Kapitalne zabawy pod banderą nauki

Pamiętacie wpis o pomysłach na zabawy na długie zimowe wieczory? Przybliżyłyśmy wam wtedy sylwetkę Nauki, Kapitana Nauki. Fajny gość – mamy do niego ogromny sentyment, bo nie dość że tworzy kapitalne rzeczy dla dzieci, to jeszcze jak miałyśmy się okazję w ciągu kilku ostatnich miesięcy przekonać kreują go fantastyczni ludzie z pasją. Dlatego dziś chciałybyśmy wam przedstawić nowości z Naukowej stajni Kapitana, a potem zaprosić do naszego tradycyjnego absurdalnego konkursu w którym do rozdania mamy kilka tychże – na dzień dziecka będą jak znalazł!

Pierwsza z nich to puzzle XXL, stanowiące świetną alternatywę dla standardowych puzzli, przedstawiających zwyczajowo postaci z bajek. Grafiki nowych kapitanowych puzzli nie mają jednak nic wspólnego z konwencjonalnymi puzzlowymi obrazkami – za ich powstaniem stoi bowiem dwójka utalentowanych i w mojej opinii niezwykle intrygujących polskich artystów/ilustratorów/grafików – Anna Rudak i Maciej Szymanowicz – tego drugiego możecie zresztą już znać, bo to on wykreował potwory będące bohaterami popularnej gry w której trzeba je przeganiać do szafy. Jeśli ją znacie to wiecie, że nie może być lepszej rekomendacji.

Na potrzeby kapitanowych puzzli XXL zarówno pan Maciej, jak i pani Anna stworzyli niebanalne ilustracje, które pokażą maluchowi puzzle od innej, niebajkowej za to bardziej artystycznej strony, co jest fantastyczne, bo rzeczy którymi otacza się nasze dziecko kształtują przecież w pewnym stopniu jego przyszły zmysł estetyczny. Do wyboru są dwie grafiki – plac zabaw autorstwa Macieja Szymanowicza i mieszkańcy drzewa którzy wyszli spod pędzla (choć w tych czasach chyba bardziej pasuje spod myszki?) Anny Rudak. Obie grafiki choć bardzo różne w charakterze i stylu, obfitują w szczegóły, które powinny wciągnąć malucha w zabawę, a także długie rozmowy o tym co się dzieje.

Druga rzecz, która wyróżnia kapitanowe puzzle od innych puzzli jest wielkość – nieprzypadkowo nazwano je bowiem XXL. Są dokładnie takie jak się nazywają – duże. Duże wymiarowo po złożeniu (wymiar układanki po ułożeniu to 64 x 48 cm), ale też duże jeśli chodzi o wymiary pojedynczych elementów (są większe od mojej dłoni!), co dla mnie jest ogromnym plusem nie tylko dlatego, że małym niewprawnym łapkom trudniej manewruje się drobnymi puzzlami, ale przede wszystkim dlatego, że trudniej je pogubić, bo są po prostu… ogromne.

Puzzle podobnie jak karty i memory od kapitana wykonane są z grubej, mięsistej tektury co czyni je odpornymi na dziecięce maltretowanie łapkami i obślinianie. Ciekawe jest też ich walizkowo-pudełkowe, solidne opakowanie dzięki któremu wyglądają atrakcyjnie bez żadnych dodatkowych ozdób, co z kolei czyni je dobrym pomysłem na prezent, bo nie trzeba ich pakować w żadne papiery i kukardki (nienawidzę i nie potrafię pakować prezentów więc dla mnie to ważne).

IMG_8595

Twórcy puzzli oznaczyli je jako odpowiednie dla dzieci w wieku od 2-4 lat. Mój świeżo upieczony dwulatek jeszcze puzzli nie ogarnia – to znaczy stara się ułożyć, ale bardziej skupia się na tym by dwa dowolne puzzle po prostu „wlazły” niż żeby ułożyć obrazek. Za to bardzo fajnie sprawdza się układanie tych puzzli w konfiguracji on plus czteroletnia siostra, która z absolutną powagą przyjmuje rolę mentorki i uczy go jak układać. Co jasne co jakiś czas się przy tym pokłócą, ale generalnie jest to fajna aktywność dla rodzeństwa – zwłaszcza, że na bieżąco obserwuję jak pod jej kuratelą rozwija się jego postęp w rozumieniu układania.

IMG_8607

– Tu masz dać tego puzzla, tu gdzie Ci pokazuję!
– Nie dam, mój Ci on, będę go kurczowo trzymał przy sercu!

IMG_8608

No prawie synu….

IMG_8617

Więcej o puzzlach i o tym gdzie je kupić możecie się dowiedzieć na stronie Kapitana – TU i TU. My jesteśmy puzzlami zachwyceni, więc polecamy z całego serducha. Bardzo się cieszę, że tę estetyczną lukę na puzzlowym rynku w końcu ktoś zaczął zapełniać. Mam nadzieję, że seria doczeka się kontynuacji i bardzo liczymy na zestawy z większą ilością elementów.

Druga z nowości to zagadki obrazkowe, które stanowią rozwinięcie serii głowołamaczy o których pisałam TU. Rożnica polega na tym, że tamte zagadki przeznaczone były dla dzieci w wieku 3-5 lat, a nowa seria stworzona została z myślą o dzieciach w wieku 2-3 lat. Do wyboru są dwie wersje – ze zwierzętami w roli głównej i o codziennych sytuacjach (w której wg Pierworodnej jest dużo o zabawkach).

IMG_8940

W każdej wersji znajdziecie 200 zagadek o różnym stopniu trudności. Dla Drugorodnego większość zagadek jest jeszcze za trudna, ale wspólne ich omawianie i rozwiązywanie stanowi fajną formę poznawania świata i przyrody, a przy tym wspiera rozwijanie spostrzegawczości i zdolności do koncentracji, uczy (i rodzica i dziecko) wspólnego rozwiązywania problemów (bo jak wspomniałam my dużo dyskutujemy przy tym) i ułatwia rozszerzenie repertuaru słownictwa. Poza tym jest dla mnie nieustającym źródłem rozrywki, bo jego odpowiedzi miejscami powalają na kolana. Mamy przykładowo zaciekły spór o to co jadają króliki, bo wg mojego dziecka podstawą króliczej diety “je riba” i nie da się człowieka przekonać, że jest inaczej. A przy obrazku na którym widnieją cztery jamniki i pytanie, “który pies jest najdłuższy” zawsze i wszędzie z zadziwiającą pewnością siebie odpowiada: MÓJ. Warto tutaj nadmienić, że nie mamy psa…

Ja zresztą lubię zabawy w zagadki właśnie dlatego, że pokazują mi jak widzą i rozumieją (lub nie rozumieją) świat moje dzieci. To jest absolutnie fascynujące!

IMG_8934

Prawdopodobnie powinnam zadbać o to by moje dzieci na zdjęciach prezentowały się żurnalowo albo chociaż o to żeby nie miały na każdej focie więziennego pasiaka/psychodelicznych gaci po siostrze, ale niestety ani ja nie nadaję się na stylistkę, ani moje dzieci na modeli, także musicie jakoś przecierpieć nasze codzienne pasiaki.

Zagadki są bardzo różnorodne – są labirynty, znajdowanie różnic, zagadki logiczne i typu „co tu się nie zgadza/nie pasuje”, zadania z gatunku wskaż, wybierz i cała masa innych, także dziecię nie powinno się nudzić, a zabawy powinno wam starczyć na wiele dni, bo choć Pierworodna zagadki potrafi rozpykać w ciągu mniej więcej 20-30 minut (ona też je rozwiązuje, bo ona ma generalnie hopla zagadkowego) to nie da się ukryć, że dla takiego 2-3 latka 200 zagadek starczy na wiele dni krótkich sesji zagadkowych, a jak już przerobicie wszystkie to można zacząć od początku. Dla mnie zagadki to fajny sposób na spędzenie wolnego czasu i wieczorne wyciszenie. Ze względu na formę rewelacyjnie sprawdzają się też w podróżach – my te wersje dla starszaków zabieramy we wszystkie dalsze podróże – sprawdzają się i w aucie, i w pociągu. Wersja dla młodszaków jeszcze nie miała okazji z nami nigdzie pojechać, ale biorąc pod uwagę sukces jej starszej wersji jestem pewna, że dobrze się sprawdzi.

PicMonkey Collagehura

Kilka absolutnie losowo wybranych zagadek z wersji “Hip, hip, hurra!” (powyżej) i “Re, re, kum, kum!” (poniżej) żebyście mieli jako takie pojęcie co jest w środku. Zagadek jest 200 i naprawdę są urozmaicone, więc trudno jest zmieścić na jednym zdjęciu przekrojowy podgląd całości, ale jakby co to kilka przykładów znajdziecie też TU i TU.

PicMonkey Collagerere

IMG_8815

 Pierworodna choć stara, zagadki też lubi.

Więcej o zagadkach i o tym gdzie je można dorwać poczytacie na stronie Kapitana, czyli TU i TU. Pamiętajcie też, że zarówno puzzle XXL, jak i zagadki to produkty polskie, żadne tam made in China!

Gorąco polecamy też memory i karty (ach te emocje!) o których wspominałyśmy już TU, a jako że z Kapitanem naprawdę się polubiłyśmy to wiemy, że w przygotowaniu ma jeszcze kilka nowości – również dla innych grup wiekowych – jeśli chcecie być na bieżąco możecie polubić Kapitana na FB – tutaj.

Konkurs

Z okazji Dnia Dziecka Kapitan Nauka sprezentował dla naszych czytelników 5 zestawów puzzli XXL – laureaci będą mogli wybrać czy wolą “plac zabaw” czy “mieszkańców drzewa”.

Co zrobić by wziąć udział w konkursie? Ano to co zawsze u nas, czyli:

W komentarzach pod tym postem na blogu lub pod TYM wpisem na FB (gdzie wam wygodniej, choć pamiętajcie, że z FB różnie bywa i czasem zjada komentarze) udzielić odpowiedzi na naszą tradycyjną zagadkę (pamiętajcie przy tym, że jedna osoba = jeden komentarz):

Oszacuj ile miesięcy nasza Danka pracuje na oddziale z wcześniakami (okres ciąży i urlopu macierzyńskiego też się liczą do stażu, liczymy do maja 2016). Dla ułatwienia dodamy, że liczba ta mieści się w zakresie od 51-193.

Wygrywa pięć osób, które będą najbliższej prawidłowej odpowiedzi. Jeżeli osób, które trafią będzie więcej będzie obowiązywała zasada „kto pierwszy ten lepszy”. Odpalajcie zatem kalkulatory i koncypujcie ile-by-to-mogło-być albo… wpisujcie po prostu dowolną liczbę ze wspomnianego przedziału – dajcie szczęściu szansę! Powodzenia!

Na Wasze komentarze czekamy do 27.05.2016 do godziny 23.59. Wyniki podamy do 01.06.16 w tym wpisie. Prosimy o uzupełnianie pola e-mail przy dodawaniu komentarza – nie będzie on widoczny dla pozostałych czytelników, a nam ułatwi skontaktowanie się z laureatami. Jeżeli laureat nie skontaktuje się z nami i nie poda adresu do wysyłki nagrody do 05.06.16 do godziny 23.59 nagroda przechodzi na kolejna osobę. Wysyłka nagrody wyłącznie na terenie Polski. W konkursie nie mogą brać udziału członkowie rodzin ani pracownicy Organizatorów, czyli mataja.pl i Wydawnictwa Edgard. Uwaga! Komentarze na blogu są moderowane – jeśli komentujesz u nas pierwszy raz Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem. Czasem w zalewie spamu możemy przez przypadek jakiś komentarz przeoczyć – jeżeli Twój komentarz nie pojawi się w ciągu 24 godzin daj nam proszę znać.

WYNIKI

Dziękujemy wam bardzo za liczny udział! Lubimy wasze strzelanki! 🙂 Tym razem prawidłową odpowiedzią było 114, którą to wytypowały 4 osoby

Paulina, Motylka, Renata i Agata. Jako że mamy do rozdania 5 nagród to przeszukiwałyśmy odpowiedzi pod kątem 113 i 115, bo nie uwierzycie są najbliżej 114 😉 I tutaj więcej osób było w pobliżu, ale obowiązuje zasada kto pierwszy ten lepszy w związku z czym puzzle wędrują do uczestniczki pod pseudonimem AtenA

Zwycięzcom (zwyciężczyniom?) gratulujemy! Napiszcie do nas na kontakt@mataja.pl z adresu mailowego którym udzielałyście odpowiedzi. Dajcie nam dane do wysyłki nagrody i zdeklarujcie czy wybieracie Mieszkańców drzewa czy może Plac zabaw.

Dzięki raz jeszcze za wspólną zabawę z Kapitanem Nauką!

 

 

Mama Pierworodnej (7), Drugorodnego (5) i Wikinga (1). Żona Wirgiliusza. Uwielbia podejmować decyzje w oparciu o to co prawi nauka, bo z rad ciotek dobra-rada trudno wyciągnąć zwykle spójny wniosek. Czekoladoholiczka, która jak na matkę małych dzieci przystało nie ma absolutnie żadnego hobby. Poza spaniem rzecz jasna. Od prawie 6 lat wspiera w internecie matki za pomocą tego o blogaska. Pomysłodawczyni nurtu zabaw Montesorry, a także rodzicielstwa opartego na lenistwie.

314 komentarzy

Leave a Reply Kliknij tutaj, aby anulować odpowiadanie.

Pozostaw odpowiedź AlAl Anuluj pisanie odpowiedzi