Always Look On The Bright Side of Life …czyli, że karmienie piersią nastraja pozytywnie.

Widok słońca za oknem i zapach wiosny w powietrzu nastroił mnie pozytywnie do pokazania Wam najnowszych wyników badań, które  wspierają tezę, że karmienie piersią to nie tylko czynność polegająca na żywieniu dziecka ale cała masa procesów biologicznych i psychologicznych związanych także z jego rozwojem socjo-emocjonalnym.

Zdolność do rozpoznawania, odróżniania, nazywania i w ogóle do spostrzegania emocji to podstawa naszego bytu w społeczeństwie. Obserwacje mimiki twarzy, głosu, ekspresji ciała i analiza tychże poprzez skomplikowane procesy zachodzące w mózgu (głównie w prawej półkuli) umożliwia nam przecież interakcje społeczne z innymi tak zwanymi – homo sapiensami. Ja jestem zwierzem emocjonalnym, chłonę emocje swoje i innych, te pozytywne i negatywne – niestety.

Jak wykazują badania, karmienie piersią (kp – będę używała skrótu bowiem karmienie piersią mi się rozmnożyło w tekście) – to jest długość wyłącznego kp i ilość karmień prosto z piersi nastraja pozytywnie same karmicielki. Reagują one większą wrażliwością na przetwarzanie pozytywnych emocji, sygnałów społecznych (uśmiechnięte twarze – na zdjęciu poniżej) a mniejszą na te negatywne.

Untitled-3Krol KM, Kamboj SK, Curran HV et al. Breastfeeding experience differentially impacts recognition of happiness and anger in mothers. Sci Rep; 2014 ,12;4:7006. doi: 10.1038/srep07006.

Powiedziałabym, że potrafią olewać nieprzyjazne emocje i skupić się na odbieraniu tych dobrych. Być może wiąże się to z umiejętnością nie zaprzątania sobie głowy wiecznie naburmuszoną i niezadowoloną z życia koleżanką a skupieniu się na rozmowie z uśmiechniętą panią na ławeczce w parku. Jakże cudowna cecha. Też chcę tak mieć. Mamy karmicielki cyckiem zachowują się w podobny sposób jak wszyscy niekarmiący po donosowej podaży oksytocyny, zwanej potocznie i nie bez kozery hormonem miłości. Jest to związek produkowany  nie tylko podczas kontaktu fizycznego ale także w trakcie laktacji. Oksytocyna wydzielana jest pod wpływam ssania piersi, odciągania mleka czy nawet widoku i myślenia o  dziecku i odpowiada za odruch wypływu pokarmu. Tak, bez niej ani rusz. Odruch ten ma także skutki psychologiczne. Nadmienię jeszcze, że donosowe „sztachnięcie” się oksytocyną wydłuża czas kontaktu wzrokowego, zwiększa poziom ufności, hojność, pamięć społeczną i rozpoznawanie emocji u ludzi. Daj mi oksytocyny a powiem ci kim jesteś.

Generalnie matki karmiące wyłącznie piersią deklarują niższy poziom stresu, napięcia, negatywnych emocji i niepokoju. Na deklaracjach się nie kończy. Przeciwlękowy efekt wyraża się m. in. przez ukojenie serducha, ciśnienia krwi i aktywności całej osi podwzgórze-przysadka-nadnercza w obliczu sytuacji stresowych. Abyśmy się dobrze zrozumiały. To nie tak, że kp nie sprawia, że śmiejemy się do ziemniaka i potrafimy olać lejącego pod naszym domem chłopa. Nie moje panie. Z badań wynika, że laktacja daje nam odwagi i mocy do tego aby skutecznie ochronić swojego potomka w sytuacjach zagrożenia przy zachowaniu spokoju ducha i ciała. Więcej o tym jak w matkach kp rodzi się niedźwiedzica i odnośnik do badania znajdziecie tutaj – zachęcam. Jak jest u was? Zauważyłyście, że jesteście spokojniejsze? Patrzycie na świat trochę przez różowe okulary?

A dziecko? Dziecko, w czasie pierwszego roku życia zaczyna uwrażliwić się na emocje pojawiające się na twarzach, w głosie i postawie ciała innych,  a co najważniejsze uczy się wyczuwać i odróżniać negatywne i pozytywne emocje. Okazuje się, że te negatywne są często nawet istotniejsze dla mózgu, w którym wzmacnia się wówczas aktywność regionów związanych z odbiorem tych informacji.
Wiecie, że taki 7 miesięczny berbeć dłużej przygląda się twarzy wyrażającej strach niż radosnej buzi, jego układ nerwowy mocniej reaguje „złe” głosy niż te neutralne. Podobnie jest z ekspresją ciała.

Stworzono więc model badawczy, w którym starano się znaleźć odpowiedź na pytanie czy są może na świecie czynniki, które wpływają na indywidualne różnice rozwojowe w przetwarzaniu sygnałów społecznych niemowląt.

W tym celu niemowlęta usadowione na kolanach mam zamykano w specjalnie przygotowanym pokoju i raczono je stymulantami, na które składały się obrazy przedstawiające 6 szczęśliwych ludzkich postaw i 6 wyrażających strach. Tak wyglądały przykładowe obrazki, na które patrzyły dzieci.

figure 1_frontiersKathleen M.Krol,Purva Rajhans, Manuela Missana. Duration of exclusive breastfeeding is associated with differences in infants’ brain responses to emotional body expressions. Front Behav Neurosci. 2014; 8: 459.

Obrazy zmieniały się na ekranie monitora z odpowiednią szybkością, w określonej sekwencji, orientacji, konfiguracji, warunkach i tak dalej, a wszystko dopracowano w najdrobniejszym szczególe i w ogóle. Zbierano też szczegółowy wywiad odnośnie karmienia. Po każdej sesji analizowano aktywność bioelektryczną mózgu niemowląt. Chociaż brzmi to poważnie, to żadne z dzieci w eksperymencie nie ucierpiało.
Co im wyszło w tych badaniach zapytacie?

Wyszło im, że u 8 miesięcznych dzieci czynnikiem związanym z przetwarzaniem w mózgu pozytywnych emocji wyrażonych za pomocą ciała jest…długość okresu wyłącznego karmienia piersią. I znów, podobnie jak w badaniu z matkami, im dłużej, tym większe skupienie i wrażliwość nerwowa maluchów na szczęśliwe  pozy.

Skoro tak mają matki i dzieci (mężczyźni też tak mają jak powąchają oksytocynę – badania nie cytowano w tekście) to może być to ważne podczas tworzenia pozytywnych interakcji międzyludzkich w ogóle. Ach, gdyby to było takie proste i zależało tylko od tego to świat byłby piękny.

Takie ciekawe badania znalazłam dlatego postanowiłam się w mig z Wami podzielić tymi informacjami. Szczególnie, że są to pierwsze tego typu dane, w których wskazano że przetwarzanie emocji u niemowląt różni się w zależności od doświadczeń związanych z kp. Warto wiedzieć, że coś jest na rzeczy. A pewne jest to, że wszystkie razem, niezależnie od długości kp, karmienia piersią, butelką, mlekiem krowim, sojowym, owsianym czy migdałowym mogłybyśmy zaczynać każdy nowy dzień z pieśnią na ustach …Always look on the bright side of life….mhyhy, mhyyhhyhy…lalallalallllaa. Albą jakąś inną, byle pozytywną. Miłej nocy.

Tekst sponsorowany był przez pierwszy dzień meteorologicznej wiosny i powstał  w oparciu o dwa artykuły : ten i ten.

zdjęcie: gratistography.com

Wreszcie mamą synusia (lipiec 2014)!!! Położna- z wykształcenia i zamiłowania, Certyfikowany Doradca Laktacyjny - CDL Nr. rej. CNoL 482/2015/CDL, doradca noszenia ClauWi®, naukowiec, ostatnio także doktor nauk medycznych. Swoją drogą- najlepsza w pisaniu doktoratu z dzieckiem przy piersi;-) Bierze udział w eksperymencie naukowym mającym na celu dowiedzenie, że bez snu też można żyć. Kontakt: danka@mataja.pl

17 komentarzy

  • Odpowiedz Marzec 2, 2015

    Margo

    No cóż, ci którzy mówią, że nie ma różnicy pomiędzy mm a kp, ale mm jest wygodniejsze- się mylą. I dobrze 🙂 p.s. zawsze poprawiacie mi nastrój!

  • Odpowiedz Marzec 2, 2015

    Alicja

    A ja mam pytanie trochę z innej beczki. Od jakiegoś czasu mam podczas karmienia mdłości. Nie jakieś mocne, ale mało to przyjemne. Nie zależy od w żadnym stopniu od tego, czy jestem akurat najedzona czy głodna. Czasem pomaga jakiś napój, ale nie zawsze. Słyszałyście może o czymś takim? Jakieś rady?

    • Rzadko spotykane ale istnieje w przyrodzie takie zjawisko. I też związane z oksytocyną. Często mija samoistnie po kilku tygodniach. A rady- typowe jak przy każdych mdłościach- częstsze przekąski, picie i czekanie aż minie:-) A w ciąży miałaś mdłości?

      • Odpowiedz Marzec 2, 2015

        Alicja

        Taaak, masakryczne, do 5 miesiąca:/ Potem płynnie przeszły w nieustanną zgagę. No cóż, w takim razie czekam aż mnie;) Dzięki!

  • Odpowiedz Marzec 2, 2015

    aga

    Ehhhh…. A mnie karmienie ostatnio napawa strachem…. Kp 9 miesięcy, a mały od dwóch przybrał na wadze tylko 300g. Jest poniżej 3go centyla, nic nie chce jeść, karmienie innymi rzeczami niż cyc to horror….i co tu robić? Czy moje mleko może być już bezwartościowe? Co robić?

    • nie jest bezwartościowe tylko wręcz przeciwnie. A skoro mały nie chce jeść nic innego to dobrze, że masz coś w zanadrzu i tak można na to spojrzeć. A swoją drogą dalej zachęcać go do testowania różnych pokarmów. Dobrze żebyś ty, jako mama się tym nie stresowała bo dzieci bardzo odbierają nasze emocje. A jedzenie powinno być przyjemnością.

      • Odpowiedz Marzec 2, 2015

        aga

        Dzięki za dobre słowo 🙂

  • Odpowiedz Marzec 2, 2015

    Marta

    A ja mam całkiem odwrotny problem. Przy karmieniu piersią popadam w jakąś czarną rozpacz. Do tego stopnia, że musiałam przestać bo nie chcę szlochać nieszczęsliwam nad moim dzieckiem u piersi, kiedy ono czuje moje emocje. Teraz odciągam pokarm i przy tym jest trochę lepiej chociaż też to odczuwam. Fakt, że jestem dopiero 2,5 tygodnia po porodzie. Czy jest dla nas jakaś nadzieja? Da się to jakoś wytłumaczyć? Bardzo chciałabym karmić piersią i jest mi dodatkowo dość przykro, że tego nie jestem w stanie robić.

  • Odpowiedz Marzec 3, 2015

    Kasia

    Ja też mam pytanie, urodziłam 3 tygodnie temu, młody jest w szpitalu zaraził się od nas grypa i ma zakażenie układu moczowego:( kp ale mam zapalenie płuc i choroba + stres obniżyły mi laktację… Jak ją znowu zwiększyć by mu wystarczało? Bo teraz się okropnie złości że cyc pusty… A w jednym 1/10 tego co w drugim:(

    • Ale się pochorowaliście wszyscy:-( Kasiu ciężko mi tak na odległość Tobie coś poradzić bo musiałabym znać więcej szczegółów z waszej sytuacji. Ale laktacja to taka fajna rzecz,że można ją szybko napędzić. Najlepiej, jak najczęściej przystawiać małego, zachęcać, żeby aktywnie ssał, zmieniać piersi podczas karmienia. Jeśli jest to utrudnione w szpitalu to laktator może pomóc. I regularność. Zyczę Wam szybiego powrotu do zdrowia. Kurujcie się i cycujcie:-)

  • Odpowiedz Marzec 3, 2015

    Kasia

    Tak robimy, cycujemy cały czas a jak tata zmienia nas w szpitalu to Odciągam, dziękuję za ciepłe słowa, teraz takie są mam potrzebne!

  • A ja się zastanawiałam skąd u mnie zmiana w nastroju kiedy zaczęłam karmić prosto z cyca a nie odciągniętym mlekiem. Dopóki karmiłam odciągniętym pokarmem to miewałam takie depresyjne stany. Potem widok dziecka przytulonego do piersi jakoś to wszystko przegnał. Teraz już wiem dokładnie dlaczego.

  • Odpowiedz Marzec 4, 2015

    Komiteptol

    Mi daje dużo spokoju i cierpliwości. Optymistką jestem z natury, więc i to się nie zmieniło.

  • Odpowiedz Marzec 5, 2015

    Magda

    Tak z innej beczki… meteorologiczna wiosna już? 2 marca?

    • Odpowiedz Marzec 5, 2015

      alicja

      Kalendarzowa a metereologiczna to dwie zupełnie różne rzeczy 🙂

Leave a Reply