MAMO! TATO! CHCĘ JECHAĆ BEZPIECZNIE…

Dzisiejszy post to tak naprawdę apel. Do wszystkich kierowców, pasażerów i osób, które są uczestnikami ruchu drogowego. Apel o rozwagę. Wszyscy oczywiście wiemy, że należy jeździć bezpiecznie. Rodzice naklejają nawet na tylną szybę samochodu naklejkę mówiącą o tym, że w samochodzie jedzie dziecko. Kupujemy najlepsze foteliki samochodowe… Skąd w takim razie te straszne statystyki?

Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że do roku 2020 wypadki drogowe staną się najczęstszą przyczyną przedwczesnej śmierci. W 2013 roku w Polsce miały miejsce 3 454 wypadki drogowe z udziałem dzieci w wieku od 0 do 14 lat. W wypadkach tych liczba rannych dzieci wyniosła 3747, zginęło 90 dzieci. W 2013 roku w grupie dzieci w wieku od 0 do 6 lat miały miejsce 283 wypadki, w których dzieci były pieszymi. Liczba rannych dzieci to 327, zmarło 12 dzieci. W tej samej grupie wiekowej w 2013 roku było aż 789 wypadków, w których dzieci były pasażerami, a nie pieszymi. Rannych było 806 dzieci, 18 zginęło. Najwięcej wypadków drogowych z udziałem dzieci miało miejsce w czerwcu, lipcu i sierpniu. Najwięcej wypadków było w piątki, soboty i poniedziałki. Najwięcej dzieci zginęło w soboty.

W latach 2001-2010 w dwóch ośrodkach urazowych w Ontario prowadzono badania retrospektywne wśród rannych dziecięcych pasażerów kolizji pojazdów mechanicznych. Dzieci podzielono na dwie grupy pediatryczne: od 0 do 8 lat i od 9 lat do 17 lat. W obu grupach nie było istotnych różnic w czynnikach ryzyka urazu. Dzieci były bardziej narażone na urazy głowy niż młodzież.  Z kolei grupa wiekowa do 17 roku życia bardziej narażona była na urazy brzucha. Zapewne urazy brzucha częściej występowały przy pasach biodrowo ramiennych. Natomiast nie było różnic w śmiertelności obu grup.

Z kolei w 2012 roku zostały opublikowane argentyńskie badania dotyczące bezpiecznego transportu dzieci. W 2009 roku w Argentynie w wyniku wypadków drogowych zmarło 564 dzieci. Badania wykazały, że obrażenia i śmierć są częstsze u dzieci poniżej pierwszego roku życia. Badania wykazały również, że przewożenie dzieci w fotelikach zmniejsza ryzyko śmierci nawet do 70% w grupie do 1 roku życia oraz do 54% w grupie starszych dzieci.

Tak kształtują się badania i statystyki. Nie wystarczy mieć super „wypasionego”, bezpiecznego samochodu z poduszkami powietrznymi i super niemalże kosmicznego fotelika samochodowego. Oczywiście to są bardzo ważne kwestie, ale przede wszystkim MYŚLMY!

Nic mnie tak nie denerwuje jak bezmyślni (innego słowa nie wypada mi tutaj wpisać) kierowcy. Niebezpieczni nie tylko dla siebie, ale też dla innych uczestników ruchu drogowego. Taki smutny wpis, dlatego w wakacje i weekend, bo wtedy jest najwięcej wypadków. I jeśli chociaż jedna osoba, która przeczyta ten tekst ściągnie nogę z gazu lub poprosi o to innego kierowcę to wiem, że warto było szukać tych danych po nocy.

Oczywiste fakty? Być może. Ale nic nie trafia do nas tak jak liczby. Tylko, że to nie są liczby… To ludzkie życia…

Źródła:

Zdjęcie dzięki uprzejmości i talentowi  happyphotos

1.Wypadki drogowe w Polsce w 2013 roku. Komenda Główna Policji. Biuro Prewencji i Ruchu Drogowego. Wydział Ruchu Drogowego.

2.Stewar T.i wsp.: A comparison of injuries, crashes, and outcomes for pediatric rear occupants in traffic motor vehicle collisions.J Trauma Acute Care Surg. 2013.Nr 2. 628-633.

3.Agote Robertson.: Safe transportation of children: what is our responsibility as pediatricians?. Arch Argent Pediatr. 2012 Dec;110(6):523-9.

Uważa, że sposób żywienia ma ogromy wpływ na nasze zdrowie. Tym też zajmuje się w badaniach do pracy doktorskiej. Żeby poszerzyć swoją wiedzę skończyła żywienie kliniczne. Jednak przede wszystkim położna. Straszna gaduła. Coś o tym wiedzą absolwenci szkoły rodzenia. Ciągle w biegu. Hobby? Aktualnie zaczęła biegać. Właściwie uczy się biegać, co sprawia jej dużoooo radości. kontakt ilona@mataja.pl

11 komentarzy

  • Odpowiedz Sierpień 2, 2014

    Anonim

    Te ststystyki są straszne i bolesne. Dzięki za ten wpis. Uświadomił mi jak ważna jest rozwaga i myślenie na drodze. Jutro po raz pierwszy wyjeżdżamy z naszym maleństwem na urlop. Długo się do tej podróży przygotowywaliśmy (O tym na moim blogu). Będziemy starali się jechać bezpiecznie, zdejmując nogę z gazu. Pozdrawiam

    • Odpowiedz Sierpień 2, 2014

      Ilona Kuczerawy

      Zgadzam się, że statystyki są straszne. Podaj jeśli możesz odnośnik do swojego wpisu. Chętnie przeczytam. Myślę, że nie tylko ja. Szerokiej drogi 🙂 Również pozdrawiam 🙂

  • Odpowiedz Sierpień 2, 2014

    Nessie

    Amen. ja mam hopla na punckie prawidłowo dobranych fotelików bo miałam wypadek z 3-miesięcznym dzieckiem na pokładzie. Pijany gówniarz bez prawa jazdy wjechał mi w tył gdy stałam czekając na możliwośc skrętu w lewo. Datego argumenty, że ktoś jeździ ostroznie mnie smieszą. Nie ufam na drodze nikomu. Mam alergię na rodziców, kórzy nie zapinają dzieciom ciasno pasów w fotelikach, montują foteliki niemowlece przodem (tak tak to się zdarza) i przewożą 4-latki na poddupnikach, które w ogóle powinny być zakazane. Plecam blog http://www.osiemgwiazdek.blogspot.com/

    • Odpowiedz Sierpień 2, 2014

      Ilona Kuczerawy

      Też nie ufam na drodze nikomu. Niedawno wjechał w moje auto wielki, dostawczy samochód. Dlaczego cofał na światłach? Nie wiem,ale spychał mnie z drogi i było to okropne doświadczenie. Nawet nie wyobrażam sobie co w takiej sytuacji czują rodzice z dziećmi w samochodzie.

  • Odpowiedz Sierpień 2, 2014

    hala

    Prawda.

    Mam prośbę – czy jako zespół Matai możecie ustosunkować się do tego, że część osób mówi, że lepiej, jak dziecko urodzi się w siódmym niż w ósmym miesiącu? Zawsze mi się wydawało, że to bez sensu, że każdy dzień w brzuchu jest z korzyścią dla Małego, ale jednak pojawiają się głosy, że lepiej w siódmym, bo w ósmym się rozwijają płuca i że bezpieczniej jest, jak się od początku rozwijają w inkubatorze. Czy możecie się na ten temat wypowiedzieć? Chyba, że to straszna ciemnota i zabobon i nie warto marnować klawiatury 🙂

    • Odpowiedz Sierpień 3, 2014

      Ilona Kuczerawy

      Zawsze chętnie odpowaidamy na komentarze 🙂 nie szkoda nam klawiatury 😉 Masz rację, że każdy dzień ciąży jest ważny dla maleństwa. Ważny dla jego dalszego rozwoju. A głosy o tym, że lepiej jak się dzecko urodzi w siódmym, a nie ósmym miesiącu nie mają medycznego uzasadnienia. Danka opiekuje się wcześniakami. Jest w tym zakresie specjalistką w naszym gronie dlatego odsyłam do wpisu Danki właśnie na ten temat. https://mataja.pl/2014/05/pospiech-wysoce-niewskazany-o-tym-ze-dwa-tygodnie-moga-czynic-roznice/

    • Odpowiedz Sierpień 3, 2014

      Danka Kozłowska-Rup

      Hala- za Ilonką potwierdzam z całą stanowczością, że optymalnym miejscem do rozwoju i dojrzewania wszystkich narządów dziecka (w tym płuc) jest w macicy mamy. Nie ma takiej aparatury medycznej, która potrafiłaby zastąpić mamę.

      • Odpowiedz Sierpień 4, 2014

        hala

        Dzięki za odpowiedzi. Czyli można zakwalifikować takie gadanie jako brednie i zabobon podobne do powiązania zgagi ze stopniem owłosienia dziecka. 😉 O czym też pisałyście.
        PS – Danka, gratulacje Maleństwa 🙂

    • Odpowiedz Wrzesień 24, 2014

      Aga

      Myślę, że wiem, skąd wziął się zabobon “lepiej urodzić w 7 miesiącu”. Po prostu kiedyś, kiedy panna odkrywała, że jest w ciąży i zorganizowano szybki ślub, była już dobrze w drugim miesiącu ciąży. Później w “siódmym” miesiącu rodziły się piękne, donoszone noworodki 🙂 A że wcześniaki prawdziwe rodziły się także, tworzyło się złudzenie, że gorzej miały się te z 8 miesiąca niż większość tych z “siódmego”.

  • Odpowiedz Sierpień 5, 2014

    Hania

    W dalszym ciągu jestem w ciężkim szoku jak widzę np. w jakich rozklekotanych fotelikach przewożone są dzieci. Mąż ostatnio mijał na autostradzie auto dostawcze w którym za kierownicą przypuszczał, że siedział tata, na miejscu pasażera dziadek, a na kolanach trzymał około 5 letnią dziewczynkę…

  • Odpowiedz Listopad 20, 2014

    mama Benia

    Dopiero dziś przeczytałam ten temat i chciałabym dodać, że ważne aby dziecko jak najdłużej jeździło tyłem do kierunku jazdy. Są te pierwsze foteliki 0-13, ale także następne 9-25 lub nawet 9-36 montowane tyłem do kierunku jazdy. Dzieci mogą w nich jeździć nawet do ok czwartego roku życia – są dużo bezpieczniejsze od tych montowanych przodem. Warto poszukać o tym informacji i poczytać:)

Leave a Reply