Wygraj szal do karmienia piersią – konkurs z Amabell

11088739_10206403292224478_25697004_n

Debatę na temat tego czy publiczne karmienie piersią jest w porządku czy niekoniecznie uważam za absolutnie bezsensowną. Karmienie piersią jest normalne i nie ma o czym dyskutować. Sama zresztą wielokrotnie karmiłam w miejscach publicznych, ale… bardzo tego nie lubiłam.

Czemu? Po pierwsze matka karmiąca piersią przyciąga naprawdę sporo spojrzeń postronnych, a wzrok ludzi, którzy dosłownie lumpią się na moje piersi mnie szalenie irytuje. Po drugie podczas karmienia w miejscach publicznych moje dzieci zawsze się rozpraszały – świat jest taki interesujący więc co chwile musiały oderwać głowę żeby zobaczyć co się dzieje i skąd ten dźwięk. I choć wiem, że nie każda kobieta uważa zakrywanie się przy karmieniu za potrzebne – to ja dla swojego własnego komfortu wolałam jakoś odgraniczyć swoje piersi i dziecko od otaczającego świata.

Przy Pierworodnej robiłam to dość nieudolnie – narzucając na to moje nieszczęsne dziecko… pieluchę tetrową. Przy Drugorodnym kupiłam chustę – taką zwykłą do noszenia berbeci – i choć noszenia nigdy nie polubiłam to chustę zawsze miałam ze sobą właśnie po to by zakryć się podczas karmienia. To targanie ze sobą chusty było nieco uciążliwe bo pięciometrowy kawał materiału trochę miejsca zajmuje.

Na szczęście od paru dni dźwigać ze sobą chusty nie muszę bo mam… specjalny szal do karmienia! Zastanawiacie się co to za szal i w czym szal jest lepszy od chusty? Już wam mówię:

  • po pierwsze tak naprawdę to nie jest szal tylko komin więc nie ma obaw, że będzie łomotał na wietrze odsłaniając to i owo, a w najgorszym przypadku uciekając (tak zdarzało mi się gonić za chustą).

5

  • po drugie szal jest niewielkich rozmiarów więc zmieści się do prawie każdej torebki
  • po trzecie właściwie nie trzeba go upychać do torebki bo to… szal, który może stanowić fajny dodatek do codziennego ubioru (wersji kolorystycznych jest sporo więc każdy znajdzie coś dla siebie – zobaczcie TU).
  • po czwarte w szalu ukryta jest sprytna kieszonka do której możecie na czas karmienia schować smoczek czy wkładkę laktacyjną.
  • po piąte szale uszyte są ze 100% bawełny co zapewnia odpowiednią cyrkulację powietrza dla pałaszującego berbecia

kol szaleTo tylko kilka wersji kolorystycznych – znacznie więcej znajdziecie na stronie (klik)

Dla mnie bardzo ważne jest także to, że szale powstają w Polsce więc mamy pewność, że do uszycia ich nie zostały zaprzęgnięte jakieś biedne dzieciaki. Co równie fajne pomysł na szale zrodził się w głowie pewnej mamy na urlopie macierzyńskim, która sama potrzebowała czegoś co ułatwi jej karmienie córeczki w wygodny i dyskretny sposób. Pomysł wcieliła w życie, a potem okazało się, że szali potrzebuje więcej kobiet i tak powstała firma Amabell, której oferta powiększyła się jakiś czas temu o sukienki ułatwiające karmienie. Wszystkie produkty możecie zobaczyć i kupić za pomocą sklepu internetowego (klik).

sukienka kolJeden z modeli sukienek do karmienia

KONKURS

Mamy do rozdania dwa szale do karmienia – zwycięzcy będą mogli sobie wybrać kolor i rozmiar szala (z obecnie dostępnej oferty na stronie amabell.pl). Zasady konkursu są banalne więc się nie wahajcie.

Aby wziąć udział w konkursie wystarczy:

1a. Udostępnić na swojej tablicy na Facebooku plakat konkursowy (klik)
LUB
1b. Jeżeli nie masz Facebooka – zostać subskrybentem naszego newslettera (jeżeli już subskrybujecie nie musicie zapisywać się ponownie 😀 ).

2. Oszacować ile w sumie dni swego życia w sumie karmiły piersią Danka i Alicja (liczy się także zakończone już karmienie Pierworodnej, no i trwające do dziś karmienie Dankosyna i Drugorodnego). Dla ułatwienia podpowiemy, że liczba ta mieści się w przedziale między 800 – 900, i że liczymy do dziś włącznie tj. do 16.04.15.

Zapomniałabym – odpowiedzi wpisujcie w komentarzach pod tym postem na blogu. Jedna osoba – jeden komentarz!

Dwie osoby które będą najbliżej prawidłowej odpowiedzi wygrywają. Jeżeli osób, które trafią będzie więcej będzie obowiązywała zasada „kto pierwszy ten lepszy”. Odpalajcie zatem kalkulatory i koncypujcie ile-by-to-mogło-być albo… wpisujcie po prostu dowolną liczbę ze wspomnianego przedziału – dajcie szczęściu szansę! Powodzenia!

Na Wasze komentarze czekamy do 22.04.2015 do godziny 23.59. Wyniki podamy do 26.04.15 w tym wpisie. Prosimy o uzupełnianie pola e-mail przy dodawaniu komentarza – nie będzie on widoczny dla pozostałych czytelników, a nam ułatwi skontaktowanie się z laureatami. Jeżeli laureat nie skontaktuje się z nami i nie poda adresu do wysyłki nagrody do 29.04.15 do godziny 23.59 nagroda przechodzi na kolejna osobę. Wysyłka nagrody wyłącznie na terenie Polski. Uwaga! Komentarze na blogu są moderowane – jeśli komentujesz u nas pierwszy raz, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem. Czasem w zalewie spamu możemy przez przypadek jakiś komentarz przeoczyć – jeżeli Twój komentarz nie pojawi się w ciągu 24 godzin daj nam proszę znać.

kolaz 2Wpis jest rezultatem współpracy z Amabell.

WYNIKI

Wielkie dzięki za tak liczny odzew na konkurs! Nagrody mamy dwie. I były dwie prawidłowe odpowiedzi. Ilość dni liczyłyśmy my i nasze męże po fefnaście razy. Ręcznie i na kalkulatorach dni. Zawsze nam wychodziło tak samo i zawsze było to:

862 dni

Taką liczbę podały: Ewa i Sylwia. Gratulacje dziewczyny – prosimy o przesłanie adresów do wysyłki nagrody na kontakt@mataja.pl (zgodnie z regulaminem czekamy tylko do 29.04).

To do usłyszenia przy następnej zagadce matematycznej 🙂

Zespół mataja.pl - Danka, Ilona, Alicja.

193 komentarze

Leave a Reply