Gorączka u dzieci. Praktyczne rady i fakty, które pomogą ci ostudzić strach.

859599_275324015934562_830132965_o

Jeśli to czytasz to pewnie masz dzieci. Pewnie kiedyś miały gorączkę. Może gorączkują teraz? Nie? To zagorączkują. Jeszcze nie raz, nie dwa. Boisz się gorączki? Nie jesteś sam.

Atawistyczny lęk o potomka, niezrozumienie patofizjologii gorączki, brak rzetelnych informacji od pediatrów, a przede wszystkim sterta mitów, które narosły na ten temat przyczyniają się do szerzenia niepotrzebnej zarazy jaką jest fobia gorączkowa. Wśród rodziców i wśród personelu medycznego także. Czego się boicie? Niech zgadnę – bardzo wysokiej temperatury, przegrzania, czytaj uszkodzenia mózgu, śmierci. Badania pokazują, że ponad 90% rodziców obawia się gorączki i jej powikłań. Najczęściej boicie się uszkodzenia mózgu, drgawek oraz 3 x „ś” czyli śmierci, śpiączki i ślepoty. Za wysoką gorączkę uważacie 38,9°C. Ponad połowa z was u gorączkującego dziecka sprawdza temperaturę co godzinę lub częściej; 25% podaje leki przeciwgorączkowe przy temperaturze mniejszej niż 37,8°C a 85 % budzi chore dzieci aby podać im owe medykamenty [1, 2].

Post ten powstał w oparciu o raport i uwagi Amerykańskiej Akademii pediatrii (AAP) przedstawione m.in.: tu oraz tu i nie może zastąpić Ci profesjonalnej porady lekarskiej.

1. Gorączka to nie choroba
To objaw kliniczny towarzyszący chorobom i naturalna odpowiedź układu immunologicznego na wtargnięcie do organizmu nieproszonych gości np. wirusów czy bakterii. Gorączka może towarzyszyć wielu chorobom np. zapaleniu ucha, grypie, przeziębieniu, zakażeniu dróg moczowych. To dobry objaw, sygnał, że organizm podjął walkę. Obcy lubią umiarkowane ciepło, w związku z czym piekiełko gorączki nie pozwala im należycie funkcjonować. Jaszczurki na przykład, z racji swojej zimnokrwistości podczas infekcji dłużej przebywają na słońcu aby podgrzać krew (przypis autorki, która nie pamięta w jakim programie przyrodniczym to słyszała, ktoś wie?) Pediatrzy przyjmują, że wskazanie termometru powyżej 38 °C mówi o gorączce. Jak we wszystkim, wynik pomiaru może się różnić w zależności od zastosowanej metody. Należałoby więc lekarzowi zrelacjonować czy zmierzyłeś temperaturę ręką na czole, termometrem w odbycie, pod pachą a może w uchu.

2. Temperatura ciała zmienia się w ciągu doby
Podobnie jak u dorosłych podstawowa temperatura ciała podlega znacznym dobowym wahaniom (36°C-38°C). Taką nocą na przykład u dzieci między 8-20 tygodniem życia, temperatura mierzona w odbycia spada poniżej 36,3°C [3]. Dodatkowo, co łatwo zaobserwować, maluch robi się cieplejszy przy intensywnych wygłupach, płaczu, ciepłej kąpieli itd. Także sławetne 36,6°C nam się nieco rozciągnęło w skali.

3. Normalne objawy towarzyszące gorączce
Gorączkujące dziecko może oddychać szybciej i mieć szybszą akcję serca. Możesz zauważyć, że jest ciepłe w dotyku, może mieć wypieki na policzkach, może też intensywniej się pocić. Dlatego wymaga więcej płynów. Znam dzieci, które przy 39°C nic sobie z tego nie robią, bawią się i reagują jakby nigdy nic. Kiedy indziej temperatura ta będzie przyczyną ich złego samopoczucia, smutnej miny, jęków i stęków. Reakcje dzieci mogą być skrajnie różne. Jak zachowują się wasze dzieci w gorączce?

Ty jako rodzic jesteś najlepszym urządzeniem pomiarowym. Bowiem oprócz cyfry na termometrze jesteś w stanie spojrzeć dziecku w oczy. Tam wszystko widać. Prawda? Twój rodzicielski instynkt szybko zauważy, że coś jest nie tak. Zaobserwujesz nietypowe zachowanie i niepokojące objawy, dyskomfort, zmiany aktywności, pragnienia, łaknienia, sposobu oddychania.

Edit: Ostatni raz miałam gorączkę kilka lat temu – 38°C. Myślałam, że to koniec mojej ludzkiej egzystencji. Nie wiem jak te małe istoty często przy wyższej temperaturze dają radę normalnie funkcjonować.

4. Wysokość gorączki nie świadczy o ciężkości choroby
Raport AAP mówi, że nie magicznej cyfry na termometrze, która pokazuje kiedy wzywać lekarza, kiedy włączać leki i kiedy zacząć się martwić. To znaczy martwimy się zawsze, ale wiecie co mam na myśli. Nie ma żadnych dowodów na to, że temperatura, nawet 41 °C pogarsza przebieg choroby albo że powoduje powikłania neurologiczne. Gorączka to nie choroba i jej pojawienie się świadczy o tym, że organizm walczy z przeciwnikiem. Wirusy (i inne), które stanowią przyczynę gorączki są odpowiedzialna za powikłania, nawet te najgorsze, nie gorączka [4, 5].

5. Gorączki się nie leczy, leczy się chorobę
Leki przeciwgorączkowe zaleca się aby poprawić komfort dziecka w czasie choroby (jeśli źle się czuje) a nie po to aby termometr wskazywał wymarzone 36,6°C. Dlatego „leczenie” gorączki ogólnie dostępnymi preparatami (acetaminofen i ibuprofen; nigdy nie dawaj dziecku aspiryny!) jest bezpieczne i zasadne wtedy, kiedy maluchowi jest po prostu źle, nie ma apetytu, niespokojnie śpi . Jeśli twoje dziecko chce takiego ukojenia to podaj mu lek po konsultacji z lekarzem. Wtedy też łatwiej będzie pediatrze zbadać malucha, zdiagnozować przyczynę gorączki i leczyć właściwą chorobę a nie wysoką temperaturę. Bo to od leczenia choroby podstawowej (np. zapalenia ucha) zależy przecież ostateczny sukces. Nie podawaj leków na własną rękę, szczególnie u tych najmłodszych aby z kolei nie zamaskować objawów infekcji.
Uwaga! Połowa rodziców niewłaściwie dawkuje leki. I tutaj czai się niebezpieczeństwo tej całej fobii gorączkowej czyli błędy przy podawaniu leków, które narażają dzieci na poważne powikłania. Acetaminofen (paracetamol) jest najczęstszą przyczyną przedawkowania leków i wizyt dzieci na ostrym dyżurze. Ponad 80% z nich jest spowodowanych przyjmowaniem leku bez nadzoru lekarskiego [6]!

6. Gorączka nie powoduje uszkodzenia mózgu
Zdrowy człowiek, z prawidłowo funkcjonującym mózgiem ma wbudowany doń swój własny termostat czyli umiejętność samoschładzania, niedopuszczenia do przegrzania i uszkodzenia szarych komórek. Hypertermia natomiast nie jest już naturalną odpowiedzią organizmu na infekcje i pojawia się gdy nasz termostat, chociaż dobrze zaprogramowany – nie działa tak jak natura chciała. Zdarzyć się tak może u chorych z uszkodzeniami mózgu lub gdy nasz organizm dostanie za dużo ciepła z zewnątrz. Na przykład pozostawienie dziecka w samochodzie pod supermarketem w lipcowe popołudnie może spowodować taki skutek. Także, gorączka jako objaw choroby nie uszkadza mózgu.

7. Ząbkowanie nie równa się gorączka
Chociaż rodzice obserwują niekiedy taką zależność, dowody naukowe [7, 8] nie wskazują na to, że ząbkowanie może powodować gorączkę (temp. powyżej 38°C). Temperatury powyżej 38,9 stopni na pewno nie można wiązać z ząbkowaniem [9]. Tak się składa, że w ciągu pierwszych lat życia wyrasta nam 20 zębów. W tym czasie też dokuczają nam już pierwsze infekcje. Zdarzenia te siłą rzeczy często się na siebie nakładają.

Niezbędnik rodzica. Dzieci i gorączka.

1. Kiedy zmierzyć dziecku temperaturę:

  • kiedy wydaje Ci się rozgrzane
  • gdy zachowuje się podejrzanie ( nie ma apetytu, jest nerwowe, niespokojne, płaczliwe czy zachowuje się w nietypowy dla siebie sposób)
  • gdy ma inne objawy infekcji

2. Obserwuj swoje dziecko. Zwracaj uwagę na niepokojące objawy, które mogą świadczyć o istnieniu poważnej choroby bądź pogorszeniu stanu ogólnego.

3. Zapewnij dziecku komfort i popraw jego ogólne samopoczucie w chorobie. Zrobisz to poprzez:

  • dbanie o odpowiednio dużą ilość płynów;
  • nie przegrzewanie (lekkie ubrania, przyjemnie chłodny, przewietrzony pokój);
  • podawanie leków (po konsultacji z lekarzem), pamiętając o właściwym dawkowaniu w oparciu o masę ciała i innych zasadach odnośnie przechowywanie i podawania leków;
  • pozwolenie dziecku na spanie i nie budzenie go w celu podania środków obniżających gorączkę.

4. Natychmiast skontaktuj się z lekarzem jeśli twoje dziecko ma gorączkę i:

  • wygląda na bardzo chore, jest nienaturalnie senne, apatyczne;
  • jeśli dodatkowo występują niepokojące objawy takie jak trudności w oddychaniu, sztywność karku, ból ucha, głowy, silny ból gardła, intensywne wymioty, biegunka lub dziecko dodatkowo choruje na inne, ciężkie choroby a także gdy ma inne objawy, które Cię martwią;
  • jeśli przebywało w bardzo gorących miejscach (np. nagrzany od słońca samochód);
  • ma drgawki; jeśli epizod drgawek już kiedyś wystąpił to zapewne lekarze poinformują was jak się zachować
  • ma mniej niż 3 miesiące.

Ten wpis nie powstał po to abyście myśleli, że gorączkę można bagatelizować. Absolutnie nie. Zawsze należy być czujnym i konsultować się z pediatrą. Ten wpis jest po to aby pokazać Wam, że strach ma wielkie oczy. Oczy te rosną razem ze słupkiem rtęci w termometrach. Pod wpływem emocji zachowujemy się często nieadekwatnie do zaistniałej sytuacji i możemy wyrządzić więcej szkody niż pożytku. Istnieje prawdopodobieństwo, że wiedząc więcej oszczędzicie sobie i dziecku tej całej gorączki sobotniej nocy czyli np. wielogodzinnych wizyt na ostrym dyżurze pediatrycznym  o 3 w nocy z powodu temperatury 37,5°C, wrzucania dziecka wanny z zimną wodą (to może być niebezpieczne), owijania go w 14 kołder, niepotrzebnego, a czasem nieprzemyślanego i obarczonego ryzykiem popełnienia błędów podawania leków i tak dalej i tak dalej.

Moja siostra po przeczytaniu tego tekstu stwierdziła: ” łatwo ci pisać, a jak przyjdzie co do czego to zobaczysz”.

Przydatne informacje:

  1. Jak zmierzyć dziecku temperaturę (klik)
  2. Drgawki gorączkowe, czyli najgorsze 12 minut w życiu matki (klik)

Zdjęcie dzięki uprzejmości HappyPhotos

Wreszcie mamą synusia (lipiec 2014)!!! Położna- z wykształcenia i zamiłowania, Certyfikowany Doradca Laktacyjny - CDL Nr. rej. CNoL 482/2015/CDL, doradca noszenia ClauWi®, naukowiec, ostatnio także doktor nauk medycznych. Swoją drogą- najlepsza w pisaniu doktoratu z dzieckiem przy piersi;-) Bierze udział w eksperymencie naukowym mającym na celu dowiedzenie, że bez snu też można żyć. Kontakt: danka@mataja.pl

23 komentarze

  • Odpowiedz Marzec 23, 2015

    najladniejsza

    naczytałam się Sears’ów (Księga dziecka) którzy piszą to co Ty teraz-tylko oni dodatkowo wspominają by w razie niepokoju zadzwonić do swojego pediatry i skonsultować czy to już pora na wizytę u lekarza czy jeszcze nie… i tak się rozmarzyłam, jak cudownie byłoby w naszych realiach mieć pediatrę który odbierze telefon nawet w nocy. już nawet mogłabym mu za to płacić! a tu niestety, ani nfz, ani dwa abonamenty medyczne nie ratują-Nieduży Człowiek biedny i niespokojny a tu nfz’owi mówią „proszę przyjść do dzieci chorych może lekarz przyjmie” a prywatni z drwiną w głosie „czy ja dobrze rozumiem że pani chce by lekarz przyjechał bo pani dziecko płacze??”. no więc skończyło się na wulgaryzmach w głowie matki i paracetamolu w brzuszku Niedużego Człowieka. tym razem to były okołoząbkowe atrakcje. ale brak wsparcia ze strony pediatry dokucza. i wiem, że moge zmienić lekarza, ale sama innych nie znam a ten podobno najlepszy w przychodni w której jestem..

    • Zgadza się. Niestety wielu rodziców czuje się niezaopiekowanych pediatrycznie.Sami właśnie zmieniliśmy pediatrę i zobaczymy jak będzie. Telefonu do siebie nie dał w każdym razie 😉

  • Odpowiedz Marzec 23, 2015

    Tedi

    Ze wszystkim zawsze staram się nie panikować. Z gorączką tylko raz pojechałam do lekarza, ale były też inne objawy i miałam racje bo się z tego okazało zapalenie oskrzeli. Niestety znam takie mamy, co podają leki i dzwonią po pogotowie, gdy dziecko ma 37,0 stopni…

  • Odpowiedz Marzec 23, 2015

    mimo

    Moje dziecko dzis, tuż przed zaśnięciem, miało 38,3 (w uchu), wczesniej skarżąc się na zimno i kaszel. Zasnęła o teraz jest 37,6. Kiedys podawałam paracetamol przy 38,5, teraz czekam i obserwuję, czy sama się zbije czy urośnie.
    Ale mam pytanie… Skoro dziecka ma się nie budzić..to ‚wystarczy’, gdy obudzi się samo z 40,3?
    Jaką temperaturę należy zbijać lekiem, by pomóc i nie zaszkodzić?

    • Przede wszystkim wątpliwości zawsze należy skonsultować się z pediatrą. Nie ma też określonej wartości temperatury, przy której zaleca się leki. To zależy od dziecka i jego samopoczucia. Leki p/gorączkowe są bezpieczne jeśli dawkowane są prawidłowo. Budzić czy nie budzić to zależy od ciebie oczywiście. Ale pomyśl jakbyś się czuła jakbyś w chorobie wreszcie spokojnie zasnęła a ktoś by cię obudził. Zawsze można delikatnie sprawdzić jaką ma temp. dziecko, nie budząc go.

      • Odpowiedz Marzec 23, 2015

        mimo

        Dziękuję za odpowiedź:)

  • Odpowiedz Marzec 23, 2015

    Marta

    My w ogóle nie zbijamy gorączki. Synek (16 miesięcy) dostaje ibuprofen w syropie tylko jeśli źle się czuje, tzn. prawdopodobnie go coś boli. Zwykle przy 39,5 bawi się i cieszy, i trochę więcej przytula. Gorączka pomaga zwalczać choróbsko, więc po co jej przeszkadzać? 😉

  • Odpowiedz Marzec 23, 2015

    piwnooka

    Czy to prawda, że niektóre dzieci są „drgawkowe” to znaczy, że u jednych drgawki są w zasadzie pewne, a u innych w ogóle się nie zdarzają? Spotkałam się kiedyś z taką opinią.

    • Piwnooka jak zapewne wiesz w medycynie nic nie jest na pewno 🙂 ALe prawdą jest, że niektóre dzieci są bardziej predysponowane do wystąpienia drgawek. Przede wszystkim te najmłodsze między 6 a 3 r.ż. Jeśli przed i po tym okresie nie było takiego incydentu to ryzyko spada. Poza tym częste gorączki, rodzinne występowanie i inne czynniki też skłaniają. Jeśli miało już jeden napad to też ryzyko jest większe, że może się powtórzyć. Ale, że drgawki są pewnikiem to nie słyszałam. Jak coś znajdę w tym temacie to dam znać:-)

  • Odpowiedz Marzec 23, 2015

    malami

    Należy jeszcze pamiętać o tym, że każdy ma inną podstawową temperaturę ciała (PTC) 🙂
    Przykład z rodziny:
    babcia zawsze miała PTC 36,3 i przy 38 st miała dreszcze. Każde dziecko jest inne: mój mąż ma PTC wysoką bo 37 st. C, gdy ma gorączkę, to źle się czuje przez 2-3 dni, natomiast jego brat przy temp. 38 st. C „umiera” przez tydzień… (tak było od wieku niemowlecego).
    Pediatra naszego synka na szczęście prezentuje zdroworozsądkowe podejście i zaleca podanie środków obniżających temperaturę po przekroczeniu 38,5 st.C. Jak dotąd nie podałam synkowi takiego specyfiku, choć miał parę razy podwyższoną temperaturę. Na szczęście nie na tyle by się bardzo przejmować 😉

  • Odpowiedz Marzec 25, 2015

    Komiteptol

    Wiem, że kiedyś taki dzień na pewno nastąpi… Ale na razie cieszę się, że jeszcze nie znam problemu z praktyki 🙂 /Justyna.

  • […] Gorączka u dzieci. Praktyczne rady i fakty, które pomogą ci ostudzić strach. […]

  • Odpowiedz Kwiecień 21, 2015

    Mama28

    Mój synek ma już rok i kilka razy zdarzyła mu się gorączka, kiedy przechodził 3-dniówkę i przy ząbkach. Ostatnio wychodziło mu sześć ząbków na raz, gorączkę miał ponad 39 st. Nie zwlekałam za długo z lekami, podawałam milifen który zalecił nam pediatra, moje dziecko dobrze na niego reaguje. Ogólnie mocno panikuje kiedy mały gorączkuje, w nocy często sprawdzam czy gorączka aby nie wzrosła.

  • Odpowiedz Maj 13, 2015

    kazula

    Moje dziecko niedawno przechodziło ząbkowanie i niestety też przy tym gorączkowało. Podałam najpierw paracetamol, ale nie zadziałał, więc na noc dałam mu ibufen i gorączka spadła, ale też najwyraźniej przestało tak boleć, bo mały zasnął spokojnie i całą noc przespał. Ale generalnie nie lecę z lekami jak ma stan gorączkowy, tylko monitoruję i czekam.

  • Odpowiedz Czerwiec 16, 2015

    martyka

    Ja niedawno przy gorączce u Polci swojej przetestowałam ibufen, bo paracetamol nie zadziałał. A po ibufenie gorączka bardzo szybko spadła. Czy to znaczy, że leki z ibuprofenem jednak lepiej sobie radzą z gorączką?

  • Odpowiedz Lipiec 16, 2015

    gabbi

    A czy ibufen mogę podać półrocznemu maluchowi? Rano synek obudził się z gorączką i nie mogę jej zbić. Potrzebuję czegoś skutecznego.

  • Odpowiedz Lipiec 31, 2015

    borcio

    możesz mu podać. ja swojemu szkrabowi podaję Ibufen. Działa bardzo dobrze, pomaga pokonać przeziębienie i gorączkę.

  • Odpowiedz Sierpień 31, 2015

    miszka

    dla mnie podstawowym lekiem dla dzieciaków w domu jest Ibufen. Jest to lek przeciwbólowy i przeciwgorączkowy. Jeszcze nigdy mnie nie zwiódł.

  • Odpowiedz Październik 12, 2015

    koala

    Ja też stosuję na gorączkę ibufen w syropie i żadna gorączka nam nie straszna, bo zawsze pomaga i szybko zbija nawet wysoką temperaturę. A do tego nie ma w składzie cukru i sztucznych barwników.

  • Odpowiedz Luty 12, 2016

    ela

    To ja poproszę coś o tych drgawkach…kto nie widział, ten szczęśliwy. Ja widziałam moją dwuletnią córkę dwa tygodnie temu i jest to widok, ktorego zapmniec sie nie da..

  • Odpowiedz Czerwiec 12, 2016

    Justyna

    Bardzo ciekawy artykuł ale tak,jak Pani napisala w komentarzu-nic nie jest na pewno.ja jako dziecko miewalam wysokie i trudne do zbicia temperatury prowadzace do drgawek. Starszy syn /5lat/ma podobnie,choc drgawki nie wystapily jak do tej pory. Niestety jego organizm po przekroczeniu temp 38st jakby przestawal reagowac na leki przeciwgoraczkowe.temp gwaltownie rosnie do 40st i nie mozna jej obnizyc.podanie leku skutkuje nieznacznym spadkiem temp i to po ok 2godz,ale tez na krotko. Lekarz po ktoryms razie okreslila go „goracym dzieckiem”i powiedziala,ze w takiej sytuacji moge podawac jemu p/goraczkowe leki juz przy 38st. No wiec co powinnam robic…

  • Odpowiedz Listopad 15, 2016

    Ant

    Rozumiem, że w przypadku infekcji wirusowej gorączka jest przydatna i pomaga organizmowi w walce. Ale moja mała miała podwyższoną temperaturę przy niemal każdym ząbkowaniu i tu już nie widziałam powodu, żeby tej gorączki nie zbijać… Zwłaszcza że dziecię nie należy do tych, co to brykają przy 39, raczej od 38 jest już marudne i samopoczucie siada 🙁

Leave a Reply