Nasz dom w skrócie można scharakteryzować następująco – nie w każdym pokoju mamy lampę (serio…), ale za to w każdym mamy książki. Dzieciaki naszą słabość na szczęście odziedziczyły w związku z czym książek mają pod dostatkiem, co ma ten mały minus, że nie jest już tak łatwo zrobić na nich książkowe wrażenie. Dlatego z radością odnotowałam „wow mamo, ale dziwna książka”, które wyrwało się z gardzieli Pierworodnej dosłownie chwilę po pierwszym zetknięciu z „Mapą Przyszłości”.
Myślę zresztą, że większość dzieci zareaguje na Mapę w podobny sposób, bo mało która książka ma… ponad 3 metry. Co jasne, nie cały czas tak ma – na pierwszy rzut oka dostajemy bowiem „zwyczajną” pozycję formatu A4, ale kiedy tylko berbeć ją otworzy to od razu przekona się, że w tej książce nie ma nic zwyczajnego. Jest ona zresztą niezwykła nie tylko w formie (rozkłada się jak harmonijka, choć czytać tak normalnie, kartkując też można):

ale też treści, bo treści w niej w zasadzie… brak. Tomasz Minkiewicz, czyli autor Mapy nakreślił nam bowiem jedynie początek historii, a resztę musimy dopowiedzieć sobie sami, bazując na wyjątkowo (naprawdę wyjątkowo!) odjechanych ilustracjach i niczym nieograniczonej dziecięcej wyobraźni – przy tworzeniu Mapy Przyszłości Minkiewiczowi przyświecała bowiem myśl by czytelnicy, jako sam rzecze we wstępie „wymyślali i wygłupiali się na potęgę”.
Książkę rozpoczyna coś co powinno ucieszyć każdego fana nauki, czyli eksperyment. Niefortunnie udany eksperyment. Tak właśnie – niefortunnie udany. Pani Ola nauczycielka klasy 3c kazała bowiem uczniom przygotować eksperyment i pokazać go klasie na lekcji, ale nic nie mówiła o tym, że eksperyment ma się nie udać! A jako że Albek i Brysia postanowili przygotować portal do podróżowania w czasie, który niestety zadziałał to cóż… wszyscy obecni w klasie i parę pomocy naukowych (i krzeseł) zostało wessanych w przyszłość i rozrzuconych po całej kuli ziemskiej. I tu zaczyna się nasza rola, bo uczniowie potrzebują pomocy i proszą byśmy ich i wszystkie wessane z klasy przedmioty zlokalizowali na mapie. Nooo może poza dziennikiem klasowym 😉
Tutaj też staje się jasne dlaczego książka ma specyficzną formę i jak już pewnie zauważyliście stanowi tak naprawdę jeden długaśny arkusz papieru w dodatku zadrukowany dwustronnie. Jedna strona ma orientację poziomą i zabiera nas w podróż z północy na południe naszej planety – zaczynamy od Bieguna Północnego i wędrujemy palcem po mapie przez Europę, Afrykę aż do Bieguna Południowego. Druga strona jest w orientacji pionowej i prowadzi nas od Ameryki, przez Europę aż do Azji.

Jedyna w historii książka z dwiema przednimi okładkami, tu nie ma tyłu proszę państwa – zaczynamy od okładki z lewej jeśli chcemy podróżować od bieguna do bieguna i od prawej jeśli interesuje nas podróż z zachodu na wschód.
Ale pamiętajcie – to jest daleka przyszłość! Tu wszystko jest możliwie, inne, niesamowite. Dlatego na Biegunie Północnym znajduje się wielka fabryka… lodów, a po oceanach obok statków pływają… ogromne kaczuszki kąpielowe. Są monstrualne roboty grające w golfa, przywrócone do życia dinozaury, kosmici, postrzeleni naukowcy, tajemnicze konstrukcje, budowle i pojazdy, czyli pełne pomieszanie z poplątaniem, a pomiędzy tym wszystkim „zwyczajni” ludzie. Na mapie są też miejsca znane nam z teraźniejszości, które przetrwały te wszystkie lata – znajdziemy tu m.in. Big Bena, Statuę Wolności. Tadź Mahal, Shangahi Tower i Zamek Królewski w Warszawie, ale też dom muminków czy pomnik małej syrenki w Kopenhadze. Na końcu książki jest zresztą spis tych rzeczywistych miejsc do odszukania co może stanowić nie lada gratkę dla dzieci w wieku szkolnym, a z tymi młodszymi można się bawić wyszukując zdjęcia rzeczonych miejsc w internetach a potem razem ich szukać na mapie.

Poznajecie co do za kontynent?

Basen kulkowy wzbudzający entuzjazm Pierworodnej widzą?


Ze względu na bogactwo detali i ogromną dowolność interpretacji myślę, że książka spodoba się zarówno starszym przedszkolakom, jak i dziesięciolatkom. Pierworodna przez całą drugą połowę meczu Polska-Ukraina próbowała namierzyć na mapie „starego zasuszonego rogala”, który razem z 3c został wessany w przyszłość. Nie udało jej się co otwiera nam świetlaną drogę do obejrzenia w spokoju 1/8 finału 😉 Ale namierzanie „ofiar” portalu stworzonego przez uczniów to tylko część zabawy. Mnogość postaci, budynków i zupełnie, ale to zupełnie nieoczywistych scenek rodzajowych pozwala na puszczenie wodzy fantazji i tworzenie scenariuszy, snucie historii oraz dociekanie kto, co i dlaczego.

Ot przykładowo moje dziecię przez bez mała 15 minut potrafiło zastanawiać się o co chodzi z tym bałwanem (patrz kolejne zdjęcie). Młoda wysnuwała coraz to bardziej postrzelone hipotezy aż w końcu usatysfakcjonowana stwierdziła, że bałwan zapewne przeżarł się lodów z pobliskiej fabryki, rozchorował się i aplikują mu teraz lekarstwo, a pan ze znakiem zakaz wstępu jest gwarantem swoistej kwarantanny, bo najwyraźniej w przyszłości przeżarciem się można się zarazić. Inny dzieciak stwierdzi być może, że bałwanowi grozi roztopienie, a to dziwne coś to wielki termometr kontrolujący jego parametry mrożeniowe. Jeszcze inny wymyśli, że za pomocą tej „strzykawki” naukowcy próbują bałwana ożywić i tak dalej, i tak dalej.

Bałwan to tylko maleńki wycinek całej książki w której scenek tego typu jest naprawdę mnóstwo dzięki czemu zabawy starczy na długo. Bo mapa nie tylko rozwija spostrzegawczość i wyobraźnię, ale przede wszystkim bawi. Także rodziców. Mnie bardzo ujął sposób w jaki zarysowano fabułę – dowcipny i celnie oddający realia większości klas – czytając uśmiechałam się z sentymentem. Również na ilustracjach znajdziecie wiele zabawnych, zaskakujących i zrozumiałych – myślę tylko dla dorosłych – fragmentów włączając w to smaczki typu Saruman i jego Orki (przy czym orki wyglądają jak prawdziwe filmowe orki, nie żadne uładnione i ubajkowione) żyjące sobie w spokoju w gdzieś w centralnej części Afryki. A jeśli dodać do tego fakt, że jeden z uczniów 3c ma ksywę Frodo to robi się całkiem wesoło 😉

Aha i przygotujcie się, że kiedy już znajdziecie z malizną wszystkich uczniów i przedmioty z 3c to natrafiacie coś takiego – powodzenia, nam dalej kilku brakuje 🙂 :

Mogłabym tak pisać długo, ale żeby nie przynudzać i nie zdradzać wam wszystkiego powiem tylko tyle, że według mnie Mapa to książka która wymyka się wszystkim definicjom – niekonwencjonalna, wciągająca niczym uczniowski portal i wyjątkowo dobrze realizująca hasło przewodnie znanej wszystkim piosenki „fantazja jest od tego żeby bawić się na całego”. Unikalna forma książki otwiera też wrota do innych zabaw – ot chociażby Pierworodna na mapie buduje sobie nowe miasta z lego, podróżuje po niej swoimi plastikowymi dinozaurami albo własnymi stopami udając że jest turystką. Książka fajnie sprawdzi się też jako podkładka do tego by porozmawiać z kilkulatkiem, że świat jest duży i szeroki i zamieszkują go naprawdę bardzo, ale to bardzo różni ludzie. I tylko trzeba na Drugorodnych uważać, bo łachudry drą Mapę na potęgę. Nasza już w kilku miejscach połatana taśmą klejącą.



Tomasz Minkiewicz
Mapa Przyszłości
wydawnictwo Nasza Księgarnia (swoją drogą to kolejna po Przekrojach – tu i Fefe – tu wyróżniająca się pozycja od NK)
Cena okładkowa 39,90 zł, ale na stronie wydawnictwa jest za 31,90 (klik), a jak was znam to wyniuchacie gdzieś jeszcze taniej 😉
A teraz uwaga – niespodzianka! Z okazji rozpoczynających się lada chwila wakacji razem z umiejącym w książki dla dzieci wydawnictwem Nasza Księgarnia mamy dla was 5 egzemplarzy Mapy Przyszłości! By wziąć udział w naszym konkursie wystarczy:
1. Przenieść się w przeszłość i zgadnąć ile dni znałam Wirgiliusza zanim zostaliśmy parą – dla ułatwienia dodam, że liczba ta mieści się w zakresie 3000 – 3100. Odpowiedzi wpisujcie w komentarzach pod tym wpisem na blogu lub tym na FB (gdzie wam wygodniej, tylko pamiętajcie że FB czasem robi czary z komentarzami). Będzie nam przy tym bardzo miło jeśli klikniecie lubię to albo udostępnicie (wtedy będzie nam nawet milej) ten wpis (klik) na FB.
I pamiętajcie – jedna osoba = jeden komentarz 😉
Wygrywa pięć osób, które będą najbliższej prawidłowej odpowiedzi. Jeżeli osób, które trafią będzie więcej będzie obowiązywała zasada „kto pierwszy ten lepszy”. Odpalajcie zatem kalkulatory i koncypujcie ile-by-to-mogło-być albo… wpisujcie po prostu dowolną liczbę ze wspomnianego przedziału – dajcie szczęściu szansę! Powodzenia!
Na Wasze komentarze czekamy do 29.06.2016 do godziny 23.59. Wyniki podamy do 04.07.16 w tym wpisie. Prosimy o uzupełnianie pola e-mail przy dodawaniu komentarza – nie będzie on widoczny dla pozostałych czytelników, a nam ułatwi skontaktowanie się z laureatami. Jeżeli laureat nie skontaktuje się z nami i nie poda adresu do wysyłki nagrody do 07.07.16 do godziny 23.59 nagroda przechodzi na kolejna osobę. Wysyłka nagrody wyłącznie na terenie Polski. W konkursie nie mogą brać udziału członkowie rodzin ani pracownicy Organizatorów, czyli mataja.pl i Wydawnictwa Nasza Księgarnia. Uwaga! Komentarze na blogu są moderowane – jeśli komentujesz u nas pierwszy raz Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem. Czasem w zalewie spamu możemy przez przypadek jakiś komentarz przeoczyć – jeżeli Twój komentarz nie pojawi się w ciągu 24 godzin daj nam proszę znać.
WYNIKI KONKURSU
Dzięki wielkie za udział – jak zwykle jesteście niezawodni! 🙂 Pytaliście czy naprawdę mam to policzone – tak mam, nie zadałabym wam pytania z czapy. Byliśmy w stanie policzyć dokładną ilość dni, bo znamy się od podstawówki, a jedno z nas zmieniło w pewnym momencie szkołę i wtedy się poznaliśmy – proste 😉 Prawidłowa odpowiedź to 3090 dni – udało się wstrzelić następującym konkursowiczom:
Karolcia (komentarze na blogu)
Alathi (komentarze na blogu)
Natalia (komentarze na blogu)
Paulina Wrzosek (komentarze na FB)
Jako że nagród mamy 5 to zgodnie z regulaminem szukaliśmy osoby, która była najbliżej prawidłowej odpowiedzi, czyli podała liczbę 3089 lub 3091 zgodnie z zasadą „kto pierwszy ten lepszy” tą osobą była:
Iwona Keane (komentarze na blogu – ten wstawiony o 20.13)
Gratulacje dla zwycięzców! Podeślijcie nam dane do wysyłki na kontakt@mataja.pl – kontaktując się z nami z tego maila, którego podaliście przy odpowiedzi. Pozostałym dziękujemy za udział i zapraszamy do następnych konkursów – będą na pewno! 🙂


285 komentarzy
3089
3078
3099
3072
3565
3002! 🙂
Hmm… 3013 🙂
3059
3099
3001 🙂
3001! 🙂
3048
3033
3000 🙂
3033?
3066
3260 🙂
Miało być 3026 🙂
3029?
3027:-)
3070
3997
Miało być 3098
3017
3072 🙂
3019 🙂
3075
3058!
3020
3055
3003 🙂
3065
Na bank 3057! 😛
3019
3077
3080
3050
5052
3020
3050 🙂
3001
Niech pomyślę… 3058? 😉
3053
3021
3069
3004
3099
3050
3027
3044 🙂
3028
3056
3098
3017
3062
3000 🙂
3009
3000
3023
3097
3049
3035
3096
3017
3088 !
3051
3083
3072
3033
3007
Jakbym nie liczyl, to wychodzi mi, że 3092.
3060
3053
3038
3067?pozdrawiam
3030
3055
3051
Myślę, ze 3025
3087 😀
3027
3012
3015
3002
3011
3072 🙂
3091
No wiadomo ze to era dinozaurów – 3099:)
3073
3090
3033
3044
3059
3013
3060 🙂
3021
Będzie ze 3033! A co!
3036
3066
3056
3001
3088
3089
3099 bedzie jak nic!
3057
3023
3067
3029?
3031
3015
3022 😉
3044
3076
3059:-)
3058
3030
3064
3059
3055
3074 ☺
3056 🙂
3022
3022
3010? 🙂
3024
3099
3026
3033
Myśle, ze 3006 🙂
3005¿ 🙂
3078
3013
3011
3015
3005
3017
3069 może?
3003 🙂
3033
3097
3074
3025
3078
3030
3028
3054
3033
3030
3027
3025
3002
3011
3045
3073
3017
czuję, że to 3032 🙂
3018
A właśnie, że 3035 ?
3004 🙂
3097
3032
3048
3000
3001
3025
3034
Może 3050?
3050
Ale bym się ucieszyła! ✊✊✊
Dzięki za wskazowke!
3033
3059 😀
3003
3050 ☺
3095
3013
3031
3084:D
3037 🙂
3025 😉
3069
3058
3078
3076
3001
3069
3082
3022
3087
3063 🙂
3013
3095
3044
3100
3053
3069
3098
3026
3078
3057
3055
3043
3003
3090
Stawiam na 3071 🙂
3066
3033
3048
Serio masz to policzone? 😉
3028
3030! 🙂
3055
3093 🙂
3003
3087
3056
Nawet nie wiem jak to policzyć, więc strzelam, że 3087. 🙂
3029
Moze posrodku 3050 😉
3096
3090
Każdy szczęściu dopomoże, każdy dzisiaj wygrać może! 😀 3034
3008
3049
3013
3099
3024
3000
3016
3045
3099
3064
3039
3079 🙂
3001
3028
3015
3067
3098
3018
3064
3032
3061
3074
3086
3052
3086?
3066
3047
3079
3050
3017
3077 🙂
3089
Stawiam na 3089
3014
a może … 3078…
3049
3089
3078??
3083 🙂
3021
3079
3049 🙂
3085
3033 ?
3026
3073
3013
3051
3013
3069
3007
3028
3085
3088
3096 :-)))
3021
3026…
3049
3011
3016
3010
3079
3027
3025
[…] czerwcu napisałam kilka słów o wyjątkowej książce – Mapie Przyszłości (klik), dziś chciałabym wam przedstawić kolejną wyjątkową mapę – tym razem taką która zabierze […]
2092? 🙂