy cisza i spokój to można kopać biedną rodzicielkę 😉

      • Odpowiedz Grudzień 1, 2014

        Bartłomiej Panek

        Mama na myśli taką pogodę, gdy na przykład wieje wiatr, zmiany ciśnień itd., to czego sami doświadczamy gdy nocą spać nie możemy. Problem, znaczy się „lekki” sen, gdy byle szelest wybudza Cię ze snu. To ja mam jeszcze ciekawostkę: jako tata bliźniaków, mogę powiedzieć, że obaj moi synowie zupełnie różnie sypiają. Abstrahując od tego, że kładziemy ich o tej samej porze, to różnie zasypiają, różnie się w nocy wiercą i różnie wstają rano. A przecież tacy podobni do siebie 😉

  • Odpowiedz Listopad 17, 2014

    czkawkipierdziawki

    U nas 5 miesięczny Jaś śpi od 19 do 6 z jedną pobudką na karmienie ( tak tak szczęściarze ) Ale po pierwsze śpi z nami co już nie jest fajne choć nikogo nie obwiniam sami jesteśmy sobie winni 😉 to chyba obecnie bardziej denerwujące jest to że odkąd opanował krecenie się na plecach o 360 stopni i przekrecanie sie na bok to śpi praktycznie wiercac sie i krecac, Więc śpi a my i tak nie śpimy …….

  • Odpowiedz Styczeń 2, 2015

    MS

    Fenomenalny artykuł 😀

  • […] 1. Ja Cię kocham, a Ty nie śpisz. Sen dzieci 0-36 miesięcy na świecie. […]

  • Odpowiedz Marzec 28, 2015

    rena

    artykuł świetny, czegoś takiego właśnie szukałam. Wczorajszego wieczora, po dość trudnym usypianiu, postanowiłam coś z tym zrobić. Syn ma 8 mcy, od 8 mcy nie śpię z mężem, bo śpię z dzieckiem w jego pokoiku, bo zawsze jestem na każde kwilenie, bo sama sobie jestem winna, że jestem na każde jego zawołanie. Od początku tak było, nikt przy wypisie ze szpitala nie dał mi instrukcji obsługi do noworodka i tak się zaczęło… Na początku miałam problem z laktacją, więc przystawiałam cały czas żeby ją rozbujać. Synek przyzwyczaił się że do usypiania ma pierś i inaczej nie może zasnąć. Mały ma wyregulowany dzień, o stałych porach jedzonko, spanie, rytuał przy wieczornym kąpaniu itd. W dzień śpi 2 razy po pół godziny. Wieczorem zasypia przy piersi około 20, budzi się po 20 minutach, znów pierś i śpi 2-3 godziny, i tak jeszcze 4 razy w ciągu nocy aż do 6rano, za każdym razem pierś. Chcę karmić długo (ile się da) ale w nocy też chciałabym pospać i wrócić do starego łóżka, spać z mężem. Przeczytałam książkę „Uśnij wreszcie” – metoda wydaje się być skuteczna – w teorii, w praktyce – zaczęłam ryczeć na myśl, że dziś wieczorem w ten sposób położę dziecko spać i po 30 sek. wymięknę i kolejny raz dam mu pierś. Problem chyba polega na tym, że boję się samych prób i mojej porażki, a także to że mogę stracić laktację o którą tak bardzo walczyłam. Nie wiem jak sobie z tym poradzić i pomóc przede wszystkim dziecku. Bo wiem że może być coraz trudniej.

    • Odpowiedz Marzec 28, 2015

      Alicja

      Nic nie robisz źle. Wszystko zrobiłaś tak jak trzeba. Dzieci są skonstruowane tak by zasypiać przy piersi i mamie – wtedy czują się bezpiecznie – więc to zupełnie normalne. Pomyślcie nad co-sleppingiem w rodzinnym łóżku, czyli nie Ty i dziecko osobno i maż osobno tylko wszyscy razem. My tak śpimy, a dzieci w końcu dojrzeją do tego by spać osobno. Nie wiem na czym polega trening spania z uśnij wreszcie, ale jeżeli jest to metoda zostawiania dziecka do wypłakania to nie polecam – pomyśl jak Ty byś się czuła gdyby zostawili Cię gdzieś samą do płakania? Gdyby mąż Cię tak zostawił? To nie jest fajne, choć rozumiem że w przypadku ogromnej deprywacji snu wydaje się być ostatnią deską ratunku. Jak byś potrzebowała pogadać bardziej to pisz na malila 🙂

  • […] wyspanej mamy. Warto jednak wiedzieć co nieco o śnie dzieci, oto niezwykle przydatny link – mataja.pl “Sen dzieci 0-36 miesięcy na świecie.” I jeszcze jeden link – o śnie rodziców, również z mataja.pl “Sen rodziców na […]

  • Odpowiedz Czerwiec 24, 2015

    Ann.

    Dziewczyny, a jak jest z laktacją, gdy dziecko przesypia całe noce? U mnie Synek do tej pory dwa razy przespał do rana ( ma 4 miesiące) i skończyło zastojem mleka :/
    Od tamtego momentu ustawiam budzik na karmienie po 5-ciu godzinach snu małego. Szkoda mi go tak rozbudzać, ale raz ten zastój, a dwa czytałam, że po 6-ciu godzinach niekarmienia piersi dostają sygnał na spowolnienie laktacji.
    Możecie mi coś poradzić?

    • Odpowiedz Listopad 4, 2015

      Anonim

      Ania
      Witajcie
      Z karmieniem to rzeczywiscie porazka sama przezto przechodzlam a na nie budzenie dzidzi w nocy polecam laktator.
      Ja sciagalam o 11 w nocy potem o 4 rano i musialam sie trzymac stalych godzin bo zastoj murowany, mleko z 11 do lodowki, to z 4 dostawal z butli, troche zamrozilam na potem, ale bez laktatora nie dalabym rady. Bo mial rozny apetyt, a zasada ze piersi sie dostosuja u mnie sie nie sprawdzila.tak jak i wiele innych dobrych rad:)
      Artykul super przepraszam za brak polskich liter ale przstawola mi sie klawiatura.

  • Odpowiedz Styczeń 8, 2016

    Ula

    Ja właśnie przechodzę ciężkie noce z synkiem. Ma 20 msc. Budzi się po 3 godz snu i chce się bawić i jeść. Zabawa trwa 3 godz zawsze (czyli już 5 noc z rzędu). jest nadal na piersi i śpi z nami. Ja jestem zdewastowana psychicznie i fizycznie choć śpię z nim za dnia. mam nadzieję, że to skok rozwojowy, który zaraz minie…nim umrę z wyczerpania.

  • Odpowiedz Marzec 12, 2016

    manowce

    nasz przesypia całe noce od jakiegoś 4. miesiąca (: ale sam nie uśnie, trzeba go przytulić & można odejść dopiero, jak mocniej przyśnie.

  • […] Ja Cię kocham, a Ty nie śpisz. Sen dzieci 0-36 miesięcy na świecie. […]

  • Odpowiedz Kwiecień 20, 2016

    Agnieszka

    Moja pierworodna która ma teraz 23miesiace przeszła właśnie okres bezsenności w nocy, całe noce przesypia od kilku miesięcy w swoim pokoju aż tu nagle krzyk płacz opowieści o tym że boi się pana i że ząb boli, próbowałam z nią walczyć ale co mogłam począć jak dziecko się uspokoiło ale nie spało i grzecznie leżało pod kołdrą tylko odejść nie mogłam ani położyć się. Pewnej nocy powiedziałam jej jak już spała że jak się boi to może do nas przyjść, to przychodziła przez kolejny tydzień. Nie wygodnie nam było bo łóżko małe mąż duży ja w ciąży z dużym brzuchem już ale przetrwalismy jakoś. Przychodziła coraz później aż w końcu przyszła dopiero rano żeby nas obudzić. Byliśmy w szoku. Wygląda na to że kryzys minął.

Leave a Reply