Jak głaskać noworodka by rozwijać w nim intelekt

Wielokrotnie udowodniono, że najwcześniejsze doświadczenia poporodowe, a szczególnie jakość matczynej opieki i zapewniane przez nią bodźce sensoryczne mogą istotnie modulować naszą podatność na problemy psychiczne i kognitywne w dorosłości. Tymczasem wpływ jaki dotyk i kontakt fizyczny mają na noworodka wciąż jest niedoceniany. Że przypomnę tylko sławetne „nie noś bo się przyzwyczai”…

Wszystko zresztą wskazuje, że dzieci „uczą się” dotyku już w łonie matki. W przeprowadzonych niedawno badaniach analizowano zachowanie maluchów pomiędzy 24 a 36 tygodniem ciąży. Stwierdzono, że we wcześniejszych tygodniach ciąży dzieci dotykają głównie górnych części i boków głowy, natomiast im późniejsza ciąża tym dzieci częściej dotykają dolnych, bardziej wrażliwych na dotyk partii głowy, w tym ust (kto nie rozczulił się widząc jak jego potomek na USG wkłada palucha do dzioba – ten kozak). Co więcej wraz z upływem czasu zdecydowana większość dzieciaków otwierała usta jeszcze zanim zdążyła dotknąć ich ręką co sugeruje, że dzieci były już w stanie przewidzieć konsekwencje kontaktu ręka-usta. Autorzy badania twierdzą, że jest to bezpośrednia wizualizacja tego jak dojrzewa układ nerwowy płodu.

dotyk USG U góry sekwencja zdjęć pokazująca zachowanie dziecka w 25 tygodniu ciąży – maluch otwiera usta dopiero po tym jak dotknie ich ręką . Na dole dziecko w 32 tygodniu ciąży – jak widać maluch już wie, że zaraz dotknie ust i otwiera je zanim dojdzie do kontaktu ręka-usta. Na podstawie Reissland i wsp., 2013.

A skoro już przy układzie nerwowym jesteśmy to wykazano, że czuły dotyk jest kluczowy dla rozwoju mózgu również po narodzinach. Stwierdzono bowiem, że jeśli zapewni się szczurzej mamie dodatkowego pomocnika do opieki nad potomstwem (szczurza opieka obejmuje m.in. lizanie maluchów) to wówczas małe szczurzątka dostają podwójną porcję czułych pieszczot co istotnie stymuluje wzrost pewnych specyficznych części mózgu i ma bezpośrednie przełożenie na łatwość przyswajania przez nie nowych informacji i ciekawość świata. Wiele wskazuje na to, że sprawa wygląda identycznie w przypadku ludzkich noworodków. W związku z tym leżaczki-bujaczki traktujemy z rezerwą i korzystamy tylko sporadycznie natomiast głaskamy, nosimy i przytulamy jak najczęściej, a czerpiąc z najnowszych doniesień naukowych zachęcamy do tego nie tylko tatusiów ale też dziadków, ciotki i rodzeństwo. Nic nas to nie kosztuje, a kto wie czy dzięki temu nie wyhodujemy sobie przyszłego Noblisty.

Wróćmy jednak do tytułowego pytania czyli jak głaskać noworodka by pobudzać rozwój jego mózgu?

Noworodek jawi się wszystkim jako delikatna, krucha istota i wiedziona tą myślą przed narodzinami Pierworodnej nabyłam wypasiony pędzelek, który normalnym ludziom służy do nakładania różu na policzki, natomiast nam miał służyć do delikatnego muskania, delikatnej skóry Pierworodnej. Okazuje się jednak, że nie był to najszczęśliwszy pomysł. Wszystko przez to, że mózg noworodka nie jest jeszcze w pełni ukształtowany i jak pokazują najnowsze badania reakcja na delikatny dotyk jest różna w zależności od wieku dziecka. Wykorzystano bowiem skomplikowane techniki badania mózgu do sprawdzenia jak 2-, 6- i 10-cio miesięczne dzieci zareagują na gładzenie ich dłoni za pomocą aksamitu. Ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że taki subtelny dotyk stymulował części mózgu odpowiedzialne za odczuwanie przyjemności jedynie u dzieci 10-cio miesięcznych, natomiast u młodszych dzieci efektu tego nie obserwowano! Wniosek? Prawdopodobnie nasz maluch lepiej zareaguje na głaskanie o średnim natężeniu niż muskanie. W związku z czym wszystkie pędzelki i atłasy możemy sobie darować …

Ważne są też okoliczności w jakich głaskamy noworodka. Bo jak już parę razy pisałam dziecko to taki sam człowiek jak my i tak jak irytuje nas kiedy prosimy partnera żeby nam pomasował plecy, a on owszem coś tam rękami pomacha, ale równolegle gapi się na TV nie poświęcając nam zbyt wiele uwagi, tak samo dziecko będzie zestresowane kiedy będziemy jedną ręką od niechcenia głaskać po plecach a drugą robić przegląd portali albo pisać smsa. Zresztą – to też już zbadano – grupę 60 noworodków podzielono na następujące grupy badawcze:

Dotyk delikatny

Następnie badacze sprawdzili poziom hormonów stresu u badanych dzieciaków. Wyniki? Ciekawe! Poziom hormonów stresu był znacznie mniejszy w grupie ATVV niż w pozostałych dwóch. Żeby było jeszcze ciekawiej okazało się, że najwyższy poziom stresu odnotowano u noworodków które należały do grupy „tylko dotyk”. Wnioski – jak ze wszystkim w życiu tak również w kontakt z noworodkiem/niemowlakiem nie powinno się wchodzić na „odwal się”. Małe dzieci to mądre istoty i wyczują to czy w pełni angażujemy się w opiekę nad nimi. Pamiętajmy o tym także w trakcie codziennych czynności pielęgnacyjnych czy karmienia piersią – obecnie coraz częściej pisze się o „rozproszonym” rodzicielstwie. Winne rozproszeniu są oczywiście smartphony i łatwy dostęp do internetu. Sama niestety dość często się w ten sposób rozpraszam w trakcie zabawy z Pierworodną. Nie da się ukryć, że opieka nad noworodkiem albo zabawa figurkami z lego bywa czasem nużąca intelektualnie i człowieka bardzo kusi, żeby chociaż kątem oka poczytać o tym co słychać w dorosłym świecie. Starajmy się jednak to jednak jakoś zbalansować i nie sięgać po telefon za każdym razem, bo dziecko będzie dzieckiem tylko przez krótki okres czasu, a internet, facebook i dzień dobry TVN są wieczne.

Z ciekawostek związanych z tym jak istotny dla noworodka jest dotyk, wykazano również, że zapewnienie noworodkowi kontaktu skóra do skóry w trakcie podawania szczepionki na WZW B drastycznie zmniejsza odczuwanie dolegliwości bólowych związanych z wkłuciem. I tu bardzo ważna sprawa – pamiętajcie, że w szpitalu możecie domagać się tego abyście Wy lub ojciec dziecka byli obecni przy wszystkich zabiegach jakim poddawane jest dziecko (czyli właśnie szczepienie, ale też kąpiel, ważenie itp.). Przyjście na świat to duży stres dla malucha, a takie szczepienie na zimnym stole w oddaleniu od matki tylko niepotrzebnie go zwiększa, więc jeśli nie ma przeciwwskazań medycznych to warto poprosić o podanie szczepionki kiedy maluch leży na naszej tudzież ojcowskiej klatce piersiowej.

O zbawiennym wpływie kontaktu fizycznego na rozwój wcześniaków pisała już Danka. Ja dodam tylko, że dysponujemy świeżutkimi badaniami potwierdzającymi, że codzienny, regularny kontakt skóra-do-skóry pomiędzy opiekunem a wcześniakiem ma wymierne korzyści dla dziecka nawet dekadę po narodzinach! Dziesięcioletnie dzieci które miały intensywny kontakt fizyczny z matką w okresie noworodkowym i niemowlęcym lepiej radziły sobie ze stresem, miały spokojniejszy sen, lepiej rozwinięte zdolności poznawcze i bardziej dojrzały autonomiczny układ nerwowy

Podsumowując: Dla zdrowego rozwoju emocjonalnego na wszystkich etapach życia człowiekowi potrzebny jest czuły kontakt fizyczny z osobami, które kocha. Noworodkowi też i jeśli płacze odłożony do łóżeczka to nie dlatego, że chce jest niegrzeczny i rozpuszczony, tylko dlatego, że wie co dla niego najlepsze.

Zdjęcie tytułowe dzięki uprzejmości Fotosister, bardzo dziękujemy! I polecamy!

Źródła:

1. High levels of maternal care has life-long impact on vulnerability to stress. Materiały American College of Neuropsychopharmacology
2. Reissland, N. and Francis, B. and Aydin, E. and Mason, J. and Schaal, B.v. The development of anticipation in the fetus a longitudinal account of human fetal mouth movements in reaction to and anticipation of touch. Developmental psychobiology, 2013
3. Mak GK, Antle MC, Dyck RH, Weiss S. Bi-parental care contributes to sexually dimorphic neural cell genesis in the adult mammalian brain. PLoS One. 2013 May 1;8(5):e62701.
4. Kida T and Shinohara K. 2013. Gentle touch activates the prefrontal cortex in infancy: an NIRS study. Neurosci Lett. 541:63-6.
5. Kostandy R, Anderson GC, Good M. Skin-to-skin contact diminishes pain from hepatitis B vaccine injection in healthy full-term neonates. Neonatal Netw. 2013 Jul-Aug;32(4):274-80.
6. Feldman R, Rosenthal Z, Eidelman AI. Maternal-preterm skin-to-skin contact enhances child physiologic organization and cognitive control across the first 10 years of life. Biol Psychiatry. 2014 Jan 1;75(1):56-64.

Mama Pierworodnej (7), Drugorodnego (5) i Wikinga (1). Żona Wirgiliusza. Uwielbia podejmować decyzje w oparciu o to co prawi nauka, bo z rad ciotek dobra-rada trudno wyciągnąć zwykle spójny wniosek. Czekoladoholiczka, która jak na matkę małych dzieci przystało nie ma absolutnie żadnego hobby. Poza spaniem rzecz jasna.

6 komentarzy

  • Odpowiedz Sierpień 20, 2014

    Mother of appointment

    Moja druga coreczka szczegolnie na poczatku miala bardzo silna potrzebe bliskosci, dotyku. Teraz juz mniej, ale jednak co mama to mama 😉

  • Odpowiedz Grudzień 29, 2015

    Marysia

    Bardzo, bardzo mądry blog. Odkryłam tydzień temu i przeczytałam już prawie cały 🙂 Niestety żałuję, że nie wiedziałam tego wszystkiego wcześniej i dałam sobie wmówić, że dziecko noszone to rozpieszczone i nosiłam i przytulałam mało… Za mało. Wpływ na to miało też to, że ja swoje dziecko pokochałam dopiero po około półtora miesiąca. Wcześniej nie czułam żadnego instynktu macierzyńskiego. Na początku to było dla mnie takie rozwrzeszczane zwierzątko. Oczywiście krzywdy bym nie zrobiła, ale nie miałam też jakiejś specjalnej potrzeby tulenia… Teraz trudno mi się do tego przyznać, ale może nie byłam z tym sama? Może są jakieś badania na ten temat? 😉
    Teraz córka ma poł roku i chociaż ciężka jak cholera, to nadrabiam i noszę i przytulam i śpiewam 🙂 mam nadzieję, że jeszcze nie jest za późno!

    • Odpowiedz Wrzesień 28, 2016

      Mru

      Ja miałam tak samo: też trudno mi było na początku tulić i kochać mojego synka. Teraz ma już prawie 3 miesiące, a ja go uwielbiam i kocham te chwile, gdy jesteśmy blisko.
      Dużo z nim leżę i przytulam i karmimy się piersią też w łożku. Na początku to była dla mnie mordęga, bo przed urodzeniem go byłam ogromnie aktywna i zawsze szukałam sobie zajęcia. Ale teraz patrzę na to zupełnie inaczej i lubię te nasze chwile. Zwłaszcza, że dzięki mojemu maluszkowi mam wymówkę i prawie cały dzień mogę leżeć i nic nie robić ?

  • Odpowiedz Marzec 13, 2016

    Milou

    Marysiu, nie jesteś z tym sama. U mnie było dokładnie tak samo. Bardzo chcialam dziecka, a 6-7 tygodni po porodzie nie czulam nic. Opiekowalam sie, karmilam i przewijalam oczywiscie, ale bez zachwytow i wielkiej milosci.
    Az pewnego dnia spojrzalam w te malenkie oczka i odplynelam, pokochalam najmocniej i tak juz zostalo. Pozdrawiam wszystkie mamy, ktore na poczatku czuja sie zagubione, wszystko sie ulozy!

  • […] pokrywają każdy jej centymetr. O tym jak dotyk wpływa na rozwój berbecia pisałyśmy chociażby Tu. Wiecie, że skóra wywodzi się z tego samego listka zarodkowego co mózg? Zatem – w bardzo […]

  • Odpowiedz Lipiec 24, 2016

    Gosiaq

    dokładnie! jak ja karmię mojego maluszka to poświęcam mu całą uwagę. Gdy tego nie robiłam (np przeglądałam fb na telefonie) to widziałam jak mały się niecierpliwił (robił zmarszczoną minę, nerwowo machał nóżką lub rączką , odwracał się)

Leave a Reply Kliknij tutaj, aby anulować odpowiadanie.

Pozostaw odpowiedź Marysia Anuluj pisanie odpowiedzi