Jak odpieluchować dziecko – podstawowe metody i wskazówki

Po lekturze TEGO tekstu wiecie już, że nie ma uniwersalnego i najlepszego dla wszystkich maluchów momentu na rozpoczęcie odpieluchowania. To jednak wam drogie czytelnicze harpie nie wystarczy! Chcecie więcej! Chcecie wiedzieć czy jest jakaś złota metoda odpieluchowania, która jest szybka, skuteczna i niesie ze sobą niewielkie ryzyko negatywnych konsekwencji.

Jest? Zobaczmy.

Generalnie jeżeli pominiemy zupełnie odpieluchowanie niemowląt to zostają nam do wyboru dwie podstawowe metody – zorientowana na dziecko i zorientowana na rodzica.

Najlepiej przebadaną naukowo metodą w której to zdanie rodzica jest najważniejsze jest metoda Azrin i Foxx (AF). Jej celem jest szybkie nauczenie dziecka samodzielnego korzystania z toalety. Trening zaczyna się w okolicach 20 miesiąca życia i średnio trwa… 4 godziny [1] .

Brzmi kusząco prawda? Niestety jest haczyk. Tak spektakularne efekty osiągamy jedynie wtedy gdy  odpieluchowanie przeprowadza spec od tej metody. Co więcej metoda jest raczej agresywna i w niektórych badaniach wykazano, że w trakcie odpieluchowania metodą AF u części dzieci pojawiają się ataki furii co oczywiście budzi wątpliwości czy metoda ta nie jest dla dziecka zbyt obciążająca i nie niesie ze sobą negatywnych konsekwencji emocjonalnych. Nie dysponujemy co prawda badaniami, które by badały i ewentualnie potwierdzały tę hipotezę niemniej doświadczenie uczy, że wszystko co jest na siłę przynosi więcej szkody niż pożytku.

Dlatego też pomimo braku dowodów naukowych Amerykańska Akademia Pediatryczna (AAP), a także cała masa innych mniej lub bardziej tajnych stowarzyszeń eksperckich z całego świata wciela tutaj w życie zasadę „po pierwsze nie szkodzić” i opiera zalecenia dotyczące odpieluchowania na metodach zorientowanych na dziecko, czyli przede wszystkim na metodzie Brazeltona.

Na czym polega ta metoda?

Na wsłuchaniu się w dziecko i podążaniu za nim, za jego możliwościami i chęciami. Jeżeli dziecko wyraźnie buntuje się przeciw odpieluchowaniu – odpuszczamy i dajemy mu spokój na miesiąc czy dwa. W momencie w którym maluch zacznie wyrażać zainteresowanie tematem (lub bardziej życiowo przestanie stawiać opór – przypis mój własny) możemy rozpoczynać proces. Należy przy tym pamiętać, że ta metoda odpieluchowania zajmuje znacznie więcej czasu niż metoda FA i jest tak naprawdę długim i kilkuetapowym procesem który w skrócie można podsumować następująco:

  1. Zaznajamiamy dziecko z nocnikiem, pozwalamy mu na nim siedzieć w ubraniu, bawić się i tak dalej przez kilka tygodni aż do czasu gdy dziecko ‘polubi’ się z nocnikiem.
  2. Po tych kilku tygodniach pozwalamy dziecku oswajać się z nocnikiem, ale tym razem już z nagimi czterema literami – przy czym robimy to bez zbędnej spiny i presji – odpuszczamy jeśli widzimy, że jest to dla dziecka stresujące.
  3. Gdy zauważymy, że dziecko zrobiło kupę/siku do pieluchy sadzamy je na nocnik a zawartość pieluchy (czyli de facto tylko nr 2) wrzucamy do nocnika tłumacząc dziecku, że jej miejsce jest w nocniku. Kiedy zacznie nam się wydawać, że dziecko rozumie te kwestię zaczynamy co jakiś czas wysadzać malucha na nocnik (ale znowu bez spiny i bez zmuszania dziecka do długiego przesiadywania na nocniku ani do wysiłku by wycisnęło z siebie choć kroplę moczu!)
  4. Pozwalamy dziecku na pewne – najpierw krótkie potem coraz dłuższe – okresy czasu swobodnego biegania po domu bez pieluchy i zachęcamy do tego by w tym czasie załatwiało swoje potrzeby do nocnika.

Każdy z tych etapów oczywiście trochę trwa i trzeba się nastawić, że cały proces zajmie nam parę ładnych miesięcy. Dokładniej rzecz ujmując oryginalna praca z wytycznymi dotyczącymi odpieluchowania mówi, że w przypadku większości dzieci proces można rozpocząć w wieku 24 miesięcy, w wieku 30-36 miesięcy większość dzieci będzie odpieluchowana w ciągu dnia, natomiast w wieku 36-48 miesięcy większość będzie odpieluchowana także w nocy. Gdyby ktoś miał wątpliwości to dodam tylko, że większość nie znaczy wszystkie 😉  [2].

Niezależnie jednak od tego jak długo proces ów będzie trwał musicie być świadomi tego, że kiedy zakończenie procesu wydaje się wam być tuż-tuż i macie ochotę wszem i wobec odtrąbić sukces opieluchowania może się okazać, że dziecko na nocnik się obrazi i nomen omen wypnie odmawiając korzystania z tego jakże uroczego kawałka plastiku. Natenczas nie panikujcie. To normalne i zdarza się u pewnego odsetka dzieci [3]. Warto też pamiętać, że jeszcze wiele miesięcy po już faktycznym sukcesie mogą się zdarzać wypadki. Ważne jest by wówczas nadal postać ciepłym, empatycznym i entuzjastycznym wobec nocnika rodzicem. Nie karać, nie krzyczeć, nie irytować się – choć wiem, że ta sytuacja może was frustrować.

Nie karać, nie krzyczeć, nie upokarzać, nie naciskać – powinno się zresztą wyryć na każdym nocniku. Bo choć eksperci nie są zgodni co do tego kiedy powinno się dziecko odpieluchować – to jednak znakomita większość z nich zgadza się że stosowanie kar, przymusu i przemocy (tej emocjonalnej vide zawstydzanie też!) w trakcie tego procesu jest złe i prowadzi do jego wydłużenia i zwiększenia ilość wpadek, co więcej może mieć także długofalowe negatywne konsekwencje emocjonalne i fizjologiczne. Jeżeli więc czujesz, że zaraz wybuchniesz (a masz prawo tak czuć – wiem bo też odpieluchowywałam dziecko i ścieranie siuśków z podłogi po raz setny czasem doprowadza do białej gorączki) po prostu wyjdź do drugiego pokoju i ochłoń.

AAP podkreśla zresztą, że odpieluchowanie jest procesem w trakcie którego najczęściej dochodzi do nadużyć zwłaszcza tych emocjonalnych ze strony rodzica. Dzieje się tak ponieważ rodzice często przeceniają możliwości rozwojowe dziecka w związku z czym niesłusznie interpretują wpadki i ewentualny opór malucha jako umyślne nieposłuszeństwo i krnąbrność.

Tymczasem jeżeli spojrzymy na umiejętności jakich nabywa dziecko od czasu swoich narodzin do czasu aż nauczy się kontrolować swoje potrzeby fizjologiczne to najtrudniejszą do ogarnięcia umiejętnością jest… kontrolowanie potrzeb fizjologicznych i żadne raczkowanie, chodzenie, mówienie, samodzielne spożywanie posiłków ani nic innego nie może się z tym równać.

Podsumowując – nie ma uniwersalnej recepty pokazującej krok po kroku jak odpieluchować dziecko. Tak długo jak odpieluchowanie będzie łagodnym i nie powodującym stresu procesem tak długo nie powinno wyrządzić dziecku krzywdy. Natomiast poniżej znajdziecie kilka innych wskazówek z różnych naukowych i eksperckich źródeł, które pomogą wam zaplanować proces odpieluchowania:

  • dzieci uczą się przez naśladowanie – pozwól więc dziecku iść ze sobą do toalety by zobaczyło co robisz i zainteresowało się tematem. Bardzo dobrze na motywację dziecka do odpieluchowania działa też obserwowanie innych dzieci dlatego jeżeli masz na podorędziu jakieś znajome dziecko, które nie krępuje się by pokazać Twojemu maluchowi jak korzysta z nocnika to wykorzystaj swoją szansę.
  • kup nocnik a nie nakładkę na sedes – dziecko musi mieć możliwość wygodnego postawienia stóp na podłodze kiedy się wypróżnia – jeżeli nogi będą zwisały swobodnie w powietrzu dziecku będzie trudniej kontrolować zwieracze [4, 5]
  • lepiej by chłopcy zaczynali naukę korzystania z nocnika od siadania na nim ponieważ część chłopców którzy byli od początku uczeni sikania na stojąco odmawia potem siadania przy wypróżnieniu, co jak się domyślacie generuje pewne problemy natury technicznej [6]
  • nie każ dziecku się wytężać by za wszelką cenę wysikało kropelkę moczu lub zrobiło kupę bo może to spowodować problemy z pęcherzem i zwieraczami [7, 8].
  • nie zmuszaj dziecka do przesiadywania na nocniku – jeżeli maluch chce wstać pozwól mu na to
  • eksperci nie są zgodni co do tego czy rodzice powinni narzucić pewien rutynowy rytm sadzania na nocniku (czyli wysadzać malucha w określonych porach dnia lub po pewnych aktywnościach np. zawsze po wstaniu, śniadaniu, powrocie z placu zabaw, przed drzemką itd.). Niektórzy pediatrzy w tym sam Brazelton uważają, że wszystkie sesje nocnikowania powinny być inicjowane przez dziecko, natomiast niektórzy twierdzą, że wprowadzenie rutyny pomaga dziecku w procesie [9] i w dodatku przeciwdziała infekcjom układu moczowego [10]. W związku z tym to czy wprowadzicie rutynę czy zdacie się w pełni na dziecko leży tak naprawdę w waszej gestii.
  • spora część dzieci boi się odgłosu spłuczki i tego, że po spłukaniu kupa zniknęła w odmętach wody klozetowej (wiele dzieci boi się że ubikacja także je kiedyś pochłonie, a dodatkowo część maluchów traktuje wydaliny jak integralną część swojego ciała z którą czują się związane emocjonalnie…) dlatego jeżeli maluch wyraża taką chęć to pozwól mu od początku spłukiwać wodę i postaraj się w prosty sposób wyjaśnić meandry kanalizacji i ludzkiej fizjologii [11]. Czasem w oswojeniu się ze strachem pomaga spłukiwanie samego papieru toaletowego
  • nie wyrażaj się o stolcu i moczu brzydko czyli np. nie określaj ich jako śmierdzące – wykazano, używanie określeń tego typu zwiększa prawdopodobieństwo że dziecko będzie wstrzymywało stolec [12]. U nas był po prostu pan kupa i grzecznie salutowano mu na pożegnanie.
  • spraw by odpieluchowanie i korzystanie z nocnika nie było nudziarstwem tylko fajną zabawą – my mieliśmy masę książeczek okołonocnikowych, śpiewaliśmy nocnikowe-wymyślane piosenki i wymyślaliśmy inne tego typu porywające rozrywki. Niemniej zachowaj przy tym zdrowy rozsądek  i nie daj dziecku odczuć że odpieluchowanie jest aktualnie sensem jego egzystencji – nie od dziś wiadomo, że robienie czegokolwiek pod presją jest do kitu
  • upewnij się, że stolec malucha nie jest bardzo twardy – jeżeli jest wprowadź do diety dziecka więcej błonnika i pamiętaj o odpowiednim nawodnieniu [13]
  • dziecku łatwiej jest rozpoznać potrzebę wypróżnienia niż potrzebę oddania moczu więc nie bądź zdziwiony jeżeli kontrola nad pęcherzem przyjdzie dużo później niż kontrola zwieracza odbytu [14]
  • nie porównuj swojego dziecka z dziećmi sąsiadki i wnuczkami ciotki klotki – z nimi i tak nie wygarasz bo ich dzieci zawsze szybciej siedzą, jedzą, przesypiają noce, raczkują, chodzą i stają na głowie. Odpieluchowują się też wcześniej. Dlatego wyluzuj i pogódź się z tym, że jesteś najbardziej nieudolną matką świata, a potem zaparz sobie herbaty, otwórz czekoladę i ze spokojem i dumą obserwuj jak Twoje dziecko staje się coraz bardziej świadome siebie i swojego ciała robiąc małe kroczki, które razem składają się na milowy krok do samodzielności małego człowieka.

ps. i tak jeszcze długo, długo będziesz musiał asystować dziecku w toalecie – magiczną umiejętność podcierania się dzieci nabywają (średnio rzecz jasna) około 45 miesiąca życia [15].

Zdjęcie flickr.com zmieniono

Mama Pierworodnej (5) i Drugorodnego (3), aktualnie działa głównie w charakterze inkubatora dla kolejnego małego pachruścia. Żona Wirgiliusza. Uwielbia podejmować decyzje w oparciu o to co prawi nauka, bo z rad ciotek dobra-rada trudno wyciągnąć zwykle spójny wniosek. Czekoladoholiczka, która jak na matkę małych dzieci przystało nie ma absolutnie żadnego hobby. Poza spaniem rzecz jasna.

34 komentarze

  • Odpowiedz Marzec 19, 2015

    kasiula

    U nas to wyszlo w zasadzie tak po prostu. Z racji że młody jest z maja stwierdziliśmy że jak skończy dwa lata zaczynamy na całego bo to wtedy i ciepło, nawet jak chwile polata w mokrych gaciach to nic się nie stanie. Początki raczej bez spektakularnych sukcesów, ale też nie siłowaliśmy się z nim. Na poważnie zrozumiał temat w sierpniu czyli po około 3 miesiącach. I przyszło to tak naprawdę z dnia na dzień, czyli we wtorek nie potrafił, a od środy każde siku na nocnik. I co dziwne u nas trudnością bylo zrobienie kupki na nocnik. To chyba wyszło po kolejnych 2 miesiącach. I potwierdzam, ze nie można załamywać się nagłym odwrotem. Od około pazdziernika już tylko załatwiał się na nocnik. I nagle w styczniu masakra – każda kupa w gacie, siuśki co drugie w spodnie. Po miesiącu wróciło do normy. Teraz Kuba w maju kończy 3 lata i pieluchę ma zakładaną tylk na noc – niestety tego jeszcze nie opanowaliśmy choć nieraz budzi się z suchą pieluszką. No i nie toleruje dorosłego kibelka 🙂

    • Odpowiedz Marzec 19, 2015

      Mrozia

      Witam, u nas tez wyszło bez treningu.Mielismy czekac do wiosny , ale córcia zdecydowala wczesniej , ze chce uzywac nocnik.= w 22 miesiącu Inspiracja był jej starszy o 6 miesiecy kolega, ktorego widziala na nocniku.PO miesiacu sama zaczeła chciec nakładke na ubikacje i dodatkow ksiązeczke do poczytania.Po prostu była gotowa do przekscia w kolejny bezpieluchowy etap .

    • Odpowiedz Maj 14, 2015

      Kasiulek

      Witajcie, Strasznie bałam się tego etapu, a okazał się że zupełnie niepotrzebnie. Pierwszą próbę podjęliśmy chwilę przed 2 urodzinami syna, niestety po tygodniu syn kompletnie nic nie rozumiał i lał równo w gacie. Przeczekaliśmy lato , jesień (jesienią wyjechaliśmy na urlop więc specjalnie już nic nie kombinowałam z pieluchami) i dopiero w grudniu wymyśliłam sobie sposób na Mikołaja. 6 grudnia przyjechał do mojego synusia najprawdziwszy Mikołaj i w zamian za prezenty zabrał ostatnią paczkę pieluszek – aby podarować je małym dzidziusiom. Syn miał wtedy dokładnie 2 lata i 6 mcy. Od tego czasu zero problemów, załapał w ciągu dwóch dni, kupka tydzień później, a po kilku miesiącach zamienił nocnik na ubikację. Właśnie kończy trzy latka, jest całkowicie odpieluchowany. W nauce pomogły nam wcześniejsze rozmowy przygotowujące syna do pożegnania z pieluchami oraz książeczki.

    • Odpowiedz Październik 27, 2017

      Mama

      Na wszystko przychodzi pora. Przestrzegam tylko przed.sadzaniem na nocnik.za.wczesnie. Nasza corcia miala 8 miesiecy jak zaczynalismy i szlo calkiem niezle. Niestety jakies pol.roku pozniej przy kupach zaczal.jej wypadac odbyt i meczymy sie z.tym do dzisiaj, a.niedlugo konczy 3 lata. Chirurg mowi ze wyrosnie. I mamy nadzieje, ze tak bedzie, ale bolu i strachu jaki przeszla.nic.nie cofnie. Uwazam, ze siadanie na.nocnik nie wczesniej jak ok.18 miesiaca.

  • Odpowiedz Marzec 19, 2015

    Wronkowa mama

    Dziękuję, przyda się 🙂

  • Odpowiedz Marzec 19, 2015

    piwnooka

    Na noc zostawiamy zapaloną lampkę, żeby Antek nie bal się w nocy wyjść z łóżka i mógł przyjść nam powiedzieć o potrzebie (póki co nie sięga do włącznika światła w łazience i chodzimy razem). Powyższe rady świetne 🙂

    • Odpowiedz Marzec 19, 2015

      Alicja

      Ale ze mnie stary ramol zapomniałam dopisać że to tylko na dzień jest! Dzięki!!

  • Odpowiedz Marzec 19, 2015

    Niciutka

    U Nas wyglądało to tak, że pewnego dnia Alex po prostu usiadł na nocnik i się załatwił. Wcześniej oczywiście wiedział do czego służy nocnik, ale nie odczuwał potrzeby korzystania z niego. Musiał zwyczajnie do tego “dojrzeć” 🙂

  • Odpowiedz Marzec 19, 2015

    AA

    Bardzo fajny post. Co prawda z tym poprzednim postem nie do końca się zgadzam, gdyż uważam, że dziecko warto zacząć przyzwyczajać do nocnika, gdy tylko zacznie siedzieć (a nawet wcześniej – polecam poczytać o metodzie elimination communication), ale większość społeczeństwa jednak zaczyna zabawę w późniejszym wieku. Ten post będzie przydatny dla każdego, niezależnie od wybranej metody. Mój synuś robi kupkę na nocnik od 10. miesiąca, teraz ma 16, ale nadal jest w pieluszce przez wzgląd na siku. Bardzo jestem ciekawa, jak nam pójdzie z pełnym odpieluchowaniem.

    • Odpowiedz Marzec 19, 2015

      Iza

      Zgadzam się, chociaż przed innymi mamami zwykle się nie przyznaję z obawy przed komentarzami w stylu “jak możesz im to robić? Przecież dziecko potrzebuje czasu, żeby być dzieckiem”…
      Pierwsze dziecko chodziło w majtkach od 13 miesiąca, drugie od 16-go, trzecie dopiero od 17-go. Wszystkie siadały na nocnik od kiedy nauczyły się siedzieć. Zawsze po spaniu, 15 min po piciu i… po spacerze. To ostatnie nie mam pojęcia dlaczego, ale działa!
      Mało nowoczesna metoda i zajmuje klika miesięcy, ale odpieluchowanie przebiega wyjątkowo harmonijnie.

      • Odpowiedz Listopad 18, 2015

        azul

        Ja też zaczęłam sadzać córkę wcześnie na na nocnik – ok 9 miesiąca (wtedy dopiero sama siedziała stabilnie – wieem że późno…) i przez kilka tygodni udawało jej się robić kupe na nocnik – bylam przeszczęśliwa. Były wiwaty i brawa…nawet jeżeli któregoś dnia się nie udało. Później dostała jednodniowej biegunki w czasie której nie wysadzałam jej. I nagle coś jej się zmieniło i odmówiła siadania na nocniczek..Teraz ma 24 miesiące i na nocnik reaguje histerycznie choć robię 2 -3 miesięczne przerwy. Ja nie polecam takiego wysadzania bo to bez sensu. Dziecko do roku czasu nigdy nie zakomunikuje potrzeby a właśnie na to trzeba poczekać.

  • Dzięki za tego posta, właśnie rozgryzam temat

  • Odpowiedz Marzec 20, 2015

    Katarzyna

    Mój syn odpieluchował się koło 22 miesiąca życia, było ciepło, więc biegał bez pieluchy i kilka razy zsikał się w majtki, zrobiło to na nim tak piorunujące wrażenie, tak mu było źle stać w kałuży moczu, że szybko zaczął wołać o nocnik, z kupą było tak samo. Na noc zakładałam mu pampersa do 3 roku życia, ale to już chyba z mojego lenistwa i strachu przed zalaniem łóżka.

  • Odpowiedz Marzec 20, 2015

    Kura Mania

    Moje dziecię w wieku lat 1,5 siadali na nocnik i czasem nawet sikalo do niego, aż nagle się obrazili w wieku lat dwóch i gwałtownie odmawia siadania na nim. W gole widok kupy sprawia, ze dostaje histerii. A dlaczego? A bo się jej zdarzyło zrobić kupe do wanienki i niechcący ręką wyłowić i jakoś ja to przeraziło. Na razie na nocniku siadają zabawki, a my czekamy, aż przejdzie corce ta histeria na kupe. Ech.

  • Odpowiedz Marzec 20, 2015

    Iza

    moj Synek w zeszłe lato był odpieluchowany za dnia, gdy zrobiło sie naprawdę zimno zaczal sie przeziębiać. przy każdym takim stanie mieliśmy mnóstwo wpadek i tak sie porobiło ze trochę słabo wola siku i nie chce ciuchów zdejmować. teraz znów robi sie ciepło i chętniej komunikuje. ciuchów mniej i chętniej ściąga portki. Gdy lata z gołym hefalumpem to radość jest ogromna i nigdy ale to przenigdy wpadki nie ma, nawet gdy robi coś wciągającego, za to gdy ma cieplejsze spodnie to jak nie przypomnę ze przebierać sie bedzie musiał to żadko kiedy przychodzi, albo robi to tak cicho. no nic do auta i na dwór ma pieluchomajtki, a w domu to luz;)teraz jest ciepło na dworzu to i za dnia super i w nocy tez sucho lub wola. nie wiem czemu tak, widocznie do 100%odpieluchowania potrzebuje dobrej umiejętności ubierania sie. ma dwa lata i 4miesiace i myśle ze to jeszcze przed nim ale ćwiczy ubieranie chętnie 🙂

  • Bardzo fajny blog. Jesteśmy zafascynowani:) Życzymy powodzenia i dalszych sukcesów w prowadzeniu bloga!

  • Odpowiedz Marzec 25, 2015

    Komiteptol

    Zapamiętam na przyszłość 🙂 /J.

  • Odpowiedz Lipiec 7, 2015

    klara

    Czytam i czytam – “przez przypadek” trafiłam – i nie mogę się oderwać.
    bo co i rusz natrafiam na artykuł, który mnie interesuje 🙂 Inaczej chyba być nie moze przy dwójce maluchów 2,3 i 9 mcy hehe
    Pozdrawiam!

  • Odpowiedz Luty 27, 2016

    Ola

    Moja prawie 3-latka jakieś pół roku temu zatrzymała się na etapie “jak siedzę na nocniku, to siusiam, w majtki nie siusiam dopóki jestem w stanie wytrzymać”. Kiedy już stoi obok nocnika, potrafi sama zdjąć spodnie i majtki, a po sprawie wytrzeć pupę i się ubrać. Na tym niestety koniec – sama nie zgłasza potrzeb ani nie próbuje iść do łazienki, jeśli my jej nie dopilnujemy, to w końcu siusia na podłogę. Do tego są okresy, kiedy na nocnik ciągniemy ją podstępem albo nawet siłą (wiem, że to niepedagogiczne, ale alternatywą jest kolejna kałuża na podłodze…). Każda próba uatrakcyjnienia jej tej czynności (samodzielne spuszczanie wody, chodzenie siusiu razem z misiem itd.) szybko jej się nudzą i wracamy do punktu wyjścia, tj. braku zainteresowania albo nawet niechęci do chodzenia do łazienki. Na pytanie “czy chcesz siusiu?” nie odpowiada albo mówi “nie”. Tracę już do tego siły, ile razy można miłym tonem powtarzać “oj, nie zdążyłaś na nocnik, następnym razem na pewno ci się uda”, skoro wiem, że nie próbowała nawet zdążyć i że następnym razem też się nie uda?… Dziwię się, że jeszcze nie wpadła na to, że może sama przeciwdziałać moczeniu spodni. Pomocy, jak jej to ułatwić?…

    • Odpowiedz Październik 11, 2017

      Agnieszka

      Opowiem Wam moja historie z dedykacja dla Mam, ktore borykaja sie z trudami odpieluszkowania.

      Ja w pierwszym roku zycia mojej corki, mialam dla niej mnostwo czasu. Wczesnie, bo jeszcze zanim skonczyla roczek przyzwyczajalismy sie do nocniczka, ktory ktos podarowal nam w prezencie(taki model z fanfarami). Nic nie bylo na sile, corka chetnie siadala, szybko pojela, ze np kupke robi sie do nocniczka. Jednak z siusianiem bylo gorzej. Nadmienie tylko ze corka ok 1,5 roku zycia, potrafila rozpoznawac i nazywac literki(mielismy klocki z literkami i obrazkami, i na zasadzie zabawy, po prostu nauczyla sie liter), wiec dziecko nie jest malo pojetne. Jednak, corka, ktora ma obecnie 5,5 roku, jest bardzo towarzyska, uwielbia narty, przedszkole, inne dzieci, nadal ma wpadki w dzien, i spi w pieluszcze. Jesli chodzi o noce, to moge policzyc na palcach jednej reki, kiedy pieluszka/lozeczko bylo suche.

      Przez ostatnie 4,5 roku podejmowalismy z mezem wiele prob odpieluszkowania, korzystajac z niezliczonych rad znajomych, rodziny, lekarzy(np budzenia w nocy, zeby dziecko bylo swiadome tego ze idzie do toalety na siusiu) i znalezionych w internecie. Przeszlismy przez 100 roznych faz od zlosci, zaniepokojenia, mega frustracji, systemow kar, nagrod, rozmawiania, tlumaczenia, wstawania i budzenia dziecka w nocy(celem wycieczki do toalety). Corka miala co jakis czas robione wyniki badan moczu, usg jamy brzusznej i wszystko bylo w normie. Ale nadal nie bylo dnia, zeby nie bylo co najmniej jednej wpadki.

      W koncu, rok temu pediatra z ktora podzielilam sie ‘problemem’ polecila mi specjalistyczna poradnie w Warszawie. A tam stwierdzono(na pdst usg, badan urodynamicznych) ze corka ma mala pojemnosc pecherza. Ponadto, lekarz ktory specjalizuje sie w moczeniu u dzieci, powiedzial, ze uklad nerwowy dzieci dopiero sie ksztalci i my widzimy, ze corka potrzebuje isc do toalety, widzac jej mowe ciala i poprawnie ja interpretujac, ale jej uklad nerwowy blednie interpretuje albo jeszcze nie interpretuje poprawnie tych sygnalow, wiec ona NIE CZUJE ze chce isc do toalety(dlatego na nasze pytanie czy chce do toalety odpowiada ze nie, a za chwile ma mokra spodnie). Powiedzial tez, ze to bzdura, zeby budzic dziecko w ciagu nocy, i poza meczeniem dziecka nie daje to zadnych skutkow.

      Moja corka, obecnie lat 5,5 nadal spi w pieluszcze, poniewaz nie chcemy meczyc ani jej ani siebie.

      Dodam jeszcze, ze mam mlodszego syna, 3,5 roku, ktory juz od roku spi bez pieluszki i nie pamietam kiedy sie zasiusial. Ci sami rodzicie, mniej wiecej ten sam system wychowywania, inne dziecko, zupelnie inna historia. Wiec serdecznie prosze Mamy, ktorym szybko udalo sie szybko odpieluszkowac dziecko: nie wmawiajcie Mamom, ktore borykaja sie z tym problemem, ze wszystko sie da. Bo to nie prawda. My teraz dalismy sobie na luz. Kontrolujemy sytuacje i chodzimy na kontrole do lekarza.

      Opisalam tu swoja historie, bo nie spotkalam sie z podobnymi wpisami wczesniej. I chcialam wesprzec wszystkich Rodzicow, ktorzy przechodza przez trudy odpieluszkowania i zadaja sobie pytanie, co robia zle. Przechodzilam przez to i gdybym mogla cofnac czas, to nie meczyolabym siebie ani corki. Tylko skupila sie na rozwijaniu innych aspektow jej zycia.

      Tutaj jest artykul na temat moczenia nocnego, ktory porusza tez kwestie moczenia w ogole: http://www.urodyn.med.pl/?dzial=7 polecam przeczytanie
      dla mnie trudno bylo sie z tym pogodzic i zrozumiec ten problem, ale drogie Mamy jest to dosc czesty problem u dzieci, niestety jest to tez wydaje mi sie taki temat tabu.

  • Odpowiedz Marzec 4, 2016

    Ola

    Widzę, że nikt tu już nie zagląda… Ale dorzucę garść narzekań, pytań i wątpliwości.
    Po pierwsze: od pewnego czasu każę córce samej zdjąć mokre ubranka, wytrzeć nimi kałużę i odnieść do prania. Ona nie lubi tego zdejmowania. Chciałam jakoś dać jej odczuć, że sikanie w spodnie jest niemiłe (potrafi siedzieć w kałuży siuśków i się nimi bawić!!). Spektakularnych efektów nie ma. Ale może to już jest karanie dziecka albo okrucieństwo, może nie powinnam tak robić?
    Po drugie: wiem, że nie należy mówić, że siusiu czy kupa są brudne, brzydkie, śmierdzące itd. Ale jak w takim razie nauczyć dziecko, że nie można się tym bawić?…
    No i po trzecie: sił już nie mam ani cierpliwości! Dziś nakrzyczałam na nią za tę zabawę siuśkami i boję się, że jeszcze pogorszyłam sytuację. Jeszcze z tydzień i wracamy na jakiś czas do pieluch.
    Czy są tu jacyś inni rekordziści odpieluchowywania (u nas już ósmy miesiąc)?

  • Odpowiedz Marzec 10, 2016

    Karolina

    ja jestem na etapie “jak żyć bez pieluchy: wstęp” – 25 miesięczny Janek wie co to siusiu i co to kupa, wie co to nocnik i wie że jak nakładka na toaletę jest na tronie to tam właśnie robi się siusiu i kupę, a najfajniej jest spuszczać wodę. wysadzam go na nocnik, nie chce – schodzi po 1,5 sekundy. Wysadzam go na toaletę, nie chce – schodzi po 10 sekundach (najpierw zdziwiony zauważa siusiaka i się nim bawi). Kilka razy chodził bez pieluchy, w majteczkach – uświadomiony, że jak siku bedzie chciał to na nocnik trzeba usiąść. Niestety, pierwszy raz jak zlał się w majty to był zdziwiony “o wylał!” i to wszystko, wrócił do klocków. Pomyślałam, że jak pobędzie w mokrych majtach to może jednak jakaś reakcja będzie, w życiu!, po 15 minutach przebrałam mokre wszystko. Raz zdarzył nam się wypadek z kupą, w majtkach, nogawkach, skarpetkach i kapciach. Bawił się w najlepsze, dopiero córka znajomych przyszła do nas i stwierdziła, że janek chyba zrobił kupę bo śmierdzi. I nie, nie siedział bez pieluchy długo, raptem 10 minut od zdjęcia pieluchy. Ale zero reakcji na to, że osikany i okupany. Ja wiem, że to proces i wymaga czasu i cierpliwości w szczególnosci u rodziców. Tylko mam kilka pytań do Was mamy, które opisujecie jak u Was to się odbywało. Czy Wasze dzieciaki chodzą do żłobka/przedszkola/ niani (u nas niania 8,5h dziennie z 4 dzieci – coś na zasadzie żłobka)? Jak to się odbywa u takich dzieciaków? Czy jest sens sciagac pieluchę na 3/4h godziny po przybyciu do domu, skoro jutro znow rano pielucha na tylek bedzie zalozona na wiekszosc dnia? czy mam wziac urlop na tydzien i siedziec z nim w domu i odpieluchowac? nie myslcie, ze jestem zdesperowana, raczej spokojnie podchodze do tematu, tym bardziej, ze mieszkam w Danii i tutaj normalne jest kiedy 5 latek chodzi z pielucha (czego nie mozna powiedziec o karmieniu piersia czy butlą – 10 miesiac i koniec!) . jednak przy kazdej rozmowie z rodzina, odczuwam mniej lub bardziej presje, ze moje dziecko nie sika, a juz daaaaaaaaaaawwwwwwwwno powinno :/ takze byłabym dzieczna, za odzew 🙂 pozdrawiam

    • Odpowiedz Marzec 16, 2016

      Jasnowłosa

      Rzeczywiście żłobek może bardzo utrudnić odpieluchowanie. Ale znam rodzinę, gdzie właśnie tak to się odbywało – w żłobku pielucha, w domu majtki, i po pewnym (długim) czasie mały się nauczył. Więc jak będą jakieś oznaki gotowości, to myślę, że warto zacząć. Dobrze jest, jeśli przedszkole będzie później współpracowało, tzn. tam też bez pieluchy i będą pilnować wysadzania. Nie sądzę, żeby wzięcie urlopu na tydzień coś dało, a może tylko Cię zestresować, że się starasz, a nie ma efektów 🙂 Bo tydzień to dla większości dzieci zdecydowanie za krótko. Powodzenia!

    • Odpowiedz Październik 30, 2016

      Karolina

      Odpieluchowanie trwało 3 tygodnie. Bez presji- poczekałam na lato 🙂 ale konsekwentnie: w ciagu dnia zero pieluchy, prania było strasznie dużo, ale na szczescie pogoda dopisała i szybko schło. Oczywiscie zdarzały sie ekstremalne wypadki takie jak np. kupa na trampolinie 🙂 po 2 miesiącach wielki “come back” pieluchy – bylismy tydzień na wakacjach i cały dzień basen i hektolitry wody. Po powrocie do domu, równie szybko przystosował sie do braku pieluchy. Od miesiąca nie mamy również pieluchy w nocy. Wypadki się również zdarzają, ale na szczescie mąż zaakceptował w końcu pomysł i jestem szczęśliwa posiadaczka suszarki 🙂

  • […] Więcej o odpieluchowaniu przeczytasz na blogu Mataja – o tutaj. […]

  • Odpowiedz Lipiec 30, 2016

    Małgorzata

    Eee. Dla mnie kibelek jest kibelkiem , a nie stołeczkiem i kapeluszem , czemu mam pozwolić dziecku na zabawe sedesem .? Zrobi potem siku( albo gorzej) i co ? Na głowę dawaj bo to kapelusz 😐 uczę dzieci odkąd zaczęły siadać. Córka w wieku 14 miesięcy już nie chciała robić kupki do pieluchy i zawsze wołała”ee” .przetestowane pare razy w hipermarkecie na zakupach .po wróceniu do domu i siadnieciu na kibelku swoim, odrazu bylo “ee”. Siku całkiem dopiero koło 26 miesiąca w 2-3 dni i po miesiącu zdjęty pampers z nocy ( wtedy ja juz calkiem zaufałam:) bo pielucha byla sucha caly czas ) . Syn ma 9 miesięcy i jak go w nocy nie wysadzę na nocnik to bedzie mi się wiercił i popłakiwał . Jak go na nocnik dam i się wysika idzie spać . Kupki narazie 2 udalo mu sie zrobić. Mysle ze z nim w sprawie kupki bedzie ciężej. Ale nie poddaje sie , bo nie mam zamiaru dwulatkowi czy o zgrozo 3 latkowi tyłka z Kupska wycierać. Nie mowie o podtarciu oczywiście,tylko o calej dupince w kupsku 🙂 morał taki że im wczesniej wpoimy pewne rytuały tym lepiej 😉

  • Odpowiedz Lipiec 30, 2016

    Cleopathraaa

    Jeszcze przed przeczytaniem tego tekstu instynktownie (bo każda mama przecież instynkt macierzyński ma) robiłam dokładnie to co wyżej wypisane. Moje dziecko nie jest obrażone na nocnik. Nie robi do nocnika bo normalnie w świecie woli w pieluchę. Ma swoje zdanie. Poczekam, aż pójdzie do przedszkola i tam zobaczy, że robienie siku do sedesu to normalne i to nie tylko dla członków rodziny. Stwierdzam, że powyższa metoda jest dobra ale nie skuteczna u wszystkich dzieci. Siostra ją też stosowała i dała odwrotny skutek bo mały lał i srał w gacie do 5 roku życia. Ja polecam zaczekać, aż dziecko pójdzie do przedszkola. Dziecko, które się normalnie rozwija, widząc u kolegów brak pieluszki wzbudzi u niego zazdrość i chęć do pozbycia się pampersa. Do tego czasu postawić nocnik w pokoju i nie zamykać się w ubikacji tak aby dziecko widziało, że to naturalny element higieny osobistej.

    • Odpowiedz Sierpień 13, 2016

      Angela

      Ale jak wszyscy zaczną czekać na przedszkole to w przedszkolu będą same dzieci w pampersie 😉

  • Odpowiedz Sierpień 13, 2016

    Angela

    A ja jestem wkurzona trochę, córka od miesiąca zalatwiala się sama, super wolała a teraz każde siku w gacie 🙁 nie wiem co robić? Przeczekać?

  • Odpowiedz Sierpień 18, 2016

    Magdalena

    Mój maluszek ma roczek, z nocnika korzysta od kiedy miał 8,5 miesiąca i zaczął siadać, była to miłość od pierwszej kupki, która była drugiego dnia od posadzenia na nocniku – jest mu po prostu łatwiej na siedząco i skończyły się problemy z wypróżnianiem. Są lepsze i gorsze dni, ale zazwyczaj kupka jest w nocniku, a nie w pieluszce, co dla mnie ma duże znaczenie, ponieważ używamy wielorazówek i wszystko trzeba prać. Sadzam go na nocniczek co 2 godziny (oprócz nocy), bywają dni, że wszystkie siku też tam wędrują. Zobaczymy ile czasu zajmie nam odpieluchowanie, zakładam, że nic na siłę i jeśli dziecię jest na nocniku to się bawimy, a jeśli ucieka, to mu na to pozwalam i cierpliwie sprzątam “niespodzianki” z podłogi po rajdzie z gołą pupką. Bez względu na czas całkowitego odpieluchowania dla mnie każde skorzystanie z nocnika i każda czysta pieluszka to sukces, z którego cieszę się razem z synkiem, a wpadki nie są powodem do złości. Mało kto wspomina, że pierwsze sadzanie malucha na nocnik w wieku 2 lat albo później ma ścisły związek z pampersami, bo z nimi jest wygodnie i dziecku i przede wszystkim rodzicom (moja mama, ciocie i inne starsze znajome z pokolenia pieluszek tetrowych miały odpieluchowane prawie wszystkie maluchy w wieku 18 miesięcy), ale czy to zdrowe? Nie wspominając, że brak chęci do wcześniejszego zaznajomienia maluszków z nocnikiem wiąże się z olbrzymią ilością śmieci. Szkoda, że temat ochrony środowiska jest tak rzadko podnoszony przy rozmowie o pieluchach, sama zaczęłam od pampersów i ilość wygenerowanych śmieci była przerażająca, zużytych pieluch było więcej niż śmieci moich i męża.

  • Odpowiedz Luty 2, 2017

    młoda mama

    Witam, moje dziecko w lutym skończy półtorej roku. Od tygodnia biega w domu bez pieluszki, początki były takie że lał w majtki. Po paru dniach gdy siusiał w majtki pokazywał i mówił bee. Teraz jesteśmy na etapie że noc prześpi na sucho, pokazuje gestem gdy chce siku i przeważnie zdążymy. Nie wiem co myśleć i robić gdy syn rano zrobi siusiu na nocnik po przebudzeniu a potem ciągle sika w majtki, gdy posadzę to płacze i schodzi. Po drzemce gdy go dopilnuje i sadzam regularnie to robi siusiu na nocnik, pokazuje również kiedy ma potrzebę. Zastanawiam się czy to dobry znak, czy ja coś robię źle czy może syn nie jest w 100% gotowy…

  • Odpowiedz Czerwiec 2, 2017

    Karolina

    Z czekaniem na odpieluchowanie do przedszkola nie zawsze wchodzi w grę. Nasze przedszkole wymaga żeby dzieci już nie nosiły pampersów. I mamy 3 miesiące na porzucenie ich całkowicie, nawet podczas drzemki. Z kupą mamy łatwo, mały zawsze woła. Gorzej z siusianiem, jak nie dopilnuje to się posika i jeszcze chlapie nogami w kałuży i się cieszy. Na dodatek mój synek jest co dzień przez 8 godzin z babcią, która uważa że ona od nauki nie jest i nie wchodzi w grę posłanie go do niej w majteczkach. Nie wiem jak mam go w takim razie przygotować na pójście do przedszkola… Mały ma już 30 msc i dalej pampersy…

  • Odpowiedz Sierpień 15, 2017

    Bez sił

    U mnie podobnie, Mały 2 tygodnie temu skończył 3 lata. Dalej nie daje sobie ściągnąć pieluchy. Próbujemy od marca i już było blisko aż nagle odwidziało mu się. Potem kolejna próba i wrzaski że chce pieluchę, tańce i histeria bo siku się chciało. Kończyło się po kilku godzinach zakładaniem tej pieluchy i do dzisiaj przebył już kilka razy choroby związane z pęcherzem, moczem… Teraz idzie do przedszkola gdzie żadne dziecko nie ma pieluchy i panie każą natychmiast go odpieluchować. Opowiadałem im naszą historię ale jakby ich to nie obchodziło. Już nie wiem jak Małego przekonać. Ma nocnik z Kubusiem którego lubi, wczoraj kupiliśmy nakładkę na sedes z Pieskami które też lubi sam sobie ją wybrał i obiecał że będzie z niej korzystał bez pieluchy i nic. Dalej krzyczy pieluchę i koniec. Już z sił opadła. A najlepsze jest to że wie że chce siku, kupę i jak go mocniej przyciśnie to krzyczy i tańczy.

Leave a Reply