Rekomendacje AAP dot. korzystania z mediów przez starsze dzieci.

„Alicja, a napisałabyś coś o mediach i starszych dzieciach? Bo moje już ma więcej niż 5 lat, a o tym jakie reguły korzystania z mediów w tym wieku ustalić, to już w zasadzie niczego nie ma” – takich wiadomości dostaje sporo i faktycznie noszę się z zamiarem napisania o rekomendacjach dla starszej grupy wiekowej od lat paru, ale jakoś tak jeszcze nie wyszło. Patrzcie to zupełnie jak z moim zamiarem dokładnego posprzątania domu 😀

Dziś jednak postaram się wam skrótowo opisać aktualnie obowiązujące (choć opublikowane pod koniec 2016 roku) stanowisko AAP w tej kwestii, które to dostępne jest w dokumencie pod tytułem „Korzystanie z mediów przez dzieci w wieku szkolnym i młodzież”.

Czego się z niego dowiemy?

Po pierwsze dowiadujemy się, że media to nie samo zło, ale też korzyści (nie wiem ile razy już to pisałam więc mam nadzieję, że nie jesteście tym zdziwieni). Nowoczesne technologie stają się źródłem wiedzy, inspiracji, rozrywki, kontaktów społecznych, mogą ułatwić znalezienie osób, z którymi dziecko łączą podobne zainteresowania i upodobania, zwłaszcza jeśli dziecko czuje się w nich osamotnione. No wiecie – same takie raczej oczywiste rzeczy.

Po drugie media mają też swoje ciemne strony. Na prowadzenie wychodzi ryzyko otyłości – pięć razy większe dla tych przedstawicieli młodzieży, którzy dosłownie „siedzą” przed ekranem 5 lub więcej godzin dziennie w porównaniu do tych którzy siedzą od 0 do 2. Nowsze badania sugerują też, że w grupie wiekowej 4-9 lat już więcej niż 1.5h dziennie zwiększa ryzyko otyłości. Wiąże się to nie tylko z samym siedzeniem, a więc mniejszą ilością czasu na ruch, ale też z tym, że w trakcie oglądania dzieci często coś podjadają i są eksponowane na reklamy niekoniecznie zdrowego jedzenia (więcej o tym TU) przez co potem bardziej go łakną.

Druga ciemna strona to wpływ na sen – korzystanie z „ekranów” przed snem, telewizor (lub inne urządzenia czyli np. komórka) w sypialni mogą niekorzystnie wpłynąć na sen dzieciaków, a sen o odpowiedniej długości i jakości jest im potrzebny do prawidłowego rozwoju równie mocno jak zdrowa dieta. Czyli tu mamy zupełnie tak samo jak w młodszej grupie wiekowej – wieczorem przed snem lepiej sobie darować granie w gry 😉

Czy urządzenia z ekranem mogą w pewien sposób sprawić, że dziecię zmieni się w cyfrowego-zombiaka (to nieprofesjonalne określenie, ale rodzice często go używają)? Owszem – u od 4 do 8.5% dzieci w wieku do lat 18 można zaobserwować problemy związane z nadużywaniem sieci i/lub gier – objawy to m.in. zmniejszone zainteresowanie „prawdziwym życiem toczącym się off-line” w tym także relacjami w nim, porażki w próbach zmniejszenia czasu korzystania i objawy jak przy odstawieniu.

AAP zwraca także uwagę na to, że część dzieci korzysta z mediów np. w trakcie odrabiania zadań domowych czy nauki, a są przesłanki sugerujące, że takie kombo może niekorzystnie wpłynąć na naukę.

Co jeszcze? Ano to co większość z nas i tak wie – duża ekspozycja na programy promujące pewne zachowania np. picie alkoholu czy palenie papierosów – normalizuje je i może sprawić, że dziecko wcześniej po nie sięgnie. Inne problemy związane z korzystaniem z sieci przed starsze dzieciaki wiążą się ze zjawiskiem cyberbullyingu (czyli prześladowania rówieśniczego tylko przeniesionego do sieci – zdarza się bowiem, że grupa dzieci zakłada grupę czy forum, którego jedynym celem jest wyśmiewanie i ośmieszanie konkretnych kolegów) czy sextingu, czyli wysyłania zdjęć nagich czy o innych zabarwieniu seksualnym. Szacuje się, że 12% dzieciaków w wieku 12-19 lat wysłało kiedyś takie zdjęcie komuś innemu. To są więc rzeczy, o których trzeba z dzieciakami rozmawiać i przestrzegać o możliwych konsekwencjach takich działań. Tak jak o prywatności i tym żeby przemyśleć co wrzucamy w sieć – no bo wiadomo – to nie tak, że znika jak klikniemy usuń 😉

W kategorii zdrowie psychiczne to dane nie są wcale jakieś jednoznaczne i w swoim dokumencie AAP powołuje się na badania z których wynika, że korelację między korzystaniem przez dzieci z internetu, a objawami depresyjnymi można wizualnie zobrazować za pomocą litery U – bo zarówno u dzieci które korzystają z sieci najmniej, jak i najwięcej obserwuje się zwiększone ryzyko depresji. Większe ryzyko takich problemów jest też wśród dzieci, które pasywnie korzystają z social mediów – czyli np. tylko przeglądają cudze zdjęcia, z kolei te dzieciaki które wchodzą w interakcje z innymi i same tworzą „content” nie są obarczone większym ryzykiem. Czyli nie chodzi o to czy dziecko korzysta z social mediów, tylko jak korzysta.

W podsumowaniu znajdziemy więc takie słowa:

Wpływ mediów na starsze dzieci jest wielowymiarowy i zależy od rodzaju mediów, sposobu i czasu korzystania, a także indywidualnej charakterystyki dziecka. Dzisiejsze dzieci dorastają w erze wysoce spersonalizowanego doświadczania i korzystania z mediów, więc rodzice muszą stworzyć zindywidualizowany plan korzystania z mediów zależny od wieku, zdrowia, temperamentu i etapu rozwojowego dziecka.

Innymi słowy sorry ziomy, ale w grupie wiekowej powyżej lat 5 nie ma ścisłych wytycznych ani rekomendacji. To indywidualne. Zależne od wielu czynników. Jedyne co znajdziemy jako rekomendacje dla rodziców to w zasadzie podsumowanie tego co wyżej:

  • wyznacz dziecku z jakiego rodzaju mediów może korzystać i w jakim zakresie czasowym, ustal odpowiednie dla twojego dziecka limity czasowe korzystania z mediów w ciągu dnia – o konkretnych ramach czasowych nie ma ani słowa
  • dziecko nie powinno mieć w pokoju, w którym śpi telewizji, smartphona ani komputera, powinno też unikać ekspozycji na ekrany w ciągu godziny przed snem
  • zniechęcaj do korzystania z mediów w trakcie nauki/zadań domowych
  • wyznacz strefy i okazje wolne od mediów może to być właśnie sypialnia i np. czas wspólnego posiłku lub rodzinnego spaceru. Wspieraj i promuj aktywności, które przyczyniają się do dobrego zdrowia i rozwoju np. czytanie, nauka, dyskusje, wspólne zabawy i sam się w nie angażuj
  • poinformuj o waszych zasadach dziadków lub inne osoby, które opiekują się dzieckiem żeby wszyscy ich przestrzegali
  • angażuj się w wybieranie treści i oglądanie z dzieckiem, wybierajcie media dzięki którym dziecko może się czegoś nauczyć i być kreatywne
  • rozmawiaj z dzieckiem o zachowaniu w sieci i bezpieczeństwie, włączając to rozmowy o tym by traktować ludzi (nie tylko off line, ale też on line) z szacunkiem, unikać cyberbullyingu i sextingu, a także ujawniania prywatnych informacji czy danych
  • stwórz sieć zaufanych dorosłych (np. cioć czy wujków), którzy będą się angażować w interakcje z dzieckiem on line i do których dziecko będzie mogło się w sieci zwrócić w razie jakiś trudności czy problemów

Podsumowując – wykorzystanie mediów przez dzieciaki w wieku nieco starszym niż przedszkolaki to sprawa po prostu odpowiedniej równowagi, trzeba do tego podejść racjonalnie, nie udawać, że współczesne media i technologie nie istnieją tylko poprowadzić dzieciaki tak by umiały ze zdobyczy cywilizacji dobrze korzystać. Jak to jest dobrze? Cóż to już w waszej gestii, bo to indywidualne i skomplikowane:).

Zdradzicie jakie są u was zasady? Czego pilnujecie, na co machacie ręką? Które media są dla starszaków dostępne, a które nie? Jakie są wasze limity – myślę, że może innym pomóc ustalić swoje.

Mama Pierworodnej (7), Drugorodnego (5) i Wikinga (1). Żona Wirgiliusza. Uwielbia podejmować decyzje w oparciu o to co prawi nauka, bo z rad ciotek dobra-rada trudno wyciągnąć zwykle spójny wniosek. Czekoladoholiczka, która jak na matkę małych dzieci przystało nie ma absolutnie żadnego hobby. Poza spaniem rzecz jasna. Od prawie 6 lat wspiera w internecie matki za pomocą tego o blogaska. Pomysłodawczyni nurtu zabaw Montesorry, a także rodzicielstwa opartego na lenistwie.

1 Comment

  • Odpowiedz Lipiec 17, 2020

    Darek

    Mądry i bardzo potrzebny wpis. Dzięki.

Leave a Reply