Czy mleko z czasem traci „na wartości”? Skład mleka kobiecego w drugim roku karmienia.

roh

Lubię się powtarzać. Każda para, mama i dziecko są wyjątkowi, jedyni w swoim rodzaju. Różnimy się pod względem – biologicznym, laktacyjnym, żywieniowym, życiowym, zwyczajowym, każdym. Większość badań nad składem mleka kobiecego nie uwzględnia tych różnic, nie jest standaryzowana chociażby odnośnie czasu odciągania, przerw pomiędzy karmieniami, sposobów odciągania, okresu laktacji itede. Trudno też oczekiwać, że młody człowiek będzie współpracował z naukowcami i ochoczo podporządkuje się scenariuszowi eksperymentu. Między innymi dlatego mleczne badania mają sporo ograniczeń. Te, dotyczące składu mleka powyżej roku karmienia w ogóle należą do rzadkości. Takie czasy, że nawet o grupę badawczą w tym temacie ciężko. Co tu dużo mówić, My Świat i My Polska nie mamy się czym chwalić nawet jeśli chodzi o odsetek mam karmiących wyłącznie piersią przez pierwszych 6 miesięcy życia dziecka.

Pomimo przeciwności losu od czasu do czasu udaje się jakieś eksperymenta naukowe poczynić. A my, im więcej wiemy o składzie i właściwościach mleka kobiecego tym bardziej ekscytujemy się mlecznymi nowinkami. Na przykład taką, że…

….mleko niczym wino, im starsze tym lepsze, a przynajmniej równie dobre co kiedyś. Na pewno nie gorsze i na pewno z biegiem czasu nie zamienia się w wodę!

Takie mleczne nowalijki wykopiemy z artykułu, który całkiem niedawno wyłonił się z mroku laboratorium [1]. Kobiety zostały zwerbowane do doświadczenia poprzez  lokalną fejsbukową grupę rodzicielską. Ostatecznie załapały się te, których zdrowe, urodzone w terminie porodu pociechy miały w chwili rekrutacji od 9-11 m-cy, te które karmiły piersią i poczyniły  w tej sprawie dalsze deklaracje, posiadały na stanie osobisty laktator i mieszkały nie dalej niż 1 h jazdy samochodem od laboratorium, co jest w sumie dużym ograniczeniem tego badania. Z drugiej jednak strony metodologicznie wygląda ono dość ciekawie.

Autorzy badania  nie chcieli udowadniać, że mleko matki zmienia się/nie zamienia się w wodę w drugim roku karmienia. Główny cel tego badania jest mi bardzo bliski ponieważ dotyka tematu Banków Mleka Kobiecego. Wiedza na temat składu mleka w drugim roku laktacji może być przydatna w kwestii tego czy i jak długo stare wyjadaczki laktacyjne mogłyby być dawczyniami w Banku Mleka. To bardzo ważne, bo zapotrzebowanie na mleko kobiece jest ogromne. Chodzi tu głównie o oddziały Intensywnej Terapii Noworodków.  Przebywają tam dzieci, które z różnych powodów (czasem chwilowo) nie mogą dostać mleka własnej mamy. Aktualnie na świecie wygląda to różnie, jednak przeważają miejsca, w których dawczyniami mogą być kobiety do roku czasu. W moim szpitalu dawczyniami mleka są tylko mamy wcześniaków, które przebywają na oddziale. Zazwyczaj jest to okres do kilku miesięcy.

Na samym wstępie zdradziłam wam już po części wnioski płynące badania. Można by je podsumować czymś na kształt  „stare ale jare”.

Co to oznacza? Ano ni mniej ni więcej, że karmiąc dziecko piersią powyżej roku wciąż dostarczamy mu wartościowych posiłków. Wykazano, że w miarę upływu czasu w mleku zwiększa się całkowita ilość białka, laktoferyny, lizozymu, IgA, sodu i HMOS. Zmniejsza się natomiast stężenie cynku oraz wapnia. Reszta pozostaje bez zmian (rycina).

lakti

Co jest co?

W wielkim uproszczeniu przedstawię tylko cząsteczki bioaktywne i HMOS. Laktoferyna, lizozym, immunoglobulina A to podstawowe immunologicznie aktywne cząsteczki białkowe mleka. Mają właściwości antyoksydacyjne, są związane z szybszą mineralizacją kości, odpornością i rozwojem pożytecznych bakterii flory jelitowej dziecka. Część z nich to bakterie związane są z trawieniem pokarmów (MOM- Milk-Oriented Microbiota) zamieszkujące jelita dziecka. Bakterie te odżywiają się mlekiem mamy. To znaczy że dobre gadziny rosną, multiplikują się i mogą pełnić swoje funkcje dzięki oligosacharydom (HMOS) zawartym w mleku, które są dla nich pożywieniem. Jak już się rozmnożą do granic niemożliwości to zwyczajnie nie ma miejsca w jelitach dziecka dla wrogich patogenów. Duża ilość oligosacharydów w mleku cały czas odżywia, utrzymuje przy życiu i zapewnia dużą różnorodność bakteryjną, w tym mnogość szczepów Bifidobakterium i nie dopuszcza patogenów do nabłonka jelit [1, 2,3].

Oczywiście porównywano także skład mleka starych wyg laktacyjnych z mlekiem dawczyń do banku mleka (do roku trwania laktacji). Czyli młode mleko ze starym mlekiem. Okazało się, że ilość makroskładników i cząstek bioaktywnych w mleku między 11 a 17 miesiącem laktacji  jest porównywalna bądź wyższa od tych mierzonych w mleku do roku czasu. Więcej było na przykład białka, laktoferyny, lizozymu oraz IgA. Mniej wapnia, żelaza, cynku, oligosacharydów.

Z dodatkowych obserwacji w rzeczonym badaniu [1] wynika, że wraz z kolejnymi miesiącami laktacji zmniejszała się u pań uczestniczek ilość karmień na dobę. Spadła ona z 6,4 do 4,3 w 17 miesiącu.

IMG_3181

To zaiste interesujące. Gdyby to był eksperyment z matajowymi dziećmi (grupa badawcza sztuk 2), to rzecz miałaby się zgoła odwrotnie. Dankosyn (ten w czerwonym) pomimo sędziwego wieku stale i systematycznie zwiększa częstotliwość karmień. Drugorodny (ten w paski) ma tak samo.

W miarę upływu czasu, w comiesięcznej próbce, którą dostarczały uczestniczki eksperymentu stopniowo zmniejszała się też objętość mleka z 59 ml do 35 ml. Analizy statystyczne wykazały istotne zależności między objętością mleka, a stężeniem większości składników odżywczych tj. objętość maleje, stężenie większeje. Objętość była lepszym predyktorem składu mleka niż okres laktacji, dlatego można przypuszczać, że mleko po 17 mc-u ma dalej podobny skład.  Ilość składników odżywczych w mleku  związana była także z porą karmienia (później – wyższe stężenia IgA, postasu, wapnia), przerwą pomiędzy karmieniami (im dłuższa przerwa tym mniej tłuszczu ale więcej sodu) czy częstotliwością karmień.

Podsumowanie

Mleko mamy w drugim roku karmienia wciąż zawiera dużo (lub więcej) makroskładników i cząsteczek immunologicznie aktywnych, które dalej odżywiają i uczestniczą w nabywaniu odporności naszych dzieci. Nie można pominąć faktu, że zmienność składu mleka zależy jednak głównie od indywidualnych różnic między kobietami, a nie tyle od samego czasu laktacji. Z badania płyną też istotne informacje dla potencjalnych adresatów mleka z banków. Prawdopodobnie kobiety w drugim roku laktacji (czyli np. ja) mogłyby z powodzeniem pełnić funkcje honorowych dawczyń mleka.

N koniec przypomnę jeszcze informacje z tego wpisu. A nóż widelec się przydadzą.

450 ml mleka mamy dostarcza dwulatkowi dzienne zapotrzebowanie na:
– na energię w 29%,
– na białko w 43%,,
– na wapń w 36%
– na witaminę A w 75%,
– na foliany w 76%,
– na witaminę B12 w 94%,
– na witaminę C w 60%

Dobranoc.

Autorką zdjęcia jest Fotosister. Dziękujemy.

 

 

Wreszcie mamą synusia (lipiec 2014)!!! Położna- z wykształcenia i zamiłowania, Certyfikowany Doradca Laktacyjny - CDL Nr. rej. CNoL 482/2015/CDL, doradca noszenia ClauWi®, naukowiec, ostatnio także doktor nauk medycznych. Swoją drogą- najlepsza w pisaniu doktoratu z dzieckiem przy piersi;-) Bierze udział w eksperymencie naukowym mającym na celu dowiedzenie, że bez snu też można żyć. Kontakt: danka@mataja.pl

32 komentarze

  • Odpowiedz Marzec 17, 2016

    Malwa

    Dla mnie bardzo na czasie temat. Jak ktoś słyszy, że 21 miesięczny syn jest jeszcze karmiony piersią to oczy wychodzą mu z orbit i zdziwieniu nie ma końca (a w większości rozmówczyniami są mamy maluchów w podobnym wieku, co jest trochę zatrważające). Jednak po takiej rozmowie, gdzie zastanawiam się czy powinnam się tłumaczyć „dlaczego tak długo” czy być dumną „że aż tak długo” lepiej mieć schowane za pazuchą argumenty. Nawet dla siebie samej, żeby wiedzieć, że TO JEST OK i już. Także ten, mimo, że to niby przypomnienie, bardzo fajnie, że jest. Ludzie powinni wiedzieć, że karmienie po którymś tam miesiącu życia (tu wstawiają odpowiedni wiek akceptowany dla siebie) dziecka to nie jest patologia, matka-wariatka czy jeszcze co tam, tylko natura <3

  • Odpowiedz Marzec 17, 2016

    Malwa

    jakim cudem tu jeszcze nie ma żadnego komentarza 😛

    oraz emotek! zgłaszam zażalenie! 😛 🙂

  • Odpowiedz Marzec 17, 2016

    Malwa

    dobra, emoty serca, uściślając 😛

  • Odpowiedz Marzec 18, 2016

    dorota

    Nie mogę znaleźć nigdzie artykułu [1] a chętnie przeczytałabym go w całości.

    • Odpowiedz Marzec 18, 2016

      admin

      Jest link pod [1] 😉

  • Odpowiedz Marzec 18, 2016

    Edyta

    Czekałam na ten artykuł:)

  • Odpowiedz Marzec 18, 2016

    Magda Jarzębowska

    Dziękuję za ten artykuł – już go podałam dalej gdzie mogła. Sama karmiłam moje dzieci ( każde) ponad dwa lata. Zawsze wiedziałam, że w moich piersiach płynie zdrowodajny płyn nie woda.

  • Odpowiedz Marzec 18, 2016

    Mama Ewci

    Moja Chrześnica jest dalej dzielnie karmiona piersią przez swoją Mamę (Marysia ma teraz 18 miesięcy). Najbardziej mnie rozbawiło, że Prababcia Marysi cieszy się tym, że mała dalej „doi cycusia” (dosłownie tak to określa), a na przykład moja Mama pyta: „A to nie będzie tak, że Marysia się „nie odczepi” od piersi późno? Np. jak będzie miała 5-6 lat? Bo wiesz, potem, to takie publiczne karmienie jest kłopotliwe”…

    Podoba mi się, w jaki sposób na takie pytania odpowiada Mama Marysi: „Jak będzie potrzeba, to będę ją karmić do jej 18-stki”. 🙂

  • Odpowiedz Marzec 18, 2016

    Monika

    Z jednej strony miód na serce a z drugiej ja już bym chętnie skończyła karmienie. Nie kończę, bo mam jednostkę o bardzo silnej osobowości, która kategorycznie sprzeciwia się moim delikatnym sugestiom proszącym o pożegnanie z mlekiem 😉
    Mój synek ma 2,5 roku i mogłabym go pokarmić, tylko szlag mnie trafia gdy te jego ruchliwe rączki ciągle starają się mnie miętosić, wiercić dziurę, drapać i wyprawiać inne cuda w czasie jedzenia. Muszę w tym czasie drugą pierś bronić jak niepodległości.

    • Odpowiedz Marzec 18, 2016

      Aneta

      ? moja córa (18 miesiecy) namietnie wierci mi dziure w pepku, albo glaszcze po piersi i szyi wiec doskonale Cie rozumiem ? wytrwałości życzę

    • Odpowiedz Kwiecień 19, 2016

      Grazyna

      Mam dokładnie tak samo…mój ma 22 mce.mam dość kp bronię swojego ciała a synuś uśmiecha się i przymila potem mówi dziękuję mamo…no i nie mam serca mu odmówić.

    • Odpowiedz Czerwiec 22, 2016

      Marta

      Moniko, mam to samo – 2,5 latek i miętolenie, szczypanie na całego. Ale wiem, ze to dla niego wazne, wiec staram sie 🙂

  • Odpowiedz Marzec 18, 2016

    Justyna

    Bardzo ważny i potrzebny wpis. Choć jak zwykle u Was bez spiny 🙂 A wpis potrzebny, bo do tej pory w rozmowach na temat kamienia i tego czemu warto najdłużej jak się da brakowało mi czegoś na poparcie. Teraz dałyście mi argument do ręki. Dzięki za to.

  • Odpowiedz Marzec 18, 2016

    MoVica

    Dziewczyny, ja wiem, że mleko mamy jest najlepsze nawet po latach…ale czy słyszałyście, by długie karmienie piersią mogło przyczynić się do przodozgryzu??? Moze to trochę nie na temat, ale że jesteście dla mnie trochę jak wyrocznia w sprawach laktacyjnych i karmienia, więc się zgłaszam 😉 moja córa skończy za tydzień 14 miesięcy, jakoś po 6tym miesiącu wprowadziłam pokarmy stałe, ale małą nadal karmię piersią – głównie przed snem i nocami (wiem, tego drugiego pewnie każda mi zazdrości 😉 ), ostatnio też w ciągu dnia. Zauważyłam u niej tendncję do wysuwania dolnej szczęki przed górną, jeszcze nie udało mi się ustalić, czy tylko w trakcie wygłupów czy ogólnie. Dentysta nie zauważyła nic niepokojącego podczas wizyty, ale jest zdania, że powinnam córę powoli odstawić, bo karmienie piersią może być przyczyną…no i jestem w kropce. Ja chcę karmić, mała jest bardzo przywiązana do cysia, ale ten przodozgryz spędza mi sen z powiek 🙁 może coś słyszałyście, widziałyście jakieś badania, artykuły? Pozdrawiam!

    • Odpowiedz Kwiecień 15, 2016

      Nadinas

      Hej. Moja córka ma 22 miesiące, też czasami robi tak jak Twoja, ale nie kojarzyłabym tego z karmieniem. A no dlatego, że podczas karmienia piersią najzwyczajniej dziecko nie ma możliwości tak robić, więc nie sądzę żeby to w jakikolwiek sposób sie przyczyniało do tego. A dentystka pewnie zaleca powolne odstawienie bo teraz mało jaki lekarz wie choćby trochę o laktacji.

  • Odpowiedz Marzec 18, 2016

    Anna Makowska

    Świetny artykuł! Można posłużyć się wynikami badań, gdy ludzie ‚dziwnie patrzą’ jak karmisz 1.5roczne dziecko…i te pełne ‚troski’ pytania ‚jeszcze karmisz?’ Skad to się wzieło w Polsce :/.

    • Odpowiedz Wrzesień 7, 2016

      nika

      Zawsze można odpowiedzieć z humorem, że np. próbowałaś podlewać, ale nie chciało rosnąć. 😉

  • Odpowiedz Marzec 18, 2016

    Kaśka

    Monika, o to to to…córa ma co prawda 15 m ale jakoś nie chce się „odcycolić”. Choć nie je jako posiłek, raczej by sobie pociumkać, to mimo wszystko trochę już mi to ciąży…

  • Odpowiedz Marzec 20, 2016

    Agnieszka

    Takie informacje faktycznie trzeba upowszechniać, ja jestem mamą dwóch córek, starszą karmilam 1,5 roku (choć ubolewam chciałam 2 lata) młodsza ma niespełna 2 i jeszcze ją karmię ale brakuje mi wsparcia. Jest to dla mnie trudne fizycznie bo od jakichś 5 lat jestem albo w ciąży albo karmię i zwyczajnie czuję się zmęczona, włosy mam jakieś takie nie teges, no i jak komuś się z tym zwierzę to słyszę tylko „powinnaś odstawić” „taką duża i jeszcze karmisz?!”, nikt dobrego słowa nie powie..

  • Odpowiedz Marzec 20, 2016

    Joanna

    Karmienie piersią jest cudowne. Założyłam,że moją còreczkę będę karmiła do ukończenia drugiego roku życia. Ukończyła aktualnie 16 mies. Pozdrawiam wszystkie oddane swoim maleństwom mamy karmiące.

  • Odpowiedz Marzec 22, 2016

    Ella

    A jak w przypadku ciąży rok po roku, słyszałam o takich, które karmią będąc w ciąży, ale wszyscy lekarze – ginekolodzy, endokrynolog, internista, nalegają na zaprzestanie karmienia piersią. Córka ma 13 miesięcy, drugie w brzuchu gnieździ się dopiero od 2 miesięcy. Na wszelki wypadek ograniczyłam się do jednego karmienia porannego, ale nie mam serca tak jej zupełnie odciąć. Czy powinnam?

    • Odpowiedz Marzec 22, 2016

      Danka

      Jeśli ciąża przebiega fizjologicznie i wszystko gra to wiele mam karmi z powodzeniem – i w ciąży i potem- w tandemie. Może porozmawiaj jeszcze ze swoim lekarzem i zapytaj jakie widzi przeciwwskazania.

  • Odpowiedz Marzec 26, 2016

    An

    Bardzo jestem ciekawa co się dzieje z mlekiem jeśli karmi się całą ciążę. Co po porodzie? Czy mleko znów staje się starą a potem mlekiem przejściowym zanim znów dojdzie do dojrzałego? ( mam nadzieję że nie mylę pojęć)

    • Odpowiedz Marzec 30, 2016

      An

      Siarą miało być oczywiście

    • Odpowiedz Maj 23, 2016

      Asia

      Tak, mleko matki „dostosowuje się” do najmłodszego dziecka. Są matki (np. ja :-)), które karmiły dwójkę dzieci jednocześnie. Mleko jest „dostosowane” do młodszego malucha dla którego jest pokarmem podstawowym.

  • Odpowiedz Marzec 27, 2016

    mimama

    oby więcej takich informacji można było częściej czytać. Niestety, nie wiem czemu, ludzi strasznie dziwi karmienie dziecka, które nie wygląda jak niemowlak. Autentycznie są w szoku i oczekują, że będzie się im tłumaczyć swoje postępowanie (!). Ja karmię synka 8 miesiąc i tylko od niego będzie zależało kiedy skończymy. W ogóle nie wyznaczam sobie żadnych terminów. Poświęciłam wiele, żeby karmić piersią i bez bólu udało się dopiero po ok 1,5 miesiąca, ale teraz jest super i świetnie nam z tym.

  • Odpowiedz Kwiecień 1, 2016

    Asia

    mi niestety skończyło się mleko jak Mała skończyła rok.. po prostu zabrakło no i Młoda jakoś nie przeżywała tego szczególnie… to co mnie zastanawia to, jak mogę zastąpić to mleko – czy muszę przechodzić na mieszanki czy mogę np zastąpić moje mleko kozim i te 3 mleczne posiłki dziennie robić na kozim mleku. Co sądzicie?

  • Odpowiedz Kwiecień 15, 2016

    Dorota

    My karmimy się już 19 miesięcy i nie myślę o końcu. To jedna z najpiękniejszych chwil macierzyństwa! Niech trwa 🙂

  • Odpowiedz Kwiecień 16, 2016

    Misia

    Karmię 29 miesięcy i pocieszający post, dziękuję 🙂

  • Odpowiedz Maj 23, 2016

    Asia

    Super blog! Od siebie dodałabym, że WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) zaleca karmienie dzieci piersią do drugiego roku życia i dłużej, przy czym w pierwszym roku życia mleko powinno być pokarmem podstawowym (a pokarmy stałe tylko dodatkiem).
    Dla anglojęzycznych i zainteresowanym karmieniem piersią polecam książkę dr Jack’a Newman’a i jego artykuły. To jeden z najlepszych specjalistów od karmienia piersią na świecie, ale osobiście lubię go za to jak zdroworozsądkowe są jego poglądy. Pozdrawiam!

  • Odpowiedz Czerwiec 24, 2016

    Atka

    Dziękuję za ten artykuł. Temat dla mnie bardzo na czasie. Już prawie 16 miesięcy karmię mojego Malucha ze skazą białkową. I chciałabym karmić ok. 2 lat, raczej nie dłużej, bo planuję wkrótce potem kolejną ciążę. A na karmienie w tandemie chyba braknie mi sił i motywacji.
    Ja też odczuwam coraz większe zdziwienie otoczenia i coraz większą presję. Czuję się momentami jak jakiś dziwoląg i wszyscy wymagają ode mnie wyjaśnień i tłumaczenia. A ja zwyczajnie nie mam na to ochoty. Dobrze mi tak jak jest i każdego dnia jestem z siebie dumna 🙂

  • Odpowiedz Wrzesień 20, 2016

    Kasia

    Ach żałuję, że tak późno tu trafiłam… Chociaz przestałam karmić 2 lata temu. Syna karmilam 7 miesięcy- bardzo się pochorowalam i na antybiotyku nie mogliśmy ciagnac dalej. Córcię odstawiłam sama w nikczemny sposob, gdy miala 16 miesięcy. I teraz żałuję. Probowalam i wcześniej, ale ona nie chciała. Za każdym razem od razu zaczynała „chorowac”. Najgorsze jest to zdziwienie i presja otoczenia, ze po co i jak to. Nawet od położnej słyszałam ze powyżej roku to już nie ma sensu… Kiedy niusia była malutka czytałam jakieś badania o zbawiennym wpływie karmienia głównie na dziewczynki, zwłaszcza ich układ oddechowy- wtedy sobie postawiłam za cel jak najdłuższe karmienie. Nie mówiąc już o samych wytycznych WHO, które z kolei wprowadzają w osłupienie wszystkie mamy jakie znam- te z mojego pokolenia 🙂 Sama uwielbiałam karmić piersią, robiłam to nienachalnie 😉 Drażnił mnie wzrok mężczyzn, kiedy patrzyli na mój schowany biust np. stojąc w kolejce do laboratorium w szpitalu czy w parku, nie lubiłam też karmić np. przy teściu czy szwagrach. Pamietam jak kiedyś odwiedziła mnie kuzynka z nowym partnerem, próbowałam delikatnie powiedzieć żeby przeszli do drugiego pokoju- gdzie był mój mąż i rodzina, ale nic to nie dało… To też może mieć wpływ na niechec do karmienia. Tyle się słyszy o nietaktownym zachowaniu karmiacych matek, a o szacunku do nich cicho. Pamiętam też, gdy urodziłam córeczkę, już inaczej na to patrzyłam, może i dlatego ze osoby przy których karmiłam nie były już dla mnie obce. Schemat mojej choroby w 7 miesiącu życia dziecka powielil mi sie z córką, ale wtedy nasz pediatra stwierdził że mała bardziej potrzebuje mojego mleka niż ja silnych prochów, jestem mu za to wdzięczna. Tego też trzeba- mądrości wśród otaczających nas ludzi.

Leave a Reply