Serie książek o koniach dla dzieci.

Moje dziecko fanatyczką koniarstwa jest, stąd w naszym domu wszystko co o koniach jest postrzegane jest jako cenne. Problem w tym, że ileż można czytać kolejne encyklopedie „o koniach”. Młoda wszak jest już całkiem „stara” i krótkie opowiastki i fakty przestały jej już wystarczać. Zaczęliśmy więc poszukiwania fabularyzowanych opowieści, w których konie stanowią oś wydarzeń i okazało się, że wcale nie jest łatwo takie historie znaleźć. A jako że dobry człek jestem to stwierdziłam, że ułatwię innym rodzicielom życie i zrobię wam zestawienie książek o koniowatych, które znaleźliśmy i które sprawdziły się u nas. Uprzedzam przy tym lojalnie, że moje dziecko czyta jak automat i to już nie te czasy, że ja jestem w stanie przeczytać wszystko co czyta ona – więc osobiście żadnej z poniższych książek nie czytałam, polegam jedynie na opisach i poleceniach mojej dziewięcioletniej córki.

Seria o Sigge.

Całkiem już bogata seria o skandynawskich korzeniach. Autorka sama jest koniarą – hoduje kucyki i jest instruktorką jazdy konnej, więc na koniach zjadła zęby. Czyta się raczej szybko więc fajna lektura zwłaszcza na początki samodzielnej przygody z czytaniem. Moja doświadczona czytelniczka połknęła w jeden wieczór 4 tomy i bardzo jej się podobało. Według mnie seria dobra już dla młodszych czytelników – 6+ i wczesnoszkolniaki.

Seria Kamila i konie

Mam zdjęcie tylko jednej części, bo resztę dziecię me pożyczyło koleżance 😉

Tu mamy serie komiksów, która pochłania moje dzieci. Dzieci, bo w przeciwieństwie do pozostałych przedstawionych tu pozycji, tę serię z radością czyta też mój syn, który generalnie na konie ma bardziej niż wywalone. Kamila jest jednak – wnosząc po rechotach jakie wydobywają się z gardeł naszych dzieci podczas lektury – szalenie zabawna i myślę, że ten element humorystyczny właśnie zachwyca młodego. Pierwszy tom jest z nami od ponad roku i młodzież regularnie do niego wraca, z drugim jest zresztą identycznie w zakresie powrotu i oboje niecierpliwie wyczekują kolejnego tomu.

Seria Horse Club

Jak znacie figurki zwierzątek ze Schleicha to wiecie, że mają bogatą kolekcję figurek koniowatych i zdaje się, że ta seria powstała jako marketingowe uzupełnienie oferty zabawek 😉 Młoda zażyczyła więc ją sobie w charakterze prezentu urodzinowego i wciągnęła wszystkie tomy. Bohaterki to grupa nastolatek (niespodzianka taka, wiem), które jak znam życie zachowują się i borykają z problemami typowymi dla tego typu lektur, ale mają konie 😀 jakby nie było dziecko zadowolone, a przecież o to chodzi.

Seria Star Stable

Tu zdaje się podobnie jak powyżej najpierw powstała gra on line, a potem seria książek osnuta wokół gry. Jakby nie było moje dziecko zachwycone lekturą, czytało aż mu się uszęta trzęsły. Z jej opowieści wynika, że w fabule są elementy fantasy i magii, czyli trochę jakby Pottera posadzić na koniu, czyli wedle mojego dziecka w dechę. Z całej przedstawionej tu czwórki to chyba seria przeznaczona dla najstarszych i najbardziej już wytrawnych małych czytaczy. Gigantycznym plusem serii jest wg mnie również to, że jest dostępna w wersji na czytniki.

Jeśli znacie jeszcze jakieś serie – to podrzucćcie koniecznie w komentarzach, biorę wszystko 😊

Mama Pierworodnej, Drugorodnego i Wikinga. Żona Wirgiliusza. Uwielbia podejmować decyzje w oparciu o to co prawi nauka, bo z rad ciotek dobra-rada trudno wyciągnąć zwykle spójny wniosek. Czekoladoholiczka, która jak na matkę małych dzieci przystało nie ma absolutnie żadnego hobby. Poza spaniem rzecz jasna. Od prawie 6 lat wspiera w internecie matki za pomocą tego o blogaska. Pomysłodawczyni nurtu zabaw Montesorry, a także rodzicielstwa opartego na lenistwie.

6 komentarzy

  • Odpowiedz 16 września, 2021

    Małgosia

    Dziękuję za listę, też mam w domu „koniarę”. Córka ma 8 lat, a serie o koniach są jedynymi książkami, które naprawdę chętnie czyta. Mamy książki o Sigge, Kamilę i Deresza. Ale jej ulubioną serią jest Stajnia pod Podkową.

  • Odpowiedz 22 września, 2021

    Gosia

    Polecam „Charlotte i koń marzeń” Nele Neuhaus + dalsze tomy, oraz „Kon na receptę” + dalsze tomy, sprawdziły się u „zakonisiowanej” dziesięciolatki.

  • Odpowiedz 29 września, 2021

    Paulina

    Seria Kamila i konie jest naszą ulubioną 🙂
    na pewno skorzystam z Pani listy 🙂
    Pozdrawiam!

  • Odpowiedz 5 października, 2021

    Kasia

    Dla starszych (10+) jest jeszcze cudowna i długa seria Heartland, bardzo dużo o przyjaźni, wsparciu i naturalnym podejściu do treningu koni opartym o porozumienie i brak przemocy. Natomiast warto mieć na uwadze, że porusza już temat rozwodu rodziców i utraty rodzica – dla niektórych dzieci może to być za trudne.

  • Odpowiedz 12 października, 2021

    WeraKozakiewicz

    Bardzo dziękuję za tą listę. Mój Artur też jest wielbicielem zwierzątek – uwielbia konie i słoniki. Z pozycji, o których wspomniałaś, nie miał tylko na półce Star Stable oraz Sigge. Na ten miesiąc kupiłam już mu niespodziankę – dostanie jutro ode mnie bardzo „słonikową” pościel dla dzieci Cena książek sprawia, że będę musiała dodatkowy prezent przesunąć na późniejszy termin… chociaż książki Sigge wyglądają kusząco 😀
    Jakbyś była ciekawa pościeli: http://www.sklep-emka.pl/pl/c/Posciel/20

  • Odpowiedz 19 października, 2021

    Agnieszka

    Zawsze jest jeszcze „Koń i jego chłopiec” z cyklu „Opowieści z Narnii”. Jako dziecko nie przepadałam (chyba przez te konie ;-P), jako dorosła uwielbiam (jedna z najukochańszych części cyklu), przygodowe, szalenie mądre, dowcipne też, a co!

Leave a Reply