Czy Zły Kocurek może być dobry? Recenzja książki i konkurs (zakończony).

178_norm

Ustaliliśmy już, że od nadmiaru zabawek (klik) i telewizji (klik) głowa boli. Na szczęście od nadmiaru książek nie boli żadna część ciała. Niedawno za sprawą Mamanii biblioteczka naszych dzieci powiększyła się o Złego Kocurka. Książki, która pod wieloma względami jest wyjątkowa.

Czemu?

Przede wszystkim dlatego, że to pierwsze dzieło z biblioteczki Pierworodnej, którego lektura nie była dla mnie nudna i przewidywalna. Wręcz przeciwnie, uśmiałam się okrutnie i do dziś nie potrafię się zdecydować czy bardziej śmiałam się ja czy mała. Zły Kocurek zawiera bowiem dwa przekazy – jeden przeznaczony dla dzieci, a drugi dla ich rodziców.

Ten dla rodziców rozbawi zwłaszcza posiadaczy absurdalnego poczucia humoru i kociarzy. Zły Kocurek jest bowiem ucieleśnieniem stereotypowego kota. Wiecznie zaspanego, wiecznie stojącego po nomen omen złej stronie drzwi.

Z kolei przekaz dla dzieci jest nietypowy – Złego Kocurka można bowiem z powodzeniem uznać za pół-komiks. W dodatku czarno-biały co w zalewie strzelających z każdej strony feerią barw książeczek z-obrazkami-za-to-bez-treści jest bardzo ożywcze i stanowi doskonały wstęp do pokazania dziecku świata prawdziwych książek. A skoro już o tym mówimy to wbrew powszechnemu mniemaniu dzieci nie potrzebują obrazków by świetnie się bawić gdy ktoś im czyta – zobaczcie do jakiego stanu BJ Novak doprowadził przedszkolaków.

I choć seria książek o Złym Kocurku jest przeznaczona generalnie dla dzieciaków starszych niż moja  prawie trzyletnia córka to mała i tak miała z Kocurka straszną radochę. Bo po pierwsze mimo wszystko były obrazki (i to zabawne!), a po drugie ja przyjęłam strategię BJ Novaka i te części, które dla młodej mogłyby być niezrozumiałe zamieniałam we własną opowieść przeplataną onomatopejami, których w Złym Kocurku nie brakuje.

Póki co na naszym rynku dostępne są dwie książeczki z serii. Zły Kocurek: Sto lat z fajnym morałem, który autentycznie wzruszył Pierworodną (spoiler alert: kocurek jest zły bo ma urodziny i wymarzył sobie prezent z – uwaga – WIELKIEGO KOT-ALOGU KOCICH ZABAWEK, niestety jego marzenie nie spełnia się, a prezenty które dostaje wcale mu się nie podobają, na szczęście pod koniec przyjęcia zjawia się… a zresztą przeczytajcie sami!). Druga książka to Zły Kocurek: Kąpiel, która nie kończy się wzruszającym morałem, ale za to znacznie bardziej rozbawiła małą. Pewnie dlatego, że moje pierworodne dziecko pała równie dużą niechęcią do kąpieli co rzeczony kocur. Co zabawne książkowy sposób na nakłonienie kota do kąpieli stosujemy z powodzeniem na Pierworodnej. Tylko, że u nas w charakterze szczeniaczka występuje Drugorodny. Zrozumiecie po lekturze kociny, a podgląd tego co jest w Kocurku znajdziecie TU.

Uwaga! Kocurek na wydaniu!

Poszukujemy dwóch osób, które będą chętne przyjąć pod swój dach po jednym egzemplarzu kocurka. Jeżeli to właśnie Ty chcesz spróbować swych sił w starciu o kocurka wystarczy, że:

1a. Polubisz na Facebooku fanpage mataja.pl (klik) no chyba, że już nas lubisz to drugi raz nie musisz 🙂 i udostępnisz na swojej tablicy plakat konkursowy (klik)

LUB

1b. Jeżeli jesteś tak dziwny jak Wirgiliusz i nie masz Facebooka – zasubskrybujesz newsletter mataja.pl (wpisz e-mail w polu subskrybuj – z boku lub dla urządzeń mobilnych na dole strony)
2. W komentarzach pod tym wpisem na blogu napiszesz co wspólnego mają dzieci i koty. Możesz napisać jedno zdanie albo epopeję – Twój wybór.

Na Wasze komentarze czekamy do 13 listopada 2014 do godziny 23.59. Wybierzemy spośród nich dwa najbardziej urzekające 🙂 a wyniki podamy 14.11.14 w tym wpisie. Prosimy o uzupełnianie pola e-mail przy dodawaniu komentarza – nie będzie on widoczny dla pozostałych czytelników, a nam ułatwi skontaktowanie się z laureatami. Jeżeli laureat nie odpowie na maila z prośbą o podanie danych do wysyłki nagrody do 17.11.14 do godziny 23.59 nagroda przechodzi na kolejna osobę. Wpis jest rezultatem współpracy z wydawnictwem Mamania.

Uwaga! Komentarze na blogu są moderowane – jeśli komentujesz u nas pierwszy raz, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem. Czasem w zalewie spamu możemy przez przypadek jakiś komentarz przeoczyć – jeżeli Twój komentarz nie pojawi się w ciągu 24 godzin daj nam proszę znać.

WYNIKI

Po pierwsze dziękujemy za Wasz odzew! Miałyśmy straszny zgryz i naprawdę nie macie pojęcia jak ciężko jest wybrać laureatów spośród tylu świetnych komentarzy. Najchętniej każdej z Was wysłałybyśmy po Zły Kocurku, ale niestety nie możemy. I jest nam autentycznie przykro z tego powodu. Niemniej ostatecznie Kocurki wędrują do:

Hali za niezwykle celne ujęcie kocio-dzieciej natury w jednym zdaniu (a przynajmniej nasze koty i nasze dzieci tak mają).

Berty za nietypowe podejście do tematu.

Gratulujemy (sprawdźcie potem maile)! Pozostałym uczestnikom jeszcze raz dziękujemy i jeżeli Wasza chęć zaadaptowania kocurka jest wciąż duża to zachęcamy do zajrzenia na blog hafija.pl tam do 26.XI trwa inny kocurkowy konkurs (klik).

Mama Pierworodnej (02.12) i Drugorodnego (05.14). Żona Wirgiliusza. W pierwszej ciąży otwarła przewód doktorski, a w drugiej go zamknęła. Zafascynowana tym jaki wpływ na rozwój mózgu dziecka mają rodzice. Jak na matkę małych dzieci przystało nie ma absolutnie żadnego hobby. Poza spaniem rzecz jasna. Kontakt: w zakładce kontakt ;)

16 komentarzy

  • Odpowiedz Listopad 7, 2014

    Editta

    Co wspólnego mają dzieci i koty … hmm … Mam w domu i dwoje dzieci, a dokładniej dwie córki i kota … I cóż mogę rzec … faktycznie mają ze sobą trochę wspólnego … Cała trojka lubi chodzić własnymi ścieżkami, zdąża się im coś zrzucić, coś spsocić (czasem razem), najchętniej spaliby z mamą/panią (tj. ze mną), są przytulaszczy, słodycy, kochani i na swój własny sposób ufni w stosunku do mnie. Wszyscy troje potrzebują mnóstwo mojej uwagi, ciepła, zainteresowania, przytulenia … i odziwo są o siebie zazdrośni ;).
    W moim odczuciu niby są tak różni, a zarazem tacy podobni … niby dzieci i kot to dwa światy, a jednak sporo ich łączy 🙂

  • Odpowiedz Listopad 7, 2014

    iza

    Jak to co mają wspólnego? Cudne stópki! Koty mają takie rozkoszne poduszeczki, no a dzieci to wiadomo, że rozczulają (albo wzbudzają apetyt) swoimi stópkami! A tak na poważnie teraz… Dzieci, tak jak koty (bądź koty tak jak dzieci) podążają w życiu swoimi własnymi ścieżkami.

  • Odpowiedz Listopad 7, 2014

    Asia

    Co wspólnego maja dzieci i koty? 7 grzechów głównych na pewno!
    1.Pycha – kocur doskonale wie, kto w domu rządzi! Nie dajcie się zwieść, że jesteście właścicielami własnego mieszkania! Przechadza się z wyższością i prycha na nic nie warte ludzkie oblicza. U dzieci mogą być pycha ciasteczka, albo…pycha paluszki https://www.youtube.com/watch?v=65vXDEkye40
    2 Chciwość – szykujesz mięso na obiad albo wyciągasz inny przysmak twojego kota z lodówki? ja zazwyczaj nie potrafię zrobić kroku, bo ten namiętnie robi „ósemki” wokół moich nóg i miauczy bez przerwy. Chce teraz, już! Dzieci – oj tam, tez się zdarza https://www.youtube.com/watch?v=pAXmI6A2eOo
    3.Nieczystość – wszyscy twierdzą, że koty to najczyściejsze zwierzęta na ziemi. A widział ktoś kiedyś zadowolonego kota w kąpieli? No właśnie. O innych, marcowych aspektach nieczystości pisać nie będę.. Za to „nieczystość” u dzieci – no problem! https://www.youtube.com/watch?v=ACaCz80D6Ms (ps.słyszał kto o BLW?)
    4.Zazdrość – znasz sytuację gdy ledwo usiądziesz a juz masz kota na kolanach? Bawisz sie z dzieckiem a kot próbuje wleźć do dziecięcej kołyski i żąda czułości? Ha! Zazdrość zdarza się też często u rodzeństw https://www.youtube.com/watch?v=jt_m2hffbPk
    5.Łakomstwo – w przypadku mojego czarnego kocura wygląda następująco: mięso z saszetki, kawałek paróweczki od taty, trochę sera żółtego od mamy i błagalny wzrok, gdy robią się kotlety na obiad. I da radę! Dzieciaki to tez niezłe łakomczuchy! https://www.youtube.com/watch?v=o1ODe0VFGRA
    6. Gniew – prycha, nastroszy się, pazury wyciąga.. Lepiej się nie zbliżaj do kota! Gniew dziecka osiąga niestety wysoki poziom decybeli.. A czasem złośnik rozbraja ( i jak tu się gniewać?): https://www.youtube.com/watch?v=18OR7kletus
    7.Lenistwo – kocie „niechenie” jest powszechnie znane. Na mojego kota można natrafić na wszelakich powierzchniach miękkich w domu podczas drzemki. Dziecięce niechcenie – o! proszę bardzo! https://www.youtube.com/watch?v=_0LN8RpOo68

  • Odpowiedz Listopad 7, 2014

    Igmu

    Jak to co mają wspólnego…?
    Zarówno koty jak i dzieci z rozbrajającym urokiem osobistym potrafią zrobić nieziemski bałagan w ułamku sekundy… 😉

  • Odpowiedz Listopad 7, 2014

    Marcelina

    Noworodki mruczą jak kotki. I dzieci i koty gdy śpią przesłodkie są 🙂

  • Odpowiedz Listopad 7, 2014

    panimatysiakowa

    Dzieci i koty mają wspólne legowisko 😛 miskę czasem też zwłaszcza z dziećmi młodszymi co to się nauczyły czworakować 😉

  • Odpowiedz Listopad 8, 2014

    Kasia (DziulkaCrew)

    Niestety bywa i tak, a z tego co wiem nader często, że dzieci i koty mają wspólną miskę. Niejeden raczkujący maluch zaczyna dzień od słusznej porcji kocich chrupek, zanim się matka ogarnie.

  • Odpowiedz Listopad 8, 2014

    hala

    Na podstawie obserwacji trzech charakternych kotów i jednego sześciotygodniowego człowieka – nie wiadomo, o co chodzi dzieciom i kotom, one same też często tego nie wiedzą (wejść czy wyjść, cycek czy już starczy, głaskać czy nie głaskać) ale ZAWSZE chodzi im o to bardzo mocno.

  • Odpowiedz Listopad 8, 2014

    moniun

    Zadałam to pytanie mojemu mężowi. Odpowiedział: „Miałczą jak są głodne!” Uśmiałam się do łez 😀

  • Odpowiedz Listopad 9, 2014

    Kachensss

    hmm.. jako mama 2 dzieci, w tym niemowlaka stwierdzam wspólne cechy: Małe dzieci i kociaczki miauczą w nocy, lubią mleczko i zabawy, chcą wszystko dotknąć swoimi małymi łapkami.. Starsze dzieci i kocurki wkraczają na własne ścieżki, czasem pokażą pazurki… Jedno jest pewne: i młodsze i starsze dzieciaczki, kocury i kociaczki są meegaaa słodziakami, choć czasami można dostać kociokwiku 😉

  • Odpowiedz Listopad 9, 2014

    Ola Jagła

    Co mają wspólnego dzieci i koty?
    Pierwszy kot ma z dzieckiem wspólną poduszkę, chociaż zajmuje na ogół jej większą część. Usypia dziecko, odkąd dziecko ma własny pokój i nie usypia już z mamą. Kot ten chętnie zamieszkuje w apartamentach z kartonów zbudowanych przez dzieci. Chyba że akurat się włóczy po okolicy – wtedy zdarza mu się nie wracać na noc i mam nadzieję, że w tym jest całkowicie różny od dzieci.
    Drugi kot od czasu do czasu łaskawie pozwala się pogłaskać, czym w dzieciach budzi dumę. poczucie bycia wyróżnionym i radość. Poza tym jak ma zły humor to warczy i robi bardzo groźne miny – i to jest coś, co z pewnością ma wspólnego z dziećmi.
    Trzeci kot pojawił się u nas w dzień matki: spojrzało na mnie czworo niebieskich ocząt i co ja właściwie miałam powiedzieć?

  • Odpowiedz Listopad 9, 2014

    giszka

    Kids&Cats = overwhelming cuteness

  • Odpowiedz Listopad 10, 2014

    Berta

    Mam 15miesięcznego syna, i mam też dobrą kumpelę, która ma dwa dwie kotki. Nasze rozmowy telefoniczne wyglądają mniej więcej tak:
    Ja: I tak, jak już Ci mówiłam… Leoś! Nie! Spadniesz..
    Ona: Ale z drugiej strony… Nie bijcie się! Mała, tu masz swoją zabawkę.
    Ja: Też tak myślę… Chcesz piciu? Nie, nie do Ciebie…
    Ona: No właśnie… Słyszysz jak mruczy? Lubi jak ją drapię za uszkiem.

    Nie wiem jak Wy ale ja nie widzę większej różnicy 😉

  • Odpowiedz Listopad 13, 2014

    Kocia (choć nie tylko) mama

    Moje dziecię i mój kot mają wspólną… mamę. Przygarnęłam dwutygodniową sierotkę, wykarmiłam własną… ręką (namiętnie ssała mnie w zgięciu łokcia) i strzykawką. Zaadoptowała się. A po roku z klasą przyjęła nowego członka rodziny. Zero zazdrości, troska i czułość w najwyższym tego słowa znaczeniu; a nadal ćwiczy cierpliwość, bo z dwulatkiem w domu różnie bywa…
    Może teraz czas próby dla syna. Stanie na wysokości zadania? Przygarnie kocurka?

  • Odpowiedz Styczeń 4, 2015

    Anna

    Dzieli je tylko ilość futra… gdy urodził się nasz pierwszy syn, rzekłam do męża: łysy ten kot jakiś 😉

  • Odpowiedz Październik 17, 2015

    Dorota dermiblog

    właśnie czytamy „Zły kocurek i wujek muniek 😉

Leave a Reply