Dzieci i leki. Najczęstsze błędy rodziców.

Sezon katarów, gryp, kaszelków, przeziębień otwarty! Na szczęście nie musisz się już zastanawiać czy dziecko ma kaszel suchy czy mokry, czy to wirus czy bakteria. Nie musisz się już martwić, że Ania nie pójdzie jutro na urodziny Kasi i że gdy pojawia się gorączka i ból to cała radość znika. Sięgasz po syropek z pingwinkiem czy innym misiem i po wszystkim. Na dodatek Staś sam upomina się o specyfik i chętnie połyka całą dawkę leku bowiem kocha ten cudowny truskawkowy smak i aromat. Znacie?

Wiecie, że w wyniku błędów rodziców co 8 minut jakieś dziecko dostaje niewłaściwy lek lub jego złą dawkę? Przy czym, ponad 15% błędów dotyczy maluszków poniżej pierwszego roku życia. O zgrozo, im młodsze dziecko tym błędy zdarzają się częściej! Zobaczcie zatem jakie błędy rodzice popełniają najczęściej i co można zrobić aby ich uniknąć. Na końcu wpisu znajdziecie nasz niezbędnik rodzica w którym wyszczególniamy dodatkowe błędy – możecie go wydrukować i ku pamięci trzymać w apteczce.

1. Zła dawka
Zauważyliście, że w ulotkach załączonych do popularnych płynnych leków zalecana dawka podawana jest w mililitrach, w łyżkach (około 15ml) i łyżeczkach (około 5 ml) do herbaty. Łatwo sobie wyobrazić jak duże błędy może generować dawkowanie leku w oparciu o przybory kuchenne. Wiadomo, łyżeczka łyżeczce nie równa, menisk wypukły tu, menisk wklęsły tam, kropla więcej czy kropla mniej. Tym sposobem aż 40% rodziców daje swoim dzieciom niewłaściwą dawkę leku.

Całkiem niedawno media obiegła informacja o dramatycznej w skutkach nierozwadze rodziców (klik). Ich córeczka dostała gorączki i była mocno przeziębiona. Zalecono im podawanie leku o nazwie Tylenol (acetaminophen) w dawce 1 łyżeczka od herbaty co 4 godziny. Zamiast tego konkretnego leku w wersji „dla dzieci”, rodzice kupili ten sam środek leczniczy, ale pod inną nazwą handlową. Zgodnie z zaleceniami starannie odmierzali lek i podawali go córeczce. Niestety nie pomyśleli, że stężenie substancji leczniczej w tym preparacie było wyższe niż w tym, jaki na myśli miała osoba zalecająca specyfik. Leki te są dostępne bez recepty więc w aptece mamy pole do popisu. Niby to samo ale… Ostatecznie dziewczynka trafiła do szpitala z uszkodzoną wątrobą. Lekarze długo szukali przyczyny jej stanu zanim odkryli, że to przedawkowanie leku. Dziewczynka zmarła.

Zalecamy więc aptekarską precyzję i rozwagę. Dawki leków są ustalane w oparciu o masę ciała dziecka. Dlatego należy przestrzegać zaleceń lekarza co do mililitra, a dawkę odmierzać precyzyjnie używając specjalnych strzykawek czy kubeczków z dokładną podziałką. Jeśli lekarz zaleci dawkowanie leku poprzez „łyżeczkę” zawsze można go poprosić o przeliczenie dawki na masę ciała naszego dziecka i podanie dawki w mililitrach. Zdarza się też, że koncerny farmaceutyczne dawkowanie leku odnoszą do wieku pacjenta zakładając, że masa ciała idzie w parze z wiekiem – to też zawsze trzeba samemu zweryfikować. Jeśli kupujecie zamiennik to nie zapomnijcie sprawdzić czy stężenie leku odpowiada temu zaleconemu przez lekarza. Pamiętajcie – prawidłowo dobrana dawka, niezależnie czy leczymy staruszka czy niemowlaka to podstawa bezpieczeństwa farmakoterapii.

2. Dodatkowa dawka i zbyt krótki czas pomiędzy kolejnymi dawkami leku
Kto nigdy nie miał wątpliwości pt.: „wzięłam już tabletkę czy nie”? Rodzice od pediatry wychodzą nierzadko z reklamówką leków. Nawet najbardziej tęgie głowy mogą tego nie ogarnąć. Warto zrobić sobie rozpiskę, przykleić grafik na lodówkę lub przypominajkę w telefonie, coś na kształt: „weź pigułkę, weź pigułkę”. Serio, to bardzo ważne. Jeśli pomimo wszelki starań nie jesteście pewni, to w żadnym wypadku nie należy dublować dawki leku na własną rękę. Konsultacja z lekarzem – niezbędna. Ścisły grafik jest też ważny aby zachować zalecone przerwy między dawkami i nie doprowadzić do przedawkowania. Nie ma zmiłuj się.

3. Przerażająca ulotka
Oczywiście powinniśmy czytać ulotki. Błędem jednak jest, jeśli po przeczytaniu „objawów niepożądanych” na własną rękę rezygnujmy z leczenia dziecka przyjmując postawę „a wstrzymamy się jeszcze, może przejdzie samo”. Jeśli coś cię niepokoi, czegoś nie rozumiesz to skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

4. Zły lek
Brzmi nieprawdopodobnie? A jednak. Zdarza się. Przykład z życia. Chore dzieci w domu mojej siostry – sztuk dwa; chorych rodziców – sztuk jedna. Wyobrażacie sobie tą masę syropków, butelek i butelcynek? Cherlający wnuk został sprytnie podesłany dziadkom na weekend „pod opiekę” wraz ze swoimi syropkami – sztuk trzy. Dobrze, że miarkujący lekarstwa dziadkowie wykazali się trzeźwością umysłu bowiem w pudełeczku nr 1 znajdował się syropek, a i owszem, ale nie dziecka – tylko mamusi. Dlatego zawsze zanim podasz lek dziecku przeczytaj opis na opakowaniu oraz ulotkę. Sprawdź czy lek ten można stosować u dzieci. Sprawdź też trzy razy czy podajesz właściwy lek.

Po otwarciu nie wyrzucaj opakowań, nie przekładaj do innych pudełek ani nie upychaj różnych leków razem i zawsze odkładaj go do oryginalnego opakowania, które zawiera opis i ulotkę dotyczącą m.in. dawkowania leku. Zorientuj się też, które lekarstwa można po otwarciu przechowywać i w jakich warunkach. Niektóre z nich muszą być przechowywane w np. w lodówce. Okresowo sprawdzaj swoją domową apteczkę pod kątem dat ważności leków. Leki przeterminowane zdeponuj w najbliższej aptece i nigdy nie podawaj ich dziecku.

5. Niewłaściwa droga podania
Opowieści o kobietach, które na oddziałach położniczych połykały czopki dopochwowe to nie są mity. Być może wydaje ci się, że wiesz jak należy stosować dany lek, jednak zawsze ale to zawsze dopytaj lekarza i przeczytaj ulotkę w jaki sposób przepisany specyfik podawać. Ponieważ, podobnie jak owe panie łykające czopki – możesz się mylić. Większość leków podawana jest drogą doustną. Ale są też leki podawane wziewnie, doodbytniczo, dospojówkowo, do nosa, do ucha, wsmarowywane w skórę i tak dalej…

Każdy popełnia błędy. Nawet najbardziej światłym rodzicom się zdarza. W cytowanym badaniu (tu) owe pomyłki w ponad 90% nie wymagały na szczęście interwencji lekarskiej. Niektóre jednak prowadziły do poważnych komplikacji, a nawet śmierci. Jaka zatem puenta? Może…KTO PYTA NIE BŁĄDZI?

Niezbędnik rodzica. Dzieci i leki.

A. Zanim kupisz lek:
•Kupuj leki odpowiednie dla dzieci
• Jeśli kupujesz zamiennik to sprawdź lub zapytaj farmaceuty czy stężenie leku odpowiada temu zaleconemu przez lekarza
• Pokaż lekarzowi listę wszystkich, aktualnie przyjmowanych przez twoje dziecko leków (suplementy diety i preparaty ziołowe też).
• Poinformuj lekarza o ewentualnych alergiach występujących u dziecka

B. Zanim podasz swojemu dziecku lek:
• Przeczytaj ulotkę ze zrozumieniem.
• Podawaj leki według schematu zleconego przez lekarza bądź zawartego w ulotce preparatu. To bardzo ważne. Nie skracaj i nie wydłużaj odstępów między dawkami.
• Jeśli zapomniałeś o pojedynczej dawce leku, skonsultuj się z lekarzem. Nie dubluj dawki leku.
• Sprawdź trzy razy czy podajesz właściwy lek.
• Upewnij się, że znasz drogę podania (doustnie, wziewnie, doodbytniczo itd.)
• Z dokładnością co do mililitra (a nie łyżeczki) odmierz zleconą dawkę leku za pomocą strzykawki, kieliszka, pipetki.

C. Zawsze:
• Każdą wątpliwość wyjaśniaj z lekarzem lub farmaceutą.
Jeżeli nie ufasz pediatrze swojego dziecka to go zmień na takiego, któremu będziesz ufał – konsultowanie kuracji zaleconej dziecku na forach internetowych to naprawdę zły pomysł. W myśl aktualnie obowiązujących przepisów lekarza można zmienić trzy razy w roku.
• Nie przerywaj, nie modyfikuj kuracji lekami na własną rękę.
• Przechowuj leki zgodnie z zaleceniami na ulotce bądź uwagami farmaceuty. Leki, które można przechowywać dłużej zawsze opisuj datą pierwszego otwarcia.
• Sprawdzaj swoją domową apteczkę pod kątem dat ważności leków.
• Trzymaj leki w zamykanym pojemniku/szafce w strefie wolnej od dzieci tj. nie w zasięgu wzroku i rączek. Po każdym użyciu odkładaj leki w to bezpieczne miejsce.
• Wyjaśnij dziecku czym są leki i nigdy nie mów mu że lek to cukierek.
• Zapisz sobie numer do ośrodka ostrych zatruć w twoim regionie. Miej go zawsze na widoku, podobnie jak numer ratunkowy i dzwoń jeśli dziecko zażyje większą dawkę leku.

To wszystko wydaje się takie oczywiste, ale skoro w wyniku błędów rodziców co 8 minut jakieś dziecko dostaje niewłaściwy lek lub jego złą dawkę warto o tym przypominać.

Zdjęcie : flickr.com

Wreszcie mamą synusia (lipiec 2014)!!! Położna- z wykształcenia i zamiłowania, Certyfikowany Doradca Laktacyjny - CDL Nr. rej. CNoL 482/2015/CDL, doradca noszenia ClauWi®, naukowiec, ostatnio także doktor nauk medycznych. Swoją drogą- najlepsza w pisaniu doktoratu z dzieckiem przy piersi;-) Bierze udział w eksperymencie naukowym mającym na celu dowiedzenie, że bez snu też można żyć. Kontakt: danka@mataja.pl

12 komentarzy

  • Odpowiedz Styczeń 26, 2015

    piwnooka

    Świetny wpis. Autentyczna historia sprzed kilku dni: dziewczynka (ok. 9 lat) skarży się wieczorem babci, że boli ją głowa. Babcia radzi jej, aby wzięła tabletkę. Dziewczynka prawdopodobnie sama bierze lekarstwo i kładzie się spać. W nocy babcia budzi się, sprawdza co u wnuczki i znajduje makabryczny widok – dziewczynka krwawi z nosa, z uszu a gdy przyjeżdża karetka, już nie żyje. Kilka dni temu był pogrzeb, sprawa jest w toku. Sekcja zwłok wykazała obecność w organizmie substancji, która mogła wywołać taką reakcję, ale nie znaleziono jej w żadnym z leków, znajdujących się w domu dziewczynki. Wiele niewiadomych, do końca nawet nie wiadomo, co wywołało taką reakcję. Ale jedno jest pewne: dziewczynka sama wzięła lekarstwo, bez nadzoru dorosłego. Może pierwszy raz, może zdarzało się to już częściej. Przerażająca i smutna historia.

  • Odpowiedz Styczeń 27, 2015

    Iwa

    Bardzo ważny wpis! z praktyki mogę dodać, że często nieprawidłowe podanie leków ma miejsce, kiedy zostawiamy dziecko z dziadkami. O ile rodzice sa już “obyci” w dziecięcych lekach, o tyle dziadkowie nie maja tego na co dzień. Dlatego ważne jest, aby dokładnie im wytłumaczyć co i jak. I przypomnieć o pochowaniu swoich leków, bo dzieci często dobierają się do babcinych leków, które podczas wizyty wnuka stoją ” tam gdzie zawsze”, co zazwyczaj nie oznacza, że są schowane przed dziećmi :/

  • Odpowiedz Styczeń 29, 2015

    Natalia

    Ludzie serio jeszcze konsultują podawanie dawki leków, jak i samych leków na forach internetowych?:o
    Dzięki za ten wpis, nie sądziłam, że co 8 minut leki są źle dawkowane, ale faktycznie, choćby przytoczony przykład łyżeczki, a nie miarki dołączonej doń to oznacza.

    • Odpowiedz Styczeń 29, 2015

      Alicja

      Oj tak, konsutuja, jak nie na forach to na grupach FB 🙂

  • Odpowiedz Luty 9, 2015

    Julkowa mama

    ale czy zwróciłyście uwagę:blok reklamowy(którejkolwiek stacji telewizyjnej)lek taki, sraki,owaki, weź na katar,weź na ból gardła, weź na sraczkę, na brak, na sen, bla, bla, bla, dla dzieci, dla dorosłych, dla seniorów; 4 na 5 reklam to spoty leków! i jak ludzie mają nie lecieć i nie kupować, skoro “teraz ekonomiczne opakowanie, 1000 szt. za jedyne 5,99”
    człowiek ogląda i myśli sobie- dzizas boli mnie to, to i to i jeszcze tamto!

    chyba potrzebuję nerwosol 😉

  • Odpowiedz Luty 13, 2015

    Paulina

    Zamiennik leku musi mieć to samo stężenie substancji czynnej-zawsze 🙂

  • Odpowiedz Luty 16, 2015

    agaz.7

    sama ostatnio w pośpiechu podałabym złą dawkę, miałam w domu ibum dawałam 2 łyżeczki zgodnie z ulotką do masy ciała, skonczył się, mąż poszedł kupić i nowy, wrócił, dziecko z gorączką marudzi płacze, szybko szybko chce nalewać dwie łyżeczki jak zawsze nie leci, spoglądam na butelke a tu ibum forte, oblałam się zimnym potem…gdybym podała tą dawkę to nawet nie chce o tym myśleć …

  • Odpowiedz Luty 19, 2015

    Betakobieta

    Niestety błędy zdarzają się nie tylko rodzicom. Do tej listy dodałabym jeszcze przeczytanie ulotki i przeliczenie zaleconego dawkowania powtórnie w domu. W ciągu niespełna 3 lat życia mojego dziecka miałam 3 takie kwiatki:
    – lek dla dorosłych (na receptę) z dawkowaniem jak dla dorosłego przepisany 2 latkowi
    – maść dla dzieci powyżej 3 r.ż. do krótkotrwałego stosowania na małe powierzchnie ciała i nie na twarz dla dziecka 5miesięcznego z zajętą całą buźką
    – i mój fawort – błędnie przeliczone dawkowanie antybiotyku – jedna dawka obejmowała równowartość CAŁEJ KURACJI dla dziecka 2,5r.

    Warto przed wykupieniem preparatów zapytać farmaceutę, a nawet poprosić o podanie ulotki PRZED wykupieniem preparatu i jej przeczytanie, gdyż leków nie można zwracać.

    Uprzedzając – tak zdarza się, że lekarz świadomie wypisuje preparat mocniejszy dziecku, z różnych względów. Jednak tylko raz trafiłam na takie zalecenia przy czym lekarka wyraźnie zaznaczyła, że tak jest, uzasadniła swój wybór i przeliczyła dwukrotnie dawkowanie. W pozostałych przypadkach uważam, że należy zalecenie lekarskie uznać za błędne i je ponownie skonsultować. Wszak lekarze to tylko ludzie i też mogą popełniać błędy.

    • Odpowiedz Maj 16, 2016

      ki

      Zzgadzam się w 100% ostatnio lekarka w nocnej pomocy po informacji, że dziecku 1,5 rocznemu któremu podaję na zmianę paracetamol i ibuprofen, po paracetamolu nie spada goraczka kazała wymienić paracetamol na lek “mig”. Gdyby nie to że sprawdziłam substancje czynna (ibuprofen) dziecko dostałoby podwójną dawkę leku:/:/ mojej mamie lekarze non stop przepisuja leki wykluczane przy jej innych chorobach;/ wizyty raz na ruski rok bo tyle trzeba czekać na specjalistę, a specjalista wypisze ci lek, którego nie możesz brać… Coś człowieka może trafić…

  • Odpowiedz Listopad 25, 2015

    Agnieszka

    Bardzo przydatny wpis. Niestety muszę się w pełni zgodzić, że takie błędy się zdarzają i warto zwrócić uwagę na takie z pozoru oczywiste rzeczy. Właśnie żeby pomóc mamom w kwestii leków założyłam swój blog. Zaglądajcie, mam nadzieję, że się przyda 🙂 aptekamalegoczlowieka.blogspot.com

  • Odpowiedz Listopad 28, 2016

    miniqa

    Bardzo przydatne. Gdy córka miała 3 mce mąż zamiast probiotyku w kroplach sal córce taką samą ilość kropli do masażu na kolki… Opakowanie podobne, dopiero zapach z buzi mnie w tym uświadomił. Na szczęście córce nic nie było, na pogotowiu tel powiedzieli zeby obserwować. Ale strachu się najadłam…

Leave a Reply Kliknij tutaj, aby anulować odpowiadanie.

Pozostaw odpowiedź Iwa Anuluj pisanie odpowiedzi