Lego Explorer miesięcznik dla dzieci, które kochają klocki, roboty i programowanie

Post powstał przy współpracy z wydawnictwem Egmont, ale to jak zwykle niczego nie zmienia, bo to co wam zaraz polecę jest – wyborne!!!!!

Córka moja Pierworodną zwana odkąd skończyła – bo ja wiem – z cztery latka uparcie podtrzymuje, że jak dorośnie będzie inżynierką i będzie tworzyć roboty. Obiecała mi nawet, że zrobi dla rodziców takiego robota co posprząta wszystko za nich, bo widzi najwyraźniej, że sami sobie z tym nie radzimy hahaha.

I jest to niezwykle dla mnie ciekawe, że mimo upływu lat, wszak niedługo będzie jej bliżej do dziewiątych niż ósmych urodzin, podtrzymuje zdanie. Przed wielką zarazą chodziła nawet na robotykę (na własne życzenie) i całe kieszonkowe odkłada na robota do programowania z Lego – jednego z tych, którego używają na zajęciach właśnie (nigdy nie pamiętam jak to się nazwa:). Szukamy też namiętnie książek o robotyce i programowaniu dla młodszych dzieciaków i generalnie temat u nas gra i buczy. Co zresztą bardzo mnie cieszy, bo chce młodą naładować świadomością tego, że matma i pokrewne nauki są fajne, ciekawe, proste i potrzebne, zanim ktoś będzie próbował jej wmówić, że to nie jest działka dla dziewczyn, a w ogóle, że to trudne. Bo czasy może się zmieniają, ale… powoli i nadal dużo osób tak uważa przez co niestety – i to potwierdzają także znane mi badania – wiele dziewczynek w to w końcu wierzy. A to jest ze szkodą i dla dziewczyn, i chłopców i całego społeczeństwa w zasadzie.

Kiedy więc dowiedziałam się, że na rynku zadebiutuje magazyn Lego Explorer, który w założeniu ma wspierać edukację i rozwijanie STEM w dzieciorach (dla niezorientowanych STEM to angielski akronim powstały od nauki, technologii, inżynierii i matematyki, a więc zbiorczo grupujący te gałęzie wiedzy) to wiedziałam, że to będzie dla mojej córki COŚ. I nie pomyliłam się – kiedy powiedziałam młodej czy chciałaby mieć ten magazyn to usłyszałam okrzyk radości. Kiedy wręczyłam jej pierwszy numer – a było to wczoraj, to przepadła, aż nie przeczytała od deski do deski. I nie złożyła dołączonego modelu robota z Lego, który się młodzieży mej (tak tu dołączył też Drugorodny) bardzo podobał, bo ma elementy ruchome i otwierane 😉

Co znajdziemy w pierwszym numerze? A chociażby opisy umiejętności różnych robotów – od tych sprzątająco-odkurzających, przez biegające i rozśmieszające, po gaszące pożary. Jest historia robotów i sztucznej inteligencji czy informacje na temat tego jak projektować roboty i maszyny z klocków, które ma się w domu.

Poza tym są też zagadki logiczne i wspierające umiejętności potrzebne do programowania – moje dziecię takie bardzo lubi, a także rady od prawdziwych ekspertów i ekspertek Lego (tak mają kobiety, a w pierwszym numerze wita czytelników inż. Nina!), podpowiadających jak jeszcze kreatywniej wykorzystać klocki, które ma się w domu. Nie trzeba więc kupować nic specjalnego. Chodzi o to by pobudzić wyobraźnię i pokazać, że pewne rzeczy można wykorzystać w nieoczywisty sposób. Części dzieci przychodzi to niejako samo z siebie, ale część lubi lubi tutaj dostać kilka podpowiedzi.

Dla mnie, zwłaszcza biorąc pod uwagę zainteresowania i pasję mojego dziecka, bardzo fajny, bardzo warty uwagi produkt na rynku magazynów dla dzieci, bo tych kupujemy dużo i tu czułam pewną pustkę. Myślę zresztą, że nie tylko dla dzieciaków wkręconych w robotykę, ale też generalnie dla tych, które lubią klocki, bo może dzięki temu łykną trochę inspiracji, trochę wiedzy o programowaniu i może w kolejnym pokoleniu będzie większa równowaga w kategorii przedstawiciele danych płci w zawodach związanych ze STEM. Gdyby was zainteresowało to miesięcznik Lego Explorer można od dziś nabyć drogą kupną (uwielbiam ten tekst! :D) w punktach sprzedaży prasy w całej Polsce  i na www.egmont.pl UWAGA! Możecie też skorzystać z DARMOWEJ DOSTAWY na www.egmont.pl jeśli kupicie 5 dowolnych tytułów  prasowych dostępnych na TU.

A jak u waszych dzieciaków z zainteresowaniami? Co je kręci? Bo ja mam robotyczkę i piłkarza. Każdy żyje w swoim świecie w pełni przezeń pochłonięty. Strasznie lubię to obserwować.

Mama Pierworodnej, Drugorodnego i Wikinga. Żona Wirgiliusza. Uwielbia podejmować decyzje w oparciu o to co prawi nauka, bo z rad ciotek dobra-rada trudno wyciągnąć zwykle spójny wniosek. Czekoladoholiczka, która jak na matkę małych dzieci przystało nie ma absolutnie żadnego hobby. Poza spaniem rzecz jasna. Od prawie 6 lat wspiera w internecie matki za pomocą tego o blogaska. Pomysłodawczyni nurtu zabaw Montesorry, a także rodzicielstwa opartego na lenistwie.

7 komentarzy

  • Odpowiedz 17 lipca, 2020

    Meri

    A można toto zaprenumerować?
    Coby samo do domu przychodzilo?

  • Odpowiedz 19 lipca, 2020

    Weronika Czulak

    Heloł! Pracuję w firmie KUKA (siedzibą w Tychach), sprzedajemy roboty przemysłowe wlasnie 😀 Ja, co prawda, od strony biurowej, ale mam koleżankę, która skończyła robotykę właśnie. Sama byłam na szkoleniu, nauczyłam się trochę programowania. Pozdrow serdecznie córkę, kibicuje jej! W październiku wracam do pracy po urlopie rodzicielskim, jak chcesz wziąć córkę na wyprawę zobaczyć prawdziwe roboty, to daj znać – spokojnie możemy zapraszać znajomych, możemy się umówić, że jesteśmy znajomymi 😀

  • Odpowiedz 21 lipca, 2020

    Eric Jones

    Cool website!

    My name’s Eric, and I just found your site – mataja.pl – while surfing the net. You showed up at the top of the search results, so I checked you out. Looks like what you’re doing is pretty cool.

    But if you don’t mind me asking – after someone like me stumbles across mataja.pl, what usually happens?

    Is your site generating leads for your business?

    I’m guessing some, but I also bet you’d like more… studies show that 7 out 10 who land on a site wind up leaving without a trace.

    Not good.

    Here’s a thought – what if there was an easy way for every visitor to “raise their hand” to get a phone call from you INSTANTLY… the second they hit your site and said, “call me now.”

    You can –

    Talk With Web Visitor is a software widget that’s works on your site, ready to capture any visitor’s Name, Email address and Phone Number. It lets you know IMMEDIATELY – so that you can talk to that lead while they’re literally looking over your site.

    CLICK HERE http://www.talkwithwebvisitor.com to try out a Live Demo with Talk With Web Visitor now to see exactly how it works.

    Time is money when it comes to connecting with leads – the difference between contacting someone within 5 minutes versus 30 minutes later can be huge – like 100 times better!

    That’s why we built out our new SMS Text With Lead feature… because once you’ve captured the visitor’s phone number, you can automatically start a text message (SMS) conversation.

    Think about the possibilities – even if you don’t close a deal then and there, you can follow up with text messages for new offers, content links, even just “how you doing?” notes to build a relationship.

    Wouldn’t that be cool?

    CLICK HERE http://www.talkwithwebvisitor.com to discover what Talk With Web Visitor can do for your business.

    You could be converting up to 100X more leads today!
    Eric

    PS: Talk With Web Visitor offers a FREE 14 days trial – and it even includes International Long Distance Calling.
    You have customers waiting to talk with you right now… don’t keep them waiting.
    CLICK HERE http://www.talkwithwebvisitor.com to try Talk With Web Visitor now.

    If you’d like to unsubscribe click here http://talkwithwebvisitor.com/unsubscribe.aspx?d=mataja.pl

  • Odpowiedz 23 lipca, 2020

    Lucyna

    Dziękuję za ten wpis. Nie śledzę jakie magazyny dla dzieci są dostępne, a myślę, że ten jest warty uwagi. Właśnie podarowałam dwóm dziewczynom w rodzinie (10 i 13 lat) ten magazyn i obie są zachwycone.

  • Zaciekawił mnie ten wpis. Kupię magazyn dla naszej córki i zobaczymy czy zainteresuje się. My na razie czytamy Kosmos dla dziewczynek.

  • Odpowiedz 19 sierpnia, 2020

    Bernardka

    ciekawie, szukam inspiracji tu 🙂 u nas jest szał na klocki plus-plus

  • Odpowiedz 28 sierpnia, 2020

    Majka

    Wiem, że to powinno być oczywiste, ale niestety nie jest, więc powiem to – absolutnie KOCHAM to, że skoro córka mówi, że chce robić roboty, wkręca się w temat i ciągnie ją w stronę matmy i programowania, to nie słyszy „a nie wolałabyś zająć się czymś bardziej… dziewczęcym? Książeczkami, lalkami…”. Świetnie, że mała chce tak działać – i świetnie, że pojawiło się czasopismo dla niej 🙂

Leave a Reply