Zróbcie sobie zdrową przerwę – między dziećmi!

1602055_438623562937939_828181062_o

Kiedy miałam 2,5 roku rodzice przynieśli do domu małe, różowe, wrzeszczące Coś i w dodatku z nosem jak kartofel. Następnie oznajmili, że to siostra moja rodzona. Oczywiście nic z tego czasu nie pamiętam. Pamiętam za to jak robiłyśmy zawody, która dłużej wytrzyma „pokrzywę” – łzy oznaczały przegraną. Pamiętam jak uciekałam Jej na osiedlu ubawiona po pachy, że Młoda się boi. Ona w zamian straszyła mnie Freedim Krugerem. Musiałam dobiec na trzecie piętro zanim Ona policzy do 10 bo inaczej mnie dopadnie- Freddy znaczy się. Piękne czasy – czyż nie? Generalnie jednak w okresie dzieciństwa świetnie się razem bawiłyśmy: w dom, pocztę, szkołę, wypożyczalnię KASET VIDEO. Razem szalałyśmy na rowerach, skakałyśmy w gumę, grałyśmy w kozę i w milion innych zabaw i gier, które w raz z nowym milenium wymarły w toku ewolucji czy coś. Kiedy poszłam do liceum a siostra nadal tkwiła w podstawówce, to dzielące nas 2,5 roku życia było niczym przepaść. Smarkacz mały była i tyle. Może to zabrzmi banalnie ale teraz, na stare lata Ona jest moją najlepszą przyjaciółką i nic na to nie poradzę. Inne sławne 😉 rodzeństwa z podobną różnicą wieku to książęta William i Harry, syn Williama-George i jego nienarodzony jeszcze brat czy siostra (nie mam aktualnych informacji z dworu królewskiego – mają dzwonić), Albert Einstein i Maja, Pierworodna i Drugorodny Alicji czy też Ilona i jej brat.

Czy w ogóle da się określić jaka jest najlepsza różnica wieku między dziećmi? Rok, dwa lata czy więcej? W poszukiwaniu odpowiedzi udam się  tropem położniczym.

Z położniczego punktu widzenia bowiem sprawa wygląda tak, że lepiej się nie spieszyć. Amerykańscy eksperci zalecają co najmniej rok przerwy od porodu do poczęcia kolejnego potomka celem zwiększenia szans na narodziny zdrowego dziecka. WHO mówi o 2 latach przerwy- czyli całych 33 miesiącach od narodzin do kolejnych narodzin. Dwuletnia przerwa wydaje się optymalna ze względu na korzyści dla mamy, dziecka oraz rodzeństwa miłościwie panującego noworodka [1].

Skrócenie tej przerwy do 6 miesięcy zwiększa ryzyko porodu przedwczesnego, niskiej masy urodzeniowej a nawet śmierci wewnątrzmacicznej. Świeże  badanie (ponad 445 000 porodów) pokazuje, że pary, które z decyzją o poczęciu czekały dłużej niż 18 miesięcy mają mniejsze ryzyko urodzenia dziecka przedwcześnie. Kobiety biorące udział w badaniu powiły dwójkę dzieci w przeciągu 6 lat. Wśród nich znalazły się takie, które czekały mniej niż rok albo od roku do półtora z poczęciem kolejnego dziecka, czyli krótko. Te krótkodystansowe porównywano z paniami, u których przerwa wynosiła 18 miesięcy i więcej. Niespełna roczna przerwa predysponowała do porodu przed 39 tygodniem ciąży aż w 53%. W tej grupie też ponad dwukrotnie częściej dzieci rodziły się przed 37 tygodniem [2].

Zatem, średnio dwuletnia (od porodu do ciąży) przerwa daje największe szanse na to, że nie urodzi się ów jegomość przedwcześnie, że będzie miał odpowiednią masę ciała i mniejsze ryzyko rozwoju wad wrodzonych. Także ryzyko autyzmu wzrasta do 50 % wśród dzieci poczętych wcześniej niż rok po narodzinach rodzeństwa, w porównaniu do dzieci urodzonych w 2 – 5 lat później. Rzecz jasna nikt nie udowodnił bezpośredniego związku między autyzmem a czasem pomiędzy kolejnymi ciążami [1,2, 3, 4, 5].

Nie zapominajmy też, że potencjalna matka drugorodnego musi najpierw odpocząć po ciąży i porodzie pierworodnego.  Wyobraźcie sobie, że  6 tygodni połogu nie wystarczy aby powrócić do pełni sił. Ba, kobiece ciało i psyche potrzebują na to znacznie więcej czasu – nawet roku i dłużej. Nie wiem jak Wy, ale u mnie minęło prawie 6 miesięcy od porodu a ja nadal czuję się zmęczona….p o r o d e m! Planowałam szybkie starania o kolejne dziecko ale muszę cholewcia najpierw odpocząć!

Ponadto, krótki odstęp pomiędzy potomkami, rzędu 15 miesięcy, w porównaniu do 27-32 miesięcy wiąże się ze zwiększonym ryzykiem krwawień w trzecim trymestrze ciąży, przedwczesnym pęknięciem pęcherza płodowego, anemią, połogowym zapaleniem błony śluzowej macicy [6].

 Jak na prawdziwą symbiozę przystało-rodzeństwo (starszak i młodziak) –  czerpią obopólne korzyści z takiej (2-3 lata) różnicy wieku:

1. Statystyki pokazują, że okres w którym dzieci zasypiają najwcześniej przypada na 18 – 24 miesiąc ich życia z fenomenalnym średnim czasem 20.25 [7] Szału nie ma. Pomimo tego, obserwacja ta wydaje mi się ważna, bowiem mając dwójkę dzieci ogarnąć ten cały sypialniany galimatias może być trudno. Nie wiem czemu jest to pierwsza myśl, która mi przyszła do głowy. Może to wina tekstu Alicji o śnie a może godziny usypiania, ośmiu nocnych pobudek na karmienie i jednej przerwy na nocną zabawę…nie wiem sama.

2. Powiedzmy też, że istnieje szansa, że twój trzylatek nie znajdzie się w grupie 6,5% dzieci, które budzą się kaaażdej nocy. Być może będzie w grupie 38% dzieci, które przesypiają całe noce [8]. Dążę do tego, że  może po prostu zdążysz się trochę wyspać przed pojawieniem się Młodzianina. Albo  nie.

3. Pierworodne jest już na tyle “duże”, że jest w stanie (do pewnego) stopnia poczekać na zaspokojenie swoich potrzeb. Poza tym, może być tak, że Starszak z dumą przyjmuje status „ja jestem w tej relacji starszy i mądrzejszy, więc łaskawie pokażę Ci małolacie jak korzystać z kibelka, widelca i ostatecznie mogę też poopowiadać Ci co nieco o tym świecie”. 2-3 letnia różnica wieku gwarantuje  świadome, wspólne zabawy. Czasem do krwi, ale jednak. Czekam na wasze opinie dlaczego taka różnica wieku może być fajna.

4. Ba, przerwa taka wpływa na zasób słownictwa i zdolności matematyczne starszego z pary. Prosty rachunek. Dopóki jestem jeden, dopóty rodzice skupiają tylko na mnie swoją uwagę- co jest szczególnie istotne w pierwszych latach rozwoju. Przerwa mniejsza niż 2 lata sprzyjała dłuższemu przesiadywaniu przed telewizorem i uboższemu zasobowi słownictwa u starszaka [9].

5. Starszak w wieku 3 lat możne  iść do przedszkola, a mama może natenczas oddać się opiece na noworodkiem. To chyba też na plus  🙂

Ostatecznie i zdecydowanie stwierdzam, że sprawa nie jest oczywista i nie ma jedynej dobrej odpowiedzi na pytanie jaka przerwa pomiędzy dziećmi jest najlepsza.

Być może najlepsza jest ta, która jest u Ciebie. Po prostu.

Często zdarza się, że z różnych względów medycznych lekarze zalecają krótszy bądź dłuższy okres przerwy między ciążami. W rodzinie, na tą decyzję wpływa wiele czynników: temperament pierworodnego, gotowość emocjonalna rodziców, sytuacja finansowa, zdrowotna i wiele innych. Niektórzy twierdzą, że idą za ciosem i jak już tkwią w pieluchach, to wolą od razu. Inni chcą złapać oddech przed kolejnym wyzwaniem rodzicielskim. To już chciałabym usłyszeć od was. Czym kierowaliście się podejmując decyzję o kolejnym dziecku? Jakie macie różnice wieku? I dlaczego jest dobrze tak jak jest?

*Przypomnę tylko, że wymienione w tekście powikłania położnicze i zdrowotne to wykładnik bardzo wielu zmiennych, a nie tylko tej jednej jaką jest odstęp czasowy między ciążami. Pamiętacie, że „…nauka opiera się na statystyce, która siłą rzeczy jest uogólnieniem i zawsze pokazuje pewien trend, ale nigdy nie sugeruje, że właśnie tak będzie w waszej rodzinie”, że tak powiem za Alicją.

zdjęcie dzięki HappyPhotos

Wreszcie mamą synusia (lipiec 2014)!!! Położna- z wykształcenia i zamiłowania, Certyfikowany Doradca Laktacyjny - CDL Nr. rej. CNoL 482/2015/CDL, doradca noszenia ClauWi®, naukowiec, ostatnio także doktor nauk medycznych. Swoją drogą- najlepsza w pisaniu doktoratu z dzieckiem przy piersi;-) Bierze udział w eksperymencie naukowym mającym na celu dowiedzenie, że bez snu też można żyć. Kontakt: danka@mataja.pl

47 komentarzy

  • Odpowiedz Styczeń 17, 2015

    Matka Córek

    Danka, zmień swój opis – pani doktor 😉

    • Odpowiedz Styczeń 17, 2015

      danka

      Patrz…ciągle sobie o tym przypominam i zapominam. Źle ze mną, bardzo źle.

  • Odpowiedz Styczeń 17, 2015

    Ania

    Chcieliśmy jak najmniejszą różnicę wieku między pierwszym a drugim dzieckiem i czekaliśmy, aż ja poczuję się gotowa na kolejną ciążę. Nastąpiło to po roku i paru miesiącach od pierwszego porodu i dało różnicę wieku wynoszącą dwa lata z małym kawałkiem.

    • Odpowiedz Styczeń 17, 2015

      danka

      Czyli decyzję uzależnialiście od gotowości mamy.
      Może i mnie to spotka, że po roku wreszcie odpocznę:-)

  • Odpowiedz Styczeń 17, 2015

    Komiteptol

    Ja i moja siostra – 33 miesiące różnicy 😀
    Tylko to raczej nie było zaplanowane, bo jak się po latach dowiedziałyśmy – obie byłyśmy kochanymi, ale wpadkami 😉
    J.

  • Odpowiedz Styczeń 17, 2015

    Dominika

    Mamy różnicę równo 3 lat. Obaj synowe urodzili sie 9.listopada 2011 i 2014r. Wg mnie to idealny czas 🙂 Starszak jest juz samodzielny i chodzi do przedszkola a mama w tym czasie moze zająć się młodziakiem :)))

  • Odpowiedz Styczeń 17, 2015

    mother of appointment

    Hmm…ja mam przerwę 2lata i 7msc i nie wiem czy to dobra przerwa czy też nie. z perspektywy czasu wybrałbym krotsza.

  • Odpowiedz Styczeń 17, 2015

    dv

    W moim życiowym dzieco-planie punkt pierwszy brzmiał: „urodzić dziecko przed trzydziestką”. Udało się – nieco ponad rok temu urodziłam syna, dokładnie DZIEŃ przed 30tką 🙂 Drugi punkt następuje: „za dwa lata, adoptować dwa lata starszą od syna dziewczynkę”. Bo tak mi się właśnie wydaje, że dwa lata jest najlepszą różnicą wieku. Zobaczymy, czy też się tak pięknie uda 🙂

    • Odpowiedz Czerwiec 17, 2016

      candi

      Wiem, że już minęło 1,5 roku i może już się dowiedziałaś ale w razie czego podpowiem, że nie ma opcji adopcji starszego dziecka niż to które jest już w rodzinie. Chodzi o to żeby zachowany został naturalny porządek rzeczy. Aby Twoje pierworodne nie zostało nagle zdeklasowane do rangi „tego młodszego”.

  • Odpowiedz Styczeń 17, 2015

    Karolina

    2 lata i 2 miesiące. Maluch ma 2,5 miesiąca i na razie różnica wydaje mi się za mała. Jest bardzo ciężko. Z utęsknieniem czekam na wiek 4 i 2 lata, chyba wtedy odsapnę…

    • Odpowiedz Styczeń 17, 2015

      Marta

      Mając córkę prawie 4 letnią, wydaje mi się, że zaznasz odrobiny spokoju trochę wcześniej, mając 3 i 1 latka. Z obserwacji widzę, że to zdecydowanie lepsze i spokojniejsze okresy dla dziecka niż 2 lub 4 lata. W każdym razie – powodzenia!!! 🙂

  • Odpowiedz Styczeń 17, 2015

    Marta

    Ja chciałam ok. 2 lat różnicy, bo tyle jest między mną a bratem i zawsze było fajnie, ale wyszło 3 lata i 2 miesiące i cieszę się z tego bardzo, bo starsza jest na tyle duża, że już nie wymaga ciągłego nadzoru, umie współpracować, pomaga mi przy małym i teraz, kiedy on ma 6 miesięcy mogę obserwować jak próbują się wspólnie bawić, a siostra jest bardzo opiekuńcza dla swojego braciszka i bardzo go kocha 🙂 Doszło do tego, że po powrocie z krótkich ferii u dziadków najczulej i najwylewniej witała się z braciszkiem, a nie rodzicami. Gdyby różnica była mniejsza nie byłoby raczej tak różowo.

  • Odpowiedz Styczeń 17, 2015

    Emilia

    A u mnie jest różnica 5 i pół roku z różnych względów. Ale cieszę się z tego bardzo bo przy mniejszej różnicy JA najprawdopodobniej bym zwariowała. A tak mam wsparcie syna (między innymi w jego cierpliwym czekaniu).

    • Odpowiedz Styczeń 18, 2015

      Pam

      o, u mnie tak samo, 5 i pół roku różnicy, i też chyba JA bym mniejszej nie zniosła 😉 teraz też mi cholernie trudno miejscami… (syn lat 6, córka 5.5 miesiąca) akurat oboje mają ospę 😛

  • Odpowiedz Styczeń 17, 2015

    Martyna

    U mnie różnica między córkami wynosi 1 rok i 7 m-cy. Wynikła ona z kilku rzeczy:
    1) sama jestem jedynaczką i za żadne skarby nie chciałam takiego losu dla swojej córki
    2) mam siostrę cioteczną, która też jest jedynaczką, jest między nami 2,5 roku różnicy wieku i jak dla mnie to za dużo, do tej pory nie umiemy ze sobą znaleźć dobrego kontaktu, choć kiedyś spędzałyśmy razem mnóstwo czasu
    3) z urodzeniem pierwszej córki skończyła mi się umowa o pracę, miałam mgliste plany założenia własnej firmy, ale wiadomo, że to poważne przedsięwzięcie i mogłabym później nie znaleźć czasu na drugie dziecko
    4) tak do końca nie wiedziałam, co robić z pierwszą córką, czy posyłać ją do żłobka, jeśli miałabym jednak zająć się biznesem, czy siedzieć z nią dalej w domu… ale – patrz pkt 3

    Doszliśmy z mężem do wniosku, że w takim razie posiedzę z nią jeszcze w domu i postaramy się o drugie dziecko 🙂 Przeciwwskazań medycznych nie było, pierwszy poród SN, kontrola po 6 tyg. pokazała, że nie ma we mnie oznak przebytej ciąży. Ale druga ciąża była ciężka, nie byłam dostatecznie wypoczęta, na dodatek nadal karmiłam piersią jeszcze przez 2 miesiące do czasu aż córka skończy rok – i to chyba było najtrudniejsze, wiadomo – pierwszy trymestr albo chce się spać albo wymiotować, a tu jeszcze pobudki w nocy co 2 godz. na karmienie (dopóki się karmi piersią dziecko będzie się budzić w nocy – i to bynajmniej nie z głodu, jak ją odstawiłam – problem znikł jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki). A z drugiej strony jak zdecydowaliśmy o drugiej ciąży córka umiała już chodzić, sama jeść i generalnie była dość samodzielna. Teraz starsza ma 2 lata i 2 m-ce, młodsza 7 m-cy – doskonale się już razem bawią, psocą!, generalnie „szarańcza” 🙂 Mała szybciutko się rozwija, już raczkuje, wstaje. Nie wiem czy drugi raz tak bym się pośpieszyła, chyba jednak poczekałabym żeby ta różnica wyniosła równe 2 lata.

  • Odpowiedz Styczeń 17, 2015

    Agnieszka

    U nas dokładnie 18 miesięcy różnicy, młody ma teraz prawie 3 miesięcy jest sporo pracy ale wcale nie żałuję. Wszystko było dokładnie zaplanowane, ciąża przebiegła idealnie, poród parę dni po terminie, młody zdrowy i większy od brata więc statystyki to statystyki a rzeczywistość różowa

  • Odpowiedz Styczeń 17, 2015

    Niciutka

    U Nas jest 21 miesięcy i jest super 🙂

  • Odpowiedz Styczeń 18, 2015

    Agnieszka

    A my mamy założony plan… trójki „taśmowo”. 😉 Na razie pierwszy etap planu zrealizowany, od 3 miesięcy, więc planujemy zabrać się za drugi. 🙂 Pierwsza ciąża idealna – żadnych męczących objawów poza sennością – pół dnia pracy, drugie pół nad remontem generalnym mieszkania. Do samego końca w biegu, przestawianie mebli, porządki etc., syn urodzony tydzień po terminie. Porodu nie wspominam jako wakacji (mimo że krótki, niecałe 4h), więc to jedyny minus – bo w samej ciąży mogłabym być cały rok non stop, dobrze wspominam ten czas i już tęsknię. 🙂 I tak jak Martyna mamy kilka powodów:
    – mąż jedynak chyba prędzej zamknąłby mnie w piwnicy i kazał rodzić, niż pozwolił, żeby dziecko wychowywało się bez rodzeństwa 😉 )
    – między mną i siostrą jest niecałe 1,5 roku różnicy, a i tak czasem była dla mnie „dzieciakiem” – dlatego to dla mnie absolutnie maksymalna różnica między maluchami,
    – boję się, że dziecko w okresie „buntu 2-latka” i starsze da nam ostro w kość + trzeba by mu umieć wyjaśnić, kim jest braciszek (tak, tak, jasnowidze, już wiemy, że na pewno będzie syn ;), skąd się wziął i dlaczego,
    – mamy własne działalności, mąż dużo czasu spędza w domu, więc to idealny moment – nie wiemy, czy za rok, dwa nadal bylibyśmy w tak komfortowej sytuacji, a dwójka maluchów i sama w domu? Brrr…
    – boję się, że po odchowaniu jednego dziecka odechce mi się jednak ponownej zabawy w pieluchy (+ ogarnianie starszaka),
    – i najdziwniejszy powód: mocno wybrzydzam przy szczepionkach, a mając przedszkolaka nie miałabym luksusu kombinowania (byłby jednak stres, że przywlecze coś do domu) – przy tak małej różnicy starszak nadal będzie miał stosunkowo nieduży kontakt z rówieśnikami (nie taki jak w przedszkolu na pewno) i będę się czuła psychicznie pewniej co do zdrowia noworodka.
    Minusy, które mnie przerażają?
    Pomijając oczywisty fakt niepewności, jak poradzę sobie z dwójką takich maluchów (i czy młodszy nie zaskoczy mnie zachowaniem – obecnie mamy Dzidziusia Idealnego – zupełnie nie umiem się więc wczuć w problemy statystycznej matki, bo w większości mamy naprawdę święty spokój – tfu, tfu, przez lewe ramię itd. 😉 ), boję się o… karmienie piersią. Chcę karmić najdłużej, jak się uda i strasznie boję się, że mały odstawi się w czasie ciąży, albo będę musiała sama go odstawić. Wiem, ze psychicznie mocno bym to odchorowała. Ale czekać 2 lata do końca karmienia, żeby zajść w ciążę? Odpada… :/ (Może istnieją jakieś badania, które pokazują, jakie statystycznie szanse mam na utrzymanie KP w czasie ciąży, tak na pocieszenie? 😉 )
    Druga rzecz, która dosłownie śni mi się po nocach, to konieczność rozstania na te 2-3 dni (nie daj Boże dłużej) ze starszym. Zastanawiam się nawet, czy przy wykupieniu sali pojedynczej mogłabym go po porodzie mieć przy sobie – nie wiem, jakie są przepisy w tym zakresie, jest szansa, że to możliwe do zrealizowania, żeby nie tylko mąż ale i starszak przebywali ze mną, albo chociaż żeby odwiedzał?) Może za parę miesięcy mi się to zmieni, znajomi już podrzucają swoje roczniaki na weekend do babć i jakoś wszyscy żyją – na chwilę obecną to jednak Potencjalny Przeogromny Problem.
    I jeszcze jeden argument za „taśmowością” – my mamy swoje plany, natura swoje. Jeśli okaże się, że z drugim zajściem będzie problem, lepiej, żebyśmy mieli go teraz, niż kiedy mały będzie starszy, bo różnica wieku jeszcze się rozciągnie.
    Trzeci dzidziuś do przemyśleń na chłodno – jak nie oszalejemy z dwójką, dopniemy zmianę mieszkania, nie zbankrutujemy, jeśli nie będzie CC i tak dalej, i dalej… to wtedy fajnie byłoby dokończyć realizację planu. 🙂 Na razie w okolicy widuję sporo par z trójką dzieciaków w zbliżonym wieku, ba!, jest nawet para z czwórką, którą na oko oceniam na 2 i 3 lata, plus bliźniaki-niemowlaki. Więc głęboko wierzę, że i nam się uda – jak na razie ta wiara, pewność siebie i pogoda ducha zapewniły nam realizację pierwszego marzenia. 🙂

    • Odpowiedz Styczeń 18, 2015

      Ania

      Odniosę się do konieczności zostawienia starszaka na 2 albo 3 dni. Ja też nie chciałam tego robić i po prostu wyszłam ze szpitala w dzień porodu, po kilku godzinach.

      • Odpowiedz Styczeń 22, 2015

        Paula

        To można wyjść w dniu porodu do domu? Ja musiałam przetrwać 2,5 dnia w szpitalu bez starszaka 🙁 U mnie różnica wieku 2 lata i 2 msc i wydaje się być idealna. Starszy świetnie bawi się z młodszym, troszczy się, jakoś udaje nam się nie zwariować 😉

    • Odpowiedz Styczeń 11, 2016

      Olga

      Ja mam trójkę dzieci gdzie różnica wieku jest 19 miesięcy i 20 miesięcy. I powiem, że początek był BARDZO ciężki. Nie ciężki trochę, nie ciężki po prostu tylko BARDZO. i trwało to i trwało. Popełniliśmy jakieś 90/100 możliwych błędów wychowawczych, byliśmy ciężko niedospani, baby blues przeszedł w regularną depresję. W między czasie 3 przeprowadzki, nagła cesarka ze Średnim, I co? Najmłodsza ma 2,5 roku i mi się chce czwartego dziecka <3
      Mam kochane dzieci które umieją razem współpracować, pomagać sobie, często wolą zabawę we własnym gronie niż ze mną. Rozmawiają o życiu, uczą się od siebie i razem dokazują. Konfiguracje przyjaźni zmieniają się w kalejdoskopie. I jak wieczorem siadamy razem do czytania czy do gier planszowych to jakaś taka miłość i spokój na mnie spływa.
      Z perspektywy czasu nie wiem czy bym się zdecydowała po raz drugi na taki maraton. Mimo, iż teraz wiem, że dałam radę. Z drugiej strony widzę, że dla moich dzieci to był idealny czas, właśnie ICH czas. Mam nadzieję, że będzie się to tak dalej rozwijało jak teraz. Wiem, że jesteśmy silni naszą rodziną.
      Życzę Wam właśnie takiej pewności i siły która z niej płynie :*

  • Odpowiedz Styczeń 18, 2015

    Magda

    Ups cholewcia chyba nie powinnam czytać tego wpisu 😉 Ja zawsze marzyłam o dziecku zaraz po dziecku. Albo o bliźniętach. Skoro bliźniąt nie było, to… będzie różnica 15 miesięcy. Odganiam złe myśli o komplikacjach położniczych i afirmuję te dobre.
    Serio nie ma zalet naukowych w dzieciach rok po roku?

    • Odpowiedz Styczeń 18, 2015

      Danka Kozłowska-Rup

      Magda, ja też jestem z tych co wolą od razu. Zobaczymy jak wyjdzie:-) Pisząc tekst chciałam wam pokazać na jakiej podstawie WHO czy inne grona eksperckie opierają swoje zalecenia itd. I tyle. O żadnych komplikacjach położniczych nawet mi tu nie myśl. Moim celem nie było nikogo straszyć:-(
      Oczywiście, że są zalety posiadania dzieci rok po roku. To nie ulega wątpliwości. Chociażby taka, że to prawie jak bliźniaki:-)

      • Odpowiedz Styczeń 18, 2015

        Magda

        Dobrze! Czuję się nie tyle nastraszona, co uświadomiona. Damy radę! 🙂

  • Odpowiedz Styczeń 18, 2015

    majlena

    Planujemy małą różnicę wieku. Moja córka będzie miała zaraz 10mcy. Chcielibyśmy, żeby zaraz po macierzyńskim (rok) zajść w ciążę, czyli różnica byłaby ok.21mcy. Ginekolog radziła nam, aby z zajściem w ciążę poczekać min. rok od cc. Niektórzy podobno radzą 2lata. Ja wolę rok. I tak skrócimy czas z pierwszych planów, bo najpierw chcieliśmy starać się o drugie w ostatnich miesiącach macierzyńskiego.
    Owszem, czuję się zmęczona, ale macierzyństwo jest męczące. Wątpię, żebym przy małym dziecku kiedykolwiek odpoczęła tak, żebym stwierdziła, że snu mi wystarczy na kolejne dziecko 😉 bardziej bym się obawiała, że jak wyjdę z pieluch, to już do nich nie zechcę wrócić. Wiele znajomych ma ten problem. Ale posiadanie min. dwójki dzieci jest dla mnie priorytetem. Nie chcę dużej różnicy wieku. Między mną a starszym bratem są niecale 2 lata. To całkiem fajna różnica. U dzieci cioci jest 15mcy różnicy, to prawie bliźniaki. Ale 6 miesięcy po cesarskim nie byłam jeszcze gotowa na drugie (choć w dniu poczęcia przecież się nie rodzi. Na szczęście ciąża trwa). Teraz prawie 10mcy po cc czuje się gotowa na ciążę i za ileś miesięcy poród: oby pełne 9 tym razem. Lucynka urodziła się w 36tc. I obym już nie musiała leżeć w szpitalu 6tyg. Zapłakałabym się zostawiając córcię. Ja chcę jej sprawić kompana/kę do zabaw 😉
    Tak, martwię się powikłaniami, ale przy każdej ciąży się martwiłam i będę się martwić. Procenty straszą, ale nie przepadam za statystyką. Dobrze mieć świadomość… i nadzieję.
    No i jeszcze nie ogarnęłam tematu: karmienie piersią w ciąży. Czekam na taki temat tutaj 🙂
    Ale się rozpisałam…

    • Odpowiedz Styczeń 18, 2015

      Paula

      Ja karmię synka piersią w czasie ciąży. Co prawda teraz jest to już niewiele, bo je mleczko tylko rano i w czasie popołudniowej drzemki, na noc dostaje mm bo mój pokarm nie był dla niego już na tyle wystarczający i bardzo często budził się w nocy, ciągle chciał jeść a mimo to nadal był głodny. Liczę jednak na to, że po porodzie będę mogła znów karmić mojego synka swoim mlekiem 🙂 Konsultowałam jednak tą kwestię wcześniej z moim ginekologiem.

  • Odpowiedz Styczeń 18, 2015

    Ola

    Jestem teraz w 6 tygodniu, trochę żałuję że przeczytałam wpis. Starsza córka ma 11 miesięcy. To że ciężko mi być w ciąży mając tak małe dziecko już wiem z doświadczenia. Ja chcę spać, Lili chce się bawić lub co gorsze być na rękach, jest mi niedobrze i źle reaguje na zapachy, a muszę mała nakarmić… Natomiast nie zdawalam sobie sprawy z potencjalnego ryzyka za szybkiego zajścia w drugą ciążę 🙁

    • Odpowiedz Styczeń 18, 2015

      danka

      Ola to absolutnie nie tak! Nie żałuj że przeczytałaś ten wpis bo nie ma w nim nic strasznego. Zobacz, nauka opiera się na statystykach i absolutnie nie można jej przekładać na bezpośrednią zależność w życiu. Poczytaj komentarze dziewczyn na facebooku i te, tutaj. Zobacz ile z nich ma małą różnicę wieku między rodzeństwem. Zapewne są ciężkie momenty, w których trudno ogarnąć to wszystko ale każda matka jest siłaczką i Ty też dasz sobie radę. A bez snu można żyć:-)

  • Odpowiedz Styczeń 18, 2015

    Aneta

    U nas jest różnica 4,5 roku. Chciałam żeby było tylko 2 lata no ale przecież po powrocie z macierzyńskiego większość mam ma zaszczyt odebrać wypowiedzenie bo przecież mamy się najlepiej zwalnia prawda? tak więc później szukanie nowej pracy,czekanie na umowę no i zrobiło się 4,5 roku – ale plan urodzenia dzieci do 30-tki został osiągnięty 🙂 W sumie teraz nie wyobrażam sobie jak by różnica miała być mniejsza – starszy oaza spokoju za to junior jest po prostu wszędzie..strach go na kilka sekund z oka spuścić – grozi to kolejnym sprzątaniem i/lub naprawianiem czegoś.. całe szczęście, że był drugi bo jak by się pierwszy taki przytrafił to chyba by już został jedynakiem 🙂
    Ale wszystko zależy od rodziców i ich doświadczeń ja nie chciałam też większej różnicy wieku to była już górna granica – sama mam rodzeństwo młodsze o 6 i 7 lat i uważam że jest to sporo dopiero teraz mamy ze sobą kontakt wcześniej były to dla mnie szkodniki którymi trzeba było się zajmować i które wiecznie mi coś napaskudziły 🙂

  • Odpowiedz Styczeń 18, 2015

    Paula

    Ja spodziewam się właśnie drugiego dziecka (33 tc) synek ma niecałe 15 miesięcy. Chciałam nie dużą różnicę wieku pomiędzy dziećmi, dosyć szybko zregenerowałam się po pierwszym porodzie, w sumie ogólnie dobrze znosiłam ciążę, poród i połóg. Teraz jest mi trochę ciężką i myślę, że najgorsze przede mną (ostatni miesiąc ciąży obstawiam :P), mam nadzieję za to, że po kolejnym porodzie zregeneruję się równie szybko jak po pierwszym, a dzięki temu, że jestem na świeżo z tematami związanymi z niemowlakami, opieka nad drugim dzieckiem będzie nieco łatwiejsza, bo wiem czego mniej więcej mogę się spodziewać. Oczywiście nachodzą mnie chwile przerażenia, że sobie nie poradzę czy coś, ale szybko je odganiam i nastawiam się pozytywnie 🙂 Jeśli chodzi o przebieg ciąży, to czuję się bardzo dobrze, choć ostatnio jest już trochę ciężej, za to wyniki badań mam bardzo dobre, mimo, że nie wspomagam się żadnymi cud-suplementami 🙂

  • Odpowiedz Styczeń 18, 2015

    Joanna

    Ja mam różnicę wieku 17 mcy (starszy syn ma obecnie niecałe 2 latka, a młodszy 6 mcy). Razem z mężem chcieliśmy mieć trójkę dzieci, ale to było zanim urodziło się pierwsze:) Czułam się tak strasznie po pierwszym porodzie, że stwierdziłam, że nie dam rady urodzić kolejnego dziecka. Los jednak zadecydował inaczej i po 8 miesiącach byłam już w drugiej ciąży. Okazało się to dla mnie istnym błogosławieństwem, bo tak naprawdę dobrze poczułam się dopiero w 3 miesiącu drugiej ciąży. Odzyskałam siły sprzed pierwszej ciąży i generalnie pozbyłam się traumy po 1 porodzie:) Nie będę ukrywać, że 1,5 roczne dziecko to wciąż maluszek potrzebujący 100% uwagi, a tu nagle pojawia się noworodek, który zabiera sporo czasu. Jest ciężko, czasem nawet bardzo, ale muszę przyznać, ze drugie dziecko jest spokojne, mogę je odłożyć – cierpliwie poczeka, a ja zajmuję się starszakiem. Z perspektywy czasu bardzo cieszę się, że mam dwójkę dzieci – pozwala to się zdystansować do macierzyństwa, uzyskuje się zdrowsze podejście. Brak czasu sprawia, że człowiek musi „wrzucić na luz” i zmienia się podejście do starszaka – nie jest już aż tak bardzo rozpieszczany i uważam, że wyjdzie mu to na dobre. Natomiast ja – jako kobieta – pomimo że po drugim porodzie czułam się naprawdę rewelacyjnie, dwie ciąże rok po roku mocno mnie zmęczyły. Ale wszystko da się przeżyć i liczę, że za 3 lata dzieci będą się same bawić, a ja zajmę się sobą hehe

  • Odpowiedz Styczeń 18, 2015

    Dwójka do pary

    U mnie różnica między dziewczynkami to 16 miesięcy. Nad decyzją o drugim dziecku specjalnie się nie zastanawialiśmy, bach (!).. i mamy:)
    Czy różnica słuszna?hmm..pewnie okaże się w przyszłości. Najgorszy był pierwszy rok- istny cyrk na kółkach, chociaż do ogarnięcia.
    Z perspektywy czasu wiem jedno- w przypadku tak małej różnicy wieku, trzeba pozwolić sobie na pomoc innych. Druga ciąża mogła zakończyć się dramatycznie, w tym czasie starsza córka uczyła się chodzić, ciągłe zginanie się, podnoszenie malucha z ziemi i generalnie noszenie kilku kilogramów szczęścia w ciągu dnia… nie pomogło- zaszkodziło. Organizm nie był jeszcze gotowy (poród CC) na taki wysiłek. Dlatego w 8 miesiącu ciąży zdecydowałam się na żłobek- mała była zachwycona, ja mogłam odpocząć i przygotować się na nadejście drugiego szczęścia.
    Oczywiście nie obeszło się bez uwag „życzliwych”- jak można „oddać” dziecko, skoro siedzę w domu! To budziło we mnie ogromne poczucie winy- dziś wiem, że niepotrzebnie. Pod sercem przecież nosiłam drugi cud, który też zasługuje na moją troskę i opiekę a ja mam obowiązek zrobić wszystko, żeby szczęśliwie się narodził.
    Na szczęście dla nas, drugi cud urodził się cały i zdrów:)

  • Odpowiedz Styczeń 18, 2015

    Iwa

    A ja mam równo 3 lata różnicy i na tym etapie (córka rok, syn 4 latka) wydaje mi się to idealnym odstępem. Starszak jest juz dość samodzielny, a do tego pilnuje młodej i zaraz alarmuje, jak cos zaczyna broić. Do tego młoda nie odstępuje starszaka na krok, a on tez lubi sie z nią czasem pobawić. Efekt tego jest taki, ze mam wiecej czasu niz przy jedńym dziecku. I na dodatek rozważam, jaka byłaby optymalna różnica dla trzeciego 🙂

  • Odpowiedz Styczeń 18, 2015

    Gocha

    a ja mam rok przerwy żadnych komplikacji nie było,córy zdrowe,waga przeciętna 3,5kg,było ciężko ale nie zamieniłabym tego czasu nigdy!

  • Odpowiedz Styczeń 19, 2015

    Filipia Mama

    U nas jest niecałe 20 miesięcy różnicy między dziećmi. Czy to dobra różnica okaże się pewnie później, bo na razie młodsze ma 3 tygodnie. Jest ciężko, nie powiem, ale jest i czasu się nie cofnie. Kiedyś będzie lepiej. Decyzja była świadoma, konsultowana z lekarzem, miałam troszkę komplikacji przy porodzie (druga cesarka), ale z córką jest wszystko w porządku (oczywiście oprócz nocnych krzyków;), o niskiej masie urodzeniowej nie może być mowy, bo ważyła 4120g. A z mojej strony, wydaje mi się, że każda różnica ma swoje plusy i minusy. Czasem mi się wydaje, że i tak długo czekaliśmy, bo zdążyłam odsapnąć i zaznać uroków życia bez dziecka przy nodze, a tu znów powrót do tego wszystkiego.

  • Odpowiedz Styczeń 19, 2015

    Iwona

    Różnica między moimi synami to 4 minuty 😉 Jak przy każdej są plusy i minusy. Osobiście cieszę się, że mam bliźniaki, bo nie wiem czy po tej jednej ciąży zdecydowałabym się na kolejną 🙂

  • Odpowiedz Styczeń 27, 2015

    Bellis

    U nas 2 lata i 3 miesiące między córką i synem. Teraz to już pierwszak i drugoklasistka, czasem między nimi leci pierze ale generalnie dogadują sie wspaniale i rewelacyjnie razem bawią. Jednak po dwóch ciążach, karmieniu alergików (drakońska dieta eliminacyjna) i spędzeniu kilku lat w domu, decyzję o trzecim dziecku odłożyliśmy na dłuuugo. Teraz czekamy na Malucha, różnica wieku między nim a starszym rodzeństewm będzie juz prawie pokoleniowa… Ale dostrzegam plusy – starszaki bardzo świadomie przeżywają to oczekiwanie na Malca, cieszą sie bardzo jego bliskimi narodzinami i już przerzucają sie pomysłami, kto w czym będzie pomagać. A obserwując ich zachowanie wobec małych dzieci w bliskiej rodzinie wiem, że potrafią byc bardzo troskliwi i pomocni.

    • Odpowiedz Styczeń 28, 2015

      Alicja

      Ja jestem w mojej rodzinie takim maluchem 🙂 moje siostry są starsze o 10 i 13 lat także też była przepaść, ale z mojej perspektywy to fajna różnica 🙂

  • Odpowiedz Luty 4, 2015

    Nudy nie ma

    My chcieliśmy różnicę jak najmniejszą. Wyszło nam rok i 7 miesięcy (od urodzin do urodzin). Uważam, że tak jest optymalnie. Dziewczyny mają świetny kontakt, a z wiekiem ta różnica w zasadzie zaniknie. Przy trzecim (jeśli byśmy się decydowali) wolałabym jednak trochę odczekać 😉

  • Odpowiedz Luty 13, 2015

    Kasia3+

    Najstarsza ma 4 lata, Średnia ma 2 lata a Najmłodszy 4 miesiące – czyli raz różnica 2 lat a za drugim razem 1rok i 7 m-cy. Jest masakrycznie ciężko z taką drobnicą, więc pomoc rodziny zawsze mile widziana. Niestety nie mogłam sobie planować większej różnicy wieku, bo czas naglił (jestem już w dość zaawansowanym wieku), ale mimo braku snu i pracy przy dzieciakach właściwie 24/7 już widzę, że będzie dobrze. Dziewczynki całkiem fajnie się już ze sobą bawią, pomagają przy bracie, Młody jest ich ulubioną „zabawką”. Najstarsza jest bardzo samodzielna, w przedszkolu jest w grupie pięciolatków i świetnie daje sobie radę. Średnia równa w górę do siostry, rozwija się bardzo szybko, jadła samodzielnie odkąd skończyła rok. A Najmłodszy jest dzieckiem idealnym (miła odmiana po hiper-nadruchliwych siostrach). Tak super-kolorowo oczywiście nie jest, bardzo trudno jest ogarnąć trójkę, gdzie każde chce mamy dokładnie w tej chwili i od razu. Ciężko jest też w ostatnich miesiącach ciąży, kiedy trzeba się zająć dwójką maluchów a ciało odmawia współpracy. Na szczęście jestem niezniszczalna 🙂 a za jakieś dwa lata dzieciaki będą się pięknie razem bawiły.

  • Odpowiedz Marzec 9, 2015

    Dominika

    między mną a siostrą jest maleńkie… 7 lat różnicy. Niby kosmos, ale moja Mam mówi, że długo nie była gotowa na drugie dziecko. Mimo że obiecywała sobie urodzić obydwa dziecięta przed 30-tką, nie wyszedł Jej ten plan. No my z Sis jesteśmy dowodem, że zasady nie ma. To znaczy zawsze byłyśmy baaardzo blisko (z małym kryzysem kiedy Mała miała lat 3 i włączyło jej się skarżenie. Na szczęście jak szybko się zaczęło tak szybko skończyło) zawsze bawiłyśmy się razem. Była strasznie chcianą siostrą, jest moim Skarbem wielkim do dziś. Teraz ma „zaledwie” 20 lat i wciąż bardzo się przyjaźnimy. Oczywiście relacja jest dość specyficzna – ciągle jest moim malutkim dzieciątkiem i pewnie zawsze już będzie, ale wcale nam to nie przeszkadza w przyjaźni.

  • Odpowiedz Maj 20, 2015

    Camy

    Ja mam prawie 30 lat i dwóch młodszych braci. Różnica między nami to 6 i 8 lat. Z perspektywy czasu powiem tak: jako starsza siostra nie miałam lekko – byłam bardzo obowiązkowym i odpowiedzialnym dzieckiem, więc miałam sporo obowiązków, jako 9-cio latka odprowadzałam maluchy do żłobka i przedszkola, a po szkole przyprowadzałam do domu, podczas gdy mama musiała wrócić do pracy. „Młodych” z czasów ich dzieciństwa wspominam jako istną szarańczę i przykry obowiązek. Teraz, gdy jesteśmy dorośli, ze średnim bratem mam doskonały kontakt, z młodszym dobry, natomiast to co mnie zaskakuje, to fakt, że oni między sobą nigdy się nie dogadywali. I z roku na rok sytuacja się pogarsza.

    Reasumując – duża różnica między dziećmi jest o tyle dobra, że można liczyć na pomoc przy młodszym. Mała – jak między moimi braćmi – niekoniecznie gwarantuje dobre relacje między nimi.

    PS. Od jakiegoś czasu bardzo poważnie rozważamy posiadanie potomstwa, ale firma, doktorat, i… ciągle coś. Jednak myślę o jednym dziecku – jako dziecko marzyłam o tym, żeby być jedynaczką.

  • Odpowiedz Czerwiec 18, 2015

    Ola

    Pomiędzy mną i moją siostrą jest prawie 6 lat różnicy, to wieczność. Nigdy nie było między nami kontaktu gdy ja miałam 10 ona 4 gdy ja 16 ona 10 więc żadnych wspólnych zabaw pomysłów ani psot, jedyna rzecz jaka była między nami to tylko chęć urwania się od „gówniarza”. Teraz mam 32 lata i nadal z tym „gówniarstwem” nie mam dobrego kontaktu, więc nie chcąc powtarzać historii razem z mężem (mąż z dzieci rok po roku) zwieliśmy się do dzieła. syn z marca 2012 2 córka z kwietnia 2013 i 2 córcia z sierpnia 2014 wszystkie urodzone przez pana doktora cc (przyczyny zdrowotne-nadciśnienie) .
    ostatni trymestr 3 ciąży był kiepski starszaki dużo ważą oba miały już za sobą 13kg więc cieżko było dźwigać ale bywały momenty ze trzeba było wziąć na rączki no i pokonywanie schodów z nimi bo nie zawsze małe nóżki chciały iść.
    Pierwsze półrocze z 3 po prostu koszmar chroniczny brak snu chociaż dzieciaki zdrowe odpukać. Jednak raz na pół roku dom przeradza się w oddział szpitalny, to jest dopiero hard-kor. jednak im bliżej 1 urodzin najmłodszej tym więcej słonecznych dni na horyzoncie, więcej czasu dla siebie na odpoczynek lub sen ( wspólne zabawy całej trójki muszę tylko pilnować żeby w czasie jakiś drobnych utarczków nie doszło do tragedii) ale nadzorować zabawę można z pozycji leżącej i to jest właśnie mój powód do zadowolenia). Ogródek zamknięty więc ja na leżaczku z lemoniadą w ręku a drobiazg się bawi, czasem patrzeć nie mogę jak sobie nawzajem piasek na głowy sypią albo wspinają się na drzewa ale grzecznie i cicho siedzę dalej z lemoniadką i tak do 1 płaczu czasem nawet z 5 minut będzie tego wolnego, więc korzystam tak długo jak się da tak poprawdzie to do 2 płaczu.

  • Odpowiedz Wrzesień 22, 2015

    Agulec

    Właśnie ten temat u nas na tapecie. Pierworodna skończyła już 14 miesięcy, przesypia całe noce odkąd skończyła 6 miesięcy i wykazuje spore zainteresowanie nowo narodzonymi kuzynami. Zwykle jest z niej nie lada rozbójnik, ale jeśli chodzi o maleństwa to wykazuje się wzorową opiekuńczością. Śpiewa im „aaaaa…” i kołysze delikatnie wózki.
    Bardzo chcieliśmy mieć dwójkę w odstępie dwóch lat. Pierwsza ciąża zakończyła się cc (nie dość, ze 9 dni po terminie mi dopiero wody odeszły, to córcia jeszcze się pępowiny uczepiła). Wiedziałam, ze w takim wypadku trzeba będzie dużej poczekać niż po porodzie sn, ale liczyłam,ze dwa lata od porodu do porodu powinny wystarczyć. Jednak ostatnio Pani Doktor mnie uświadomiła, ze ze względów medycznych, dobrze jest odczekać nawet 3 lata do początku kolejnej ciąży. Mąż już się nastawił,ze starania zostaną rozpoczęte i teraz się buntuje, ze to takie lekarskie wymyślanie.
    Teraz sama bije się z myślami, bo zdaje sobie sprawę, ze kolejna ciąża, zwłaszcza po cc, to jednak spore obciążenie dla nadwątlonych narządów rodnych. Chciałabym tez móc rodzić siłami natury i urodzić zdrowego bobasa. Z drugiej strony mam doświadczenie w czekaniu na towarzystwo. Co prawda nie z winy rodziców mam 4 i 9 lat młodsze rodzeństwo i to już są duże różnice. Oni są jeszcze szkolno-studyjni, a ja matka zarobiona.
    Ostatnio naszła mnie myśl, ze dam się ponieść losowi. Będzie kiedy będzie, ważne, żeby w ogóle było 🙂

  • Odpowiedz Październik 13, 2015

    Ronja

    My planowaliśmy małą różnicę wieku – maksymalnie 2 lata. A wyszło tak, że niedługo trzecie urodziny pierworodnego, a tu nadal nic 😉 Dzięki temu wyjrzałam trochę na świat, powróciłam do swoich pasji, więc widzę zalety tego stanu rzeczy. Ale plan był zupełnie inny 🙂

  • Odpowiedz Sierpień 31, 2016

    Asinek

    Witam:)
    My zawsze chcielismy miec min.2 dzieci i zawsze mowilismy, ze lepiej nie wychodzic z pieluch. Synus za kilka dni skonczy 15 miesiecy, a ja wczoraj dowiedzialam sie, ze jestem w 5 tyg.ciazy. I….jestem przerazona! Maly jeszcze cyca i spi z nami w pokoju, w swoim lozeczku, przystawionym do naszego. Oczywiscie, jeszcze nie zalatwia sie na nocniku, chociaz powoli go z nim oswajam. I tak sobie mysle, ze mamy tych pare miesiecy na przystosowanie go do nie-cycania, przynajmniej w nocy, i do spania w swoim pokoju…. Nie wyobrazam sobie tego, ufff…
    Poza tym, przy synku mieslismy kryzys…moj facet czul sie odsuniety, a ja przemeczona, bo maly mial kolki i w wieku 2 miesiecy byl operowany na nerki. Teraz niby jestemy swiadomi tego wszystkiego, przetrwalismy, ale nie wiemy, co nas czeka i tak naprawde, nie odzyskalismy naszego zycia „z przed dzieciorka” (mieszkamy za granica, moi rodzice daleko, a tesciowa kocha swojego wnuka podczas krotkich wizyt u niej). Sama nie wiem, czego oczekiwac…

  • Odpowiedz Grudzień 4, 2016

    duśka

    Nasza córka ma teraz 3 lata, a ja nadal nie potrafię wyobrazić sobie drugiej ciąży. Po pierwsze dopiero teraz zaczynamy się wysypiać. Wcześniej było darcie się co noc przez 2 lata…Po drugie córka nie potrafi się sama sobą zająć.
    A ja jestem taka, że nie potrafię robić czegoś na pół gwizdka, więc jak już się na czymś skupiam, to na 100%. Jak bym takie dwa rozbiegające się szkraby ogarnęła wcześniej, nie mam pojęcia.
    Może uda się uzyskać różnicę 4 lata. I znów będę chodzić jak Zombie.

Leave a Reply